Recenzja serialu: „Unorthodox”, reż. Maria Schrader
Niemiecki miniserial jest luźną adaptacją autobiograficznej książki Deborah Feldman.
Niemiecki miniserial jest luźną adaptacją autobiograficznej książki Deborah Feldman.
Każdy odcinek serialu to odrębna historia tocząca się w niespiesznym rytmie, podkreślanym hipnotyczną muzyką Philipa Glassa.
Szalony, kiczowaty i pozbawiony zahamowań.
Przed ekranem trzyma głównie ciekawość, co jeszcze twórczyni zgotowała swoim bohaterom.
Te same plenery i potęgująca poczucie chaosu dalsza multiplikacja wątków.
Serialowa wersja nowozelandzkiego komediowego hitu z 2014 r., autorstwa Jemaine’a Clementa i Taiki Waititiego.
Dokumentalny miniserial, który w obliczu obecnej walki z koronawirusem nabiera dodatkowej mocy.
W trzecim sezonie produkcja sci-fi HBO to wciąż perełka, ale już tylko pod względem wizualnego rozmachu, widocznego w każdym, dopieszczonym do granic przesady kadrze.
To jeden z nielicznych dziś seriali, które w Polsce oglądamy z opóźnieniem.
Żydowscy bohaterowie są postaciami z krwi, kości, wspomnień i uczuć, co w dobie rosnącego na świecie antysemityzmu ma znaczenie.
Mocną stroną serii jest aktorstwo i wypracowane, rozbudowane realia.
Wciągająca niczym saga rodzinna opowieść o kobietach, które chcą uniknąć losu swoich matek.
Patrick Stewart wraca do kultowej roli.
Całość jest satyrą na cynizm korporacji i nieudolne przywództwo.
Kolejny serial według kolejnej powieści mistrza horroru Stephena Kinga to kolejna, jakże rzadko spełniana, nadzieja na udaną adaptację.
Twórcy serialowego „Sherlocka” wzięli na warsztat klasyczną powieść Brama Stokera i zabawili się z nią podobnie jak z dziełem Doyle’a – zostawiając temat i bohaterów oraz zmieniając wszystko inne.
Nowy sezon toczy się wokół ciekawego i ważnego dziś pytania o przywództwo w trudnych czasach.
Autorskie podsumowanie 2019 roku na rynku seriali.
Tematem znów jest granica, ta geograficzna i ta moralna.
Gorzki komentarz do współczesności i mocna przestroga przed przyszłością. Czesi potrafią.