Referendum: prezydent Rumunii zostaje

Kapitan zostaje przy sterze
Rumuński prezydent, były kapitan żeglugi wielkiej i mer Bukaresztu, Traian Băsescu przetrwał zakończone właśnie referendum w sprawie jego odwołania.

Ale nie dlatego, że Rumuni chcieli zostawić go na stanowisku, tylko z powodu zbyt niskiej frekwencji. Żeby referendum było ważne ponad 50 proc. Rumunów powinna oddać głos, a zrobiło to nieco ponad 45 proc.

To przedostatni odcinek serialu pt. Rumunia, który rozpoczął się wiosną bieżącego roku. Ludzie mieli wówczas już za sobą cięcia i obniżki pensji, które w ramach wynegocjowanego z MFW pakietu pomocowego Rumunia zobowiązała się sukcesywnie wprowadzać, i trzeciego od początku roku premiera, który próbował ogarnąć sytuację.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną