Dlaczego Polacy wybierają islam
Z brodą i bez
Czym się kierują Polacy przechodzący na islam? Tłumaczą to nadzwyczaj prosto.
Konrad Omar
Tadeusz Późniak/Polityka

Konrad Omar

Piątek, tuż przed godziną 12 w południe. Z miejskich autobusów przy warszawskim meczecie na granicy z Wilanowem grupkami wysypują się ludzie. Kobiety w hidżabach i mężczyźni z długimi brodami, arabscy emigranci oraz reszta, którzy dopiero przy wejściu zakładają na głowy chusty. W małym budynku, przypominającym bardziej bar z kebabem niż meczet, co tydzień modli się kilkadziesiąt osób. Miejsca mało, w sali damskiej jest zazwyczaj kilkanaście kobiet, ale sala męska, kilkakrotnie większa, jest wypełniona po brzegi. Czasem przed meczetem wystawiany jest namiot dla tych, dla których zabrakło miejsca.

Wszyscy czekają, aż zostanie otwarty w Warszawie nowy, większy meczet – ale sprawa odwleka się między innymi ze względu na zastrzeżenia straży pożarnej i sanepidu. Nowy meczet będzie szóstym w Polsce i wszystko wskazuje na to, że nie ostatnim. Zarówno konwertytów, jak i emigrantów przybywa. Na ulicach widać głównie kobiety – konwertytki. Hidżab, noszony na zapleczu urzędu miejskiego, stał się przyczyną pierwszej w historii sprawy o dyskryminację na tle religijnym przed polskim sądem pracy. Jednak to mężczyzn przechodzących na islam jest więcej. Jeszcze kilka lat temu jeden na kilkanaście miesięcy, teraz – jeden miesięcznie. Konwertują zwykle ci młodzi. Z blokowisk i bez perspektyw albo przeciwnie – z korporacji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną