Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Jak Ziobro chce wywrócić układ i zostać prawicowym mesjaszem

Minister sprawiedliwości i szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro Minister sprawiedliwości i szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro Łukasz Błasikiewicz / Kancelaria Sejmu RP
Zbigniew Ziobro szykuje swoje kadry, bo chce stanąć na czele całej polskiej prawicy. Jednak w istniejącym układzie nie ma na to szans. Dlatego chce go wywrócić. Tekst Anny Dąbrowskiej od środy w kioskach w „Polityce” i we wtorek wieczorem na Polityka.pl.

Współpracownik Mateusza Morawieckiego mówi o liście, jaki lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro wysłał do Mateusza Morawieckiego w sprawie weta do budżetu UE: – Jakby naprawdę chciał wspierać Zjednoczoną Prawicę i jej premiera, toby zadzwonił, spotkał się i porozmawiał, ale wiadomo, że nie o to mu chodzi.

Wojna z Morawieckim ma dwa cele. Ziobro może pokazać się na tle szefa rządu jako polityk bardziej ideologicznie pryncypialny, bliższy „wartościom”, a po drugie – zwalczanie Morawieckiego to inwestycja na przyszłość, chodzi o to, aby ten nie przejął płynnie po Kaczyńskim PiS i nie utrzymał popularności tego ugrupowania. To musi być zapaść, bo wtedy Ziobro przyjdzie jako nowy, ortodoksyjny mesjasz i pod hasłem powrotu do narodowo-katolickich źródeł zagospodaruje prawicowe gruzy.

Rozumiem, że prezes trzyma Ziobrę tylko po to, aby ten nie wystawił w przyszłości swoich list i nie zabrał PiS być może kluczowych dla rządzenia 3–4 proc., ale tak dłużej nie da się rządzić, od kryzysu do kryzysu wywołanego przez ziobrystów. Oni są gotowi poświęcić Zjednoczoną Prawicę w imię swoich politycznych interesów i ambicji małego człowieka oraz jego żony. Chcą rozsadzić nasz obóz i na jego gruzach wykreować nowego lidera prawicy, Ziobrę – mówi poirytowany współpracownik premiera.

Dlatego Ziobro szykuje własne kadry, które mają mu pomóc w przejęciu prawicowego elektoratu, i ma na to środki. – Już dawno namawialiśmy prezesa Kaczyńskiego, aby przykręcił im źródełko z publicznymi pieniędzmi. Na razie odebraliśmy im resort środowiska i spore pieniądze, które mieli tam do dyspozycji. Z Funduszem Sprawiedliwości też trzeba będzie coś zrobić – mówi nasz rozmówca z PiS.

To prawda, że prezes lubi zarządzać przez konflikty, ale sam już traci cierpliwość, bo ma do przeprowadzenia kilka ważnych projektów i potrzebuje jednomyślności w Sejmie. Zobaczymy, czy wreszcie ulegnie premierowi i wyrzuci Ziobrę za burtę – zastanawia się współpracownik Kaczyńskiego z Nowogrodzkiej.

„I ty Ziobrusie” – tekst Anny Dąbrowskiej o tym, do czego i jakimi metodami dąży Zbigniew Ziobro, od środy w kioskach w tygodniku „Polityka” i we wtorek wieczorem na Polityka.pl.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Już jedna trzecia Polaków to single. Związki wydają się dziś ciężką harówką, dane są zatrważające

Prof. Tomasz Szlendak o tym, że miłość i związki coraz częściej traktuje się jako ciężką pracę, a romantyczne uniesienia ciągle pozostają pożądane, ale nie są doświadczane.

Joanna Podgórska
06.01.2026
Reklama