Recenzja płyty: Cała Góra Barwinków, „Beat 2 Meet U”

Ach, to bujanie...
Jest poprawnie, sekcja dęta działa, jak należy, ale brzmienie nie wychodzi poza nazbyt oczywistą estetykę.
materiały prasowe

Dziesięć lat temu o Całej Górze Barwinków mało kto słyszał, ale kiedy w 2004 r. ukazał się debiutancki album zespołu, fani rodzimego reggae mogli mieć powody do zadowolenia – dynamika i energia muzyki łączyła się z entuzjazmem muzyków i to już był sukces. Najnowsza płyta kapeli z Kłobucka „Beat 2 Meet U” niby ma to, co mieć powinna, ale... Czegoś jakby brakuje, czegoś jakby za dużo. Przede wszystkim brak tego, z czego zespół słynął, czyli reggae’owego bujania i inspirowanego muzyką ska czadu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną