Nawrocki w Auschwitz upomniał się o reparacje. Mamy dziś w Europie pilniejsze zadania
W przemówieniu wygłoszonym w obozie Auschwitz 27 stycznia Karol Nawrocki prawdziwie opisał dochodzenie Hitlera do władzy z poparciem większości ówczesnego społeczeństwa niemieckiego. Słusznie nazwał Auschwitz-Birkenau symbolem bestialstwa, barbarzyństwa oraz ideologii nazistowskiej.
Ekscesy Brauna
Nie skorzystał jednak z okazji, by nazwać po imieniu i potępić z mocy swego urzędu powrót antysemityzmu do polskiej polityki na obecnej skrajnej prawicy. Szczególnie prosiły się o to ekscesy Grzegorza Brauna, który przyłączył się do nikczemnej międzynarodówki negacjonistów uprawiających kłamstwo oświęcimskie zaprzeczające masowemu mordowaniu Żydów w tym obozie zagłady. Dobrze, że Nawrocki oddał cześć pamięci Żydów, ofiar Holokaustu, „przedstawicielom jednego narodu, a obywatelom wielu państw, także Rzeczpospolitej”.
Źle, że nie wysłał właśnie stamtąd, spod ruin komór gazowych i krematoriów, jasnego sygnału, że w polityce polskiej nie ma miejsca dla szerzenia nienawiści do Żydów ani do Ukraińców. Wśród żołnierzy sowieckich otwierających bramy Auschwitz było wielu Ukraińców.
Takie przemilczenia osłabiają moim zdaniem wymowę oświęcimskiego przemówienia Nawrockiego. Skoro zdecydował się on na dywagacje historyczne dotyczące Niemiec, nie powinien sugerować, że zbrodnie nazistów nie zostały w większości ukarane.
Reparacje teraz nie tak pilne
Przecież był trybunał norymberski. Z kolei wielu nazistów znalazło schronienie w strefie okupacyjnej Sowietów, w przyszłej Niemieckiej Republice Demokratycznej. A niemieckich specjalistów pokroju nazisty Wernera von Brauna przygarniały po wojnie zwycięskie Stany Zjednoczone. Innych hitlerowców zbrodniarzy ewakuowano, niekiedy z pomocą Kościoła, do Ameryki Południowej. Wśród nich Adolfa Eichmanna, ludobójcę zza biurka, który zorganizował i nadzorował system transportów kolejowych umożliwiających Holokaust.
Demokratyczne Niemcy federalne, tak jak Polska, borykają się dziś z prawicowym populizmem, nacjonalizmem i ekstremizmem. Z kręgów AfD słychać hasła rewizjonistyczne wymierzone w Polskę. Oba kraje niosą pomoc walczącej z Rosją Putina Ukrainie. Niemcy udzielają jej największej pomocy wśród państw UE.
To są dziś główne wyzwania stojące przed politykami demokratycznymi: zatrzymać brunatnych i piątą kolumnę Putina, pomóc Ukrainie zachować niepodległość, zjednoczyć się w obliczu trumpizmu. Sprawa reparacji do tych pilnych zadań nie należy.