Recenzja serialu: „Madison”, scen. Taylor Sheridan
Nowy serial Taylora Sheridana toczy się na obrzeżach jego uniwersum „Yellowstone”.
Nowy serial Taylora Sheridana toczy się na obrzeżach jego uniwersum „Yellowstone”.
Może to niesmak, jaki pozostał po ekranizacji „Pierwszego śniegu” z 2017 r. z Michaelem Fassbenderem w roli detektywa Harry’ego Hole’a spowodował, że tym razem Jo Nesbø nie oddał swojej powieści w obce ręce. Sam stanął za sterami serialowej adaptacji.
O niedoskonałych kobietach powstał serial doskonale nijaki.
Historia zapowiedzi ekranizacji wydawanych od 1990 r. bestsellerowych powieści Patricii Cornwell z lekarką medycyny sądowej Kay Scarpettą w centrum jest równie długa, jak sama, licząca już 29 pozycji, seria.
Ogląda się ten splot wątków i mieszankę tonów dramatycznych i komediowych z przyjemnością.
W wątku obyczajowym nie brak przejmujących i świetnie zagranych scen, dużo gorzej wypada część kryminalna.
Turecki serial na podstawie jednej z najważniejszych powieści Orhana Pamuka „Muzeum niewinności”, napisanej już po Nagrodzie Nobla, zapowiadał się nieźle.
Tematem nie są zepsute elity ani brudna polityka, lecz krwiożercze tabloidy.
Werbowanie agentów, zmiany tożsamości i pościgi, dorzucając przyjaźń i romanse.
Hit przełomu roku, jeden z tych seriali, które rozgrzewały (nomen omen) fora internetowe, wreszcie dociera do Polski.
Wiele produkcji spod znaku Marvel Cinematic Universe powstało z miłości do komiksów, tu dołącza miłość do kina nie tyle jako sztuki, ile fascynującej, choć niezmiennie trudnej branży.
Tajemnice i kłamstwa się piętrzą, alianse się tworzą i rozpadają, a gry w kotka i myszkę okazują się największą pasją wszystkich niemal bohaterów.
Serial Murphy’ego to mieszanka gatunków, klisz, kiczu, campu i pruderii.
W najlepszych momentach „Śmierć…” jest przejmująca niczym społeczne dramaty Mike’a Leigh, w nieco słabszych – także w onirycznym odcinku finałowym – przypomina podróbkę stylistyki Davida Lyncha.
Niedawny rajd Trumpa na Wenezuelę dodał serialowi aktualności i ciężaru.
„Klangor” to wciąż rozrywka z wyższej półki. Czekamy na kolejne opowieści z uniwersum Świnoujścia.
Całość jest – świetnie zagraną i sfilmowaną – mieszanką komedii i dramatu, z ostrymi ripostami i realistycznie pokazaną przemocą.
Autorskie podsumowanie 2025 r. na rynku seriali.
Finał osadzonego w latach 80. XX w. młodzieżowego horroru retro, który stał się wielkim hitem Netflixa, wykracza poza ramy prezentacji zwykłego sezonu.
Serial okrzyknięty „najgorszym” – co najmniej w tym roku, ale może i w całej współczesnej, streamingowej telewizji. Czy słusznie?