Mundury trzęsą Egiptem
Rządzi armia. Mural ukazujący marszałka Tantawiego i obalonego prezydenta Mubaraka jako jedną osobę. Obok inni kandydaci obozu rządowego.
Ashraf Amra/EAST NEWS

Rządzi armia. Mural ukazujący marszałka Tantawiego i obalonego prezydenta Mubaraka jako jedną osobę. Obok inni kandydaci obozu rządowego.

Wybory prezydenckie nie uspokoiły egipskiej polityki. Przeciwnie, jeszcze bardziej ją spolaryzowały. Duży wkład ma w to armia podająca się za jedyną siłę stabilizującą. Nie dość, że generałowie marszałka Tantawiego nakazali rozwiązać parlament z powodów proceduralnych, to po zamknięciu w niedzielę lokali wyborczych przyznali sobie nowe szerokie uprawnienia polityczno-legislacyjne.

Czy w takiej sytuacji pierwszy w historii Egiptu demokratycznie wybrany prezydent jeszcze się liczy, czy może jest już tylko „królem”, który panuje, ale nie rządzi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną