Niemcy dobrze o Polsce

„Der Spiegel” chwali cud gospodarczy nad Wisłą
Czołowy i opiniotwórczy tygodnik niemieckich elit, „Der Spiegel”, publikuje duży tekst o fenomenie Polaków i polskim cudzie gospodarczym. Oto jego obszerne fragmenty.
Tygodnik podkreśla zbliżenie Polski z Unią Europejską.
Kancelaria Prezydenta RP

Tygodnik podkreśla zbliżenie Polski z Unią Europejską.

Okładka 'Der Spiegel' w którym ukazał się tekst o Polsce i Polakach.
materiały prasowe

Okładka "Der Spiegel" w którym ukazał się tekst o Polsce i Polakach.

W tekście „Ambitny naród” z najnowszego numeru „Der Spiegel” reporter Jan Puhl pisze m.in.: Cud gospodarczy nad Wisłą. Zacofany dawniej kraj rolniczy kwitnie, duże jest poparcie dla polityki proeuropejskiej i nawet stosunki z Niemcami przestały być tak napięte.

„Der Spiegel” to kolejny w ostatnich miesiącach opiniotwórcy tytuł – po prestiżowym anglojęzycznym tygodniku „The Economist” – który zwraca uwagę na sukcesy naszego kraju. Niemiecki autor tekstu podaje historię miasta Wrocław, dziś sprawnie zarządzanego i błyskawicznie się rozwijającego, jako najlepszy przykład sukcesu Polski i Polaków.

„Der Spiegel” pisze: Prawie żaden kraj tak nie skorzystał na wejściu do Unii Europejskiej i na globalizacji, jak Polska. Przed 20 laty ten na wskroś katolicki region pomiędzy Odrą i Bugiem w dużym stopniu zorientowany był na rolnictwo i uchodził za zacofany i prowincjonalny, za kulę u nogi Europy. Jednak od tamtego czasu kraj przeżywa prawie nieprzerwany rozkwit. Nawet wtedy, gdy reszta Europy w 2009 r. popadła w recesję, polska gospodarka wzrosła o 1,7 proc. Bezrobocie od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. spadło z 20 aż do 8 procent. Rozkwit objął przede wszystkim miasta. W Warszawie czy Poznaniu jest pełne zatrudnienie. A Polacy według sondaży należą do najbardziej optymistycznie nastawionych obywateli Europy. Jeszcze nigdy nie powodziło im się tak dobrze jak teraz.

Autor z „Der Spiegel” podkreśla również stabilną sytuację polityczną:

Także pod względem politycznym Polska jest jednolita. Premier Tusk rządzi dzięki poparciu stabilnej większości, ekstremiści - zarówno lewicowi jak i narodowo-prawicowi - nie są już reprezentowani w Sejmie. Relacje z Berlinem są jak najlepsze, a wobec Rosji dominuje nienerwowy ton. W Brukseli Polacy przestali drażnić jako ci, którzy zawsze blokują, w międzyczasie zaczęli być postrzegani jako strona, której zachowania są przewidywalne. Nie minęło nawet ćwierć wieku od czasu upadku Bloku Wschodniego, a ten 38-milionowy naród stał się poważaną siłą w swoich regionie.

Liderzy w UE

„Der Spiegel” podkreśla, że rozwój gospodarczy Polski nie wynika jedynie z tańszej siły roboczej: zakłady nie służą już jako przedłużenie taśmy produkcyjnej zagranicznych koncernów – w polskich pracownikach Zachód odkrył dobrych fachowców.

Prestiżowy tygodnik, opiniotwórczy wśród niemieckich elit społecznych i politycznych, podkreśla również strategiczne zbliżenie, jakie w ostatnich latach dokonało się z naszym zachodnim sąsiadem.

Trzy lata minęły od czasu, jak w Warszawie sprawowali władzę bracia Kaczyńscy o orientacji narodowo-konserwatywnej. Epoka lodowcowa w stosunkach polsko-niemieckich minęła. Odkąd premierem jest Donald Tusk, spór o Centrum przeciw Wypędzeniom został bezkonfliktowo rozwiązany. Polacy i Niemcy występują dziś wspólnie na rzecz efektywniejszych sił zbrojnych UE.

Podczas kryzysu wokół euro stanowiska Berlina i Warszawy zbliżyły się jeszcze bardziej. Gdy Angela Merkel jedynie z oporami zgodziła się udzielić Grecji gwarancji finansowych, Polacy niespodzianie stanęli po jej stronie. Zarówno Warszawa, jak i Berlin są zwolennikami oszczędności. Polska konstytucja ogranicza wielkość zadłużenia kraju, a sektor bankowy podlega ścisłej kontroli: w przeciwieństwie do Węgrów czy obywateli republik bałtyckich, Polacy nie mogli zadłużać się na taką skalę w obcych walutach. Natomiast w Budapeszcie i w Rydze - w czasach kryzysu - właśnie takie kredyty doprowadziły setki małych firm do ruiny.

Rzad Angeli Merkel w Berlinie liczy na to, że znajdzie w Polsce sojusznika w konflikcie z rozrzutnymi południowoeuropejskimi partnerami w Grupie Euro. Odpowiada to ambicjom Warszawy, która w lipcu po raz pierwszy obejmie prezydencję w Radzie UE i spodziewa się, że będzie mogła wreszcie współpracować z wielkimi państwami członkowskimi UE jak równy z równym".

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną