Recenzja płyty: Moreland and Arbuckle, „7 Cities”
Siła rażenia chwilami imponującą.
Siła rażenia chwilami imponującą.
Jest poprawnie, sekcja dęta działa, jak należy, ale brzmienie nie wychodzi poza nazbyt oczywistą estetykę.
Rzemiosło na bardzo wysokim poziomie, ale jakby trochę zabrakło magii.
To najlepsze polskie dzieła powstałe niedługo przedtem, zanim wszelkie hierarchie poprzestawiał genialny Fryderyk.
Można ich rozpoznać z daleka.
Wyciąg z całego stulecia muzyki naśladującej dźwięki cywilizacji lub będącej reakcją na nie.
Takiej płyty nie powinno się słuchać prowadząc samochód. Można niechcący zapomnieć o istniejących ograniczeniach szybkości.
Pozycja nie tylko dla fanów bluesa, ale dla wszystkich tych, którzy cenią dobrą muzykę.
To już nie są początkujący muzycy, choć w tym składzie debiutują i od razu urastają do rangi jednej z ciekawszych rodzimych rockowych grup tego roku.
Należy się spodziewać stosownie gorącego przyjęcia – najbliższy test na festiwalu Tauron Nowa Muzyka w Katowicach.
Międzynarodowa kariera Elżbiety Szmytki była jedną z tych istotnych, a jakby w Polsce niezauważonych.
Kolejny już bardzo utalentowany debiutant w tym roku pojawia się na popowej scenie nie dzięki telewizyjnemu show, tylko tak po prostu – jako uczeń szkoły muzycznej, z muzycznej rodziny (rodzice grają, a siostra, wiolonczelistka, występuje nawet na płycie.
Nic, tylko podziwiać.
Powyższy tytuł ma swoją historię.
Paulina Przybysz – wciąż kojarzona z Sistars – od dwóch lat realizuje własne pomysły (wydała dwie solowe płyty). Teraz zaskakuje nas albumem nagranym ze swoim nowym zespołem Rita Pax.
Arte dei Suonatori towarzyszy wybitnej flecistce piękną, subtelną grą; w jednym z utworów jest też solo koncertmistrza.
Subtelne śpiewanie z oszczędnym akompaniamentem ma nieoczekiwanie wielką siłę.
Jeżeli ktoś szuka płyty z muzyką lekką, melodyjną, pogodną – krótko mówiąc – wakacyjną, nie musi męczyć się wszystkimi wariantami rodzimej pieśni o tej, która dla niego tańczy.
To płyta dla miłośników klasycznego, porywającego bluesa w najlepszym wydaniu.
Postapokaliptyczny klimat prywatki na zwolnionych obrotach przykuwa uwagę i działa na wyobraźnię.