Społeczeństwo

Jak kuratoria dbają o zdrowie psychiczne dzieci. To fikcja. Załapie się ten, kto ma farta

Równy dostęp do psychoedukacji jest w naszym kraju fikcją. Równy dostęp do psychoedukacji jest w naszym kraju fikcją. Edi Libedinsky / Unsplash
Takie to czasy, że Dzień Dziecka aż prosi się obchodzić – między innymi – nawiązując do tematu zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży.

Fundacja GrowSpace, współorganizująca m.in. Ranking Szkół Przyjaznych LGBTQ+, zwróciła się do kuratoriów oświaty z pytaniami o to, co robią i jak troszczą się o zdrowie psychiczne polskich uczniów i uczennic. Dziś przekazano, co z tego wynikło.

Kuratorium Barbary Nowak się nie poczuwa

Otóż małopolskie kuratorium, kierowane przez słynną Barbarę Nowak, odpowiedziało, że działania na rzecz zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży nie leżą w kompetencjach urzędu. Podobnie widzą swoje zadania pracownicy kuratoriów w województwach warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim i zachodniopomorskim. Cztery kuratoria – kujawsko-pomorskie, łódzkie, opolskie i dolnośląskie – prostodusznie zadeklarowały, że żadne działania nie są prowadzone.

Jednocześnie siedem instytucji – z województw podkarpackiego, wielkopolskiego, pomorskiego, świętokrzyskiego, lubuskiego, śląskiego i mazowieckiego – poczuwa się do zainteresowania tym obszarem i prowadzi działania profilaktyczne. Prezentujący dane Dominik Kuc z Fundacji Growspace wyliczał, że kuratorium pomorskie zorganizowało 29 przedsięwzięć: konferencji oświatowych, dyżurów psychologiczno-pedagogicznych, a także działań profilaktyczno-psychoedukacyjnych. W wielkopolskim w różnych programach zorganizowanych przez KO wzięły udział 142 szkoły, w pomorskim – 906 (co jest całkiem sporą liczbą, bo wszystkich placówek jest tam ok. 1,5 tys.), z kolei w podkarpackim – 214.

Jak kuratoria troszczą się o zdrowie dzieci

Jak to faktycznie jest z zadaniami kuratoriów w świetle oświatowych przepisów? Otóż mówią one, że kurator m.in. „współdziała z placówkami doskonalenia nauczycieli, poradniami psychologiczno-pedagogicznymi i bibliotekami pedagogicznymi w realizacji zadań dotyczących diagnozowania i potrzeb w zakresie doskonalenia nauczycieli” oraz że „współdziała z właściwymi organami, organizacjami i innymi podmiotami w sprawach dotyczących warunków rozwoju dzieci i młodzieży, w tym w przeciwdziałaniu zjawiskom patologii społecznej, a także może wspomagać działania tych podmiotów”.

Niewątpliwie przestrzeń do aktywności jest. I mogłoby się wydawać, że przykładowo pani Barbara Nowak świetnie ją widzi, bo w licznych wypowiedziach medialnych i wpisach twitterowych odnosi się do tematów zahaczających o zdrowie psychiczne („Przyszłość Polski rozstrzyga się dziś w naszych szkołach. Ostre starcie ideologiczne – szkoła z korzeniami cywilizacji chrześcijańskiej czy neomarksistowska konstrukcja nowego człowieka wg edukacji włączającej”). Oczywiście można skwitować, że faktycznie dla zdrowia dzieci i młodzieży to lepiej, że żadne programy akurat przez kurator Nowak nie są organizowane. No i jest jeszcze kwestia rozumienia pojęcia „kompetencje” – jako obowiązki lub też umiejętności – bo jeśli chodzi o brak tych drugich, pani Nowak niewątpliwie ma rację.

Ale zupełnie serio, jak podkreślał Dominik Kuc, uzyskane odpowiedzi kuratoriów wyraźnie dowodzą, że równy dostęp do psychoedukacji jest w naszym kraju fikcją. Innymi słowy, jest z nią jak z większością dobrych rzeczy w polskich szkołach – załapie się na nie ten, kto ma farta.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Nauka

Czy istnieją miasta idealne? Nowa Huta warunki spełnia. Warto przyjrzeć się jej bliżej

75-lecie Nowej Huty to okazja do rachunku sumienia dla urbanistów, decydentów i deweloperów. A dla nas – do refleksji, gdzie naprawdę chcielibyśmy mieszkać.

Marcin Skrzypek
09.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną