Recenzja płyty: Felicjan Andrzejczak, "Biegnę jak maratończyk"
Płyta należy do kategorii „Znacie? To posłuchajcie”.
Płyta należy do kategorii „Znacie? To posłuchajcie”.
Niektórych z tych utworów Chopin nie wydał, traktując jako prywatne
Każda okazja jest dobra, by przypomnieć światu dorobek króla rock and rolla.
Klimat ciepłego, lekko tajemniczego erotyzmu
Któż z nas nie ma swojego obrazu Janis, komu nie krążą w głowie jej piosenki?
Słucha się tego znakomicie, przede wszystkim z powodu tekstów
Pyzaty Papa z całych sił broni bluesowego przyczółka
Zaskakują – czasem pozytywnie, czasem irytująco – interpretacje Iwony Sobotki
Kompozycje, które sam Chopin bagatelizował (niesłusznie!)
Tej płyty „popularne stacje radiowe i telewizyjne” unikają jak diabeł święconej wody.
Płyta ma wdzięk staroświeckich bibelotów
Nagrania na instrumentach współczesnych
Dla tych, co wstydzą się pytać o płyty country: w jednym z nagrań artystce towarzyszy Bruce Springsteen
Gdybym nie kupił tej płyty, tobym ją sobie kupił.
Ognisty blues-rock i intensywne rockowe ballady
Spektakl grany, śpiewany, skakany i mówiony
Znakomity wzór autorskiej kompilacji, w której nie ma nic przypadkowego
Czego w tym pudełku nie ma! Obok oryginalnej, oczywiście remasterowanej, płyty są jeszcze trzy!
Piękna barwa głosu śpiewaka plus poprowadzony ze zrozumieniem akompaniament orkiestrowy.
Świetne melodie, no i Możdżer z Halamą na dokładkę.