Daniel Carleton Gajdusek: noblista skazany za pedofilię
W Szwecji pokazano film o nobliście Danielu Gajdusku, którego odkrycie uratowało tysiące ludzi. U schyłku życia został skazany w USA za pedofilię. Podobnie jak w przypadku Polańskiego, rozpętała się wówczas dyskusja, czy wybitnym ludziom wolno więcej.
Daniel Carleton Gajdusek
presens bild/BEW

Daniel Carleton Gajdusek

Tekst ukazał się w POLITYCE w kwietniu 2010 r.

Daniel Carleton Gajdusek, amerykański biofizyk i pediatra słowackiego pochodzenia, był jednym z największych geniuszy XX w. Jego badania miały rewolucyjny charakter i przyczyniły się do odkrycia nowej formy życia. Wyjaśnił on przyczyny kuru – choroby, która dziesiątkowała izolowane od cywilizacji plemiona Papui-Nowej Gwinei. Nie powodowały jej żadne znane wcześniej czynniki chorobotwórcze: bakterie, wirusy, grzyby czy pasożyty. Gajdusek odkrył nowe formy białka pozbawione materiału genetycznego, które jego następcy nazwali prionami. I to priony wywoływały kuru, jak również głośną przed laty chorobę gąbczastego zwyrodnienia mózgu, zwaną popularnie chorobą wściekłych krów. A u ludzi podobną w objawach chorobę Creutzfeldta-Jakoba (CJD) oraz Alzheimera i Parkinsona. W 1976 r. Gajdusek otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii.

Dziś mówi się, że był to chyba najbardziej kontrowersyjny Nobel w ponadstuletniej tradycji nagrody. Stało się to za sprawą szwedzkiego reżysera Bosse Lindquista, który nakręcił film dokumentalny „Geniusz i chłopcy”, pokazujący także inne, mniej dotychczas eksponowane strony życia noblisty. Carleton Gajdusek był homoseksualistą i pedofilem, który miał seksualne kontakty z 300–400 chłopcami, jak sam, po raz pierwszy, ujawnił w wywiadzie z Lindquistem. Gajdusek był w nim niezwykle otwarty, być może czuł zbliżającą się śmierć, która dopadła go w końcu 2008 r. w Norwegii jeszcze przed zakończeniem zdjęć do filmu.

Film niezwykle interesująco przedstawia dorobek naukowy Gajduska, jego upór i wytrwałość w prowadzeniu badań. Historycy nauki dokładnie to opisali. Przypomnijmy jednak w skrócie, że Gajdusek dokonał swego odkrycia śledząc w latach 50. obyczaje jednego z papuaskich plemion na wyspie Fare praktykującego rytualny kanibalizm. Ciała zmarłych krewnych, zwłaszcza mózgi, zjadane były głównie przez kobiety i dzieci, co miało im zapewnić pomyślność i powodzenie. Krowy, które jadły mieszankę paszową wzbogacaną białkiem padłych zwierząt, też były narażone na przenoszenie się prionów, które atakowały ich mózg i system nerwowy. Prowadziło to do paraliżu i śmiertelnych drgawek, charakterystycznych zarówno dla kuru jak i dla CJD.

Choć ludożerstwo praktykowane było wcześniej u Papuasów, jego rytualny charakter na Fare ułatwiał szerzenie się defektów genetycznych i kuru. Jeden z asystentów Gajduska zapytał raz żartem naczelnika wioski, czy nie mieliby ochoty skonsumować także naukowca. „Dlaczego mielibyśmy to zrobić, usłyszał w odpowiedzi, skoro prawie nie znamy doktora Gajduska”.

Rozrywki dziecięce

Największym odkryciem Gajduska na Nowej Gwinei były zwyczaje plemienia Kuku Kuku. Nazwa brzmi egzotycznie, ale powinna być znana w Polsce, bowiem te rejony wyspy odwiedzali nasi znani podróżnicy: Olgierd Budrewicz i Lucjan Wolanowski. Ci, którzy czytali książki Alfreda Szklarskiego, pamiętają zapewne, że było to najbardziej groźne plemię ludożerców („Tomek wśród łowców głów”).

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj