Lewandowski: misja zakończona, odchodzę z FC Barcelona. „Przybył jako gwiazda, odchodzi jako legenda”
„Nigdy nie zapomnę miłości, którą otrzymałem od fanów od moich pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi. Dziękuję wszystkim, których poznałem po drodze w tych pięknych czterech latach. Szczególne podziękowania kieruję do prezesa Laporty za to, że dał mi szansę przeżyć najbardziej niesamowity rozdział w mojej karierze. Barca jest z powrotem tam, gdzie należy” – napisał na Instagramie Lewandowski.
Kataloński klub w swoich mediach społecznościowych napisał: „Przychodził jako gwiazda, odchodzi jako legenda”.
Lewandowski, symbol odrodzenia
Cztery lata temu Polak dołączył do FC Barcelony, kiedy ta była w dużym kryzysie. Bez Leo Messiego, zadłużona i z wygrywającym niemal wszystko największym rywalem – Realem Madryt. Lewandowski chciał odejść z Bayernu Monachium, z którym przez osiem lat święcił największe triumfy w życiu, a Barcelona potrzebowała największej światowej gwiazdy, która stanie się symbolem odrodzenia. I taką Polak się stał.
Lewandowski dołączył do grającej pokazowy turniej w Stanach Zjednoczonych drużyny i niemal od razu był jej najważniejszym trybem – klasyczną dziewiątką, która zdobywa kluczowe i piękne bramki, oraz opiekunem młodych gwiazd, które miały stanowić o wielkości FC Barcelony w przyszłości, m.in. Gaviego, Yamala czy Pedriego.
„Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, aby iść dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja jest ukończona. 4 sezony, 3 mistrzostwa” – napisał w sobotę Lewandowski. Przez te cztery lata polski napastnik sięgnął po trzy mistrzostwa Hiszpanii, Puchar Króla oraz trzy Superpuchary Hiszpanii. W pierwszym swoim sezonie od razu został królem strzelców La Liga.
Teraz Arabia Saudyjska?
Jednak w ostatnim sezonie nie tak młody już Polak zaczął odgrywać mniejszą rolę w drużynie Hansiego Flicka (trenera, z którym w Bayernie Monachium wygrał Ligę Mistrzów). Coraz rzadziej wychodził w pierwszym składzie, bramek też – jak na niego – było mniej. Od miesięcy mówiło się o zainteresowaniu Lewandowskim na rynku. Wymieniano włoskie drużyny: Milan i Juventus, Chicago Fire z MLS (w tej lidzie gra Messi), i oczywiście zespoły z krajów arabskich, gdzie od kilku sezonów występują m.in. Ronaldo i Benzema.
Obecnie najpoważniejszym kandydatem do zatrudnienia Polaka jest Al-Hilal z Arabii Saudyjskiej, który – według medialnych doniesień – ma oferować Lewandowskiemu 90 mln euro za sezon.