Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Wraca sprawa wypadku kolumny Szydło. 0,07 sekundy od medalu. 5 tematów, o których warto wiedzieć

Była premier i europosłanka PiS Beata Szydło. Była premier i europosłanka PiS Beata Szydło. Prawo i Sprawiedliwość / Facebook
Będą nowe zarzuty ws. wypadku rządowej kolumny Beaty Szydło. Nawrocki prężył muskuły w czasie RBN. Polak był o 0,07 sekundy od medalu na igrzyskach. Są zarzuty dla wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Iga Świątek jest w ćwierćfinale w Dosze.

1. Wraca sprawa wypadku kolumny Szydło

Białostocka Prokuratura Regionalna finalizuje śledztwo w związku z głośnym wypadkiem w 2017 r. w Oświęcimiu z udziałem kolumny rządowej Beaty Szydło i fiata seicento. Śledczy zamierzają postawić zarzuty dziewięciu osobom, w tym ośmiu byłym i obecnym funkcjonariuszom Służby Ochrony Państwa (kiedyś Biura Ochrony Rządu).

„Postanowienia z zarzutami zostały wydane, osoby te dostały wezwania do stawiennictwa w prokuraturze w celu ich ogłoszenia” – powiedział w środę prok. Marek Bogacewicz. Więcej szczegółów prokuratura nie podaje, ponieważ część materiałów ze śledztwa objęta jest klauzulą niejawności.

Śledztwo na początku prowadziła krakowska prokuratura (ministrem sprawiedliwości był wtedy Zbigniew Ziobro). W marcu 2018 r. wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy kierowcy seicento, który miał nieumyślnie doprowadzić do wypadku. Sąd się wtedy z tym podejściem zgodził, choć warunkowo umorzył postępowanie na rok. „Kuriozalna sytuacja: są dwie osoby, co do których sąd stwierdził, że są winne tego samego czynu, ale tylko jedna została oskarżona i osądzona. I to nie pomyłka ani przypadek, że drugiej się upiekło. To metoda rządzenia: swoich bronić, obcych gonić” – pisała w 2023 r. Ewa Siedlecka w tekście „Wyrok w sprawie wypadku kolumny Szydło. Kozioł ofiarny i święta krowa”.

Jednak po utracie władzy przez PiS i Suwerenną Polskę prokuratura wróciła do śledztwa w 2025 r. Sprawdzała, czy w latach 2017-2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych zarówno w postępowaniu krakowskiej prokuratury, jak i w postępowaniu przed sądem. I przygotowała zarzuty.

2. Bicie piany u Nawrockiego

W środę w Pałacu Prezydenckim odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Karol Nawrocki założył sobie trzy punkty do dyskusji: europejski program zbrojeniowy SAFE, udział Polski w wymyślonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa Radzie Pokoju (Polska otrzymała zaproszenie) oraz możliwe „kontakty wschodnie” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z Lewicy (pod ten punkt grunt od dawna przygotowywały media sprzyjające skrajnej prawicy).

Prawica i Nawrocki coraz częściej mnożą wątpliwości w sprawie finansowania uzbrojenia Polski z unijnego programu SAFE, finansowanego z pożyczki spłacanej do 2070 r. Warszawa ma być jego największym beneficjentem, mamy dostać niemal 44 mld euro. „Obie zjednoczone w tej sprawie siły prawicy zauważyły nagle, że europejskie regulacje uwzględniają udział „obcych” dostawców na poziomie 35 proc. wartości kontraktów. Taki poziom został wyznaczony dlatego, że choć państwa europejskie uznają swoją relatywną zależność od zewnętrznych (głównie amerykańskich) dostawców uzbrojenia, to jednak za swoje pieniądze chcą realizować własne ambicje, pomysły i projekty” - tłumaczył niedawno na Polityka.pl Marek Świerczyński z Polityki Insight.

W sprawie drugiego punktu Nawrocki powiedział w czasie RBN, że Rada Pokoju Trumpa to propozycja, która „może mieć realne konsekwencje strategiczne, polityczne, wojskowe, sojusznicze, a także ekonomiczne i gospodarcze”. Stwierdził, że rząd może mieć wątpliwości, ale on oczekuje na jasne stanowisko gabinetu Donalda Tuska.

Premier Donald Tusk opuścił RBN przed dyskusją o punkcie dotyczącym Włodzimierza Czarzastego. „Prezydent Nawrocki powinien być szczególnie ostrożny w formułowaniu oskarżeń tego typu, że jak ktoś się obraca w złym towarzystwie, to go dyskwalifikuje. To był powód, dla którego opuściłem obrady po wyczerpaniu dwóch ważnych i poważnych tematów” – tłumaczył potem szef rządu.

Jak pisze na Polityka.pl Michał Danielewski, całość to było sześć godzin bicia piany, podczas których Nawrocki prężył muskuły. „Jednym słowem, mieliśmy do czynienia z polityczną wersją słynnej „libacji na skwerku”, a przez sześć godzin posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie zdarzyło się nic wartego uwagi na tyle, byśmy jeszcze w weekend o tym pamiętali”.

3. Do medalu zabrakło 0,07 sekundy

To była jedna z największych polskich szans medalowych na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie/Cortinie d’Ampezzo. Panczenista Damian Żurek świetnie prezentował się podczas wszystkich tegorocznych występów w Pucharze Świata na 1000 metrów.

Polak świetnie zaczął zawody w środę, szybko minął rywalizującego z nim w parze Estończyka i walczył o każdą setną sekundy. Zabrakło... dokładnie 0,07 sekundy do brązu, który zdobył Chińczyk Ning Zhongyan. Wygrał Amerykanin Jordan Stolz.

W zawodach doszło do szczególnej sytuacji. Kapitalnie jadący Holender Joep Wennemars nie został przepuszczony przy zmianie torów przez jadącego z nim w parze Chińczyka, omal się nie przewrócił i stracił mnóstwo czasu, a jechał po medal. Sędziowie zdecydowali, że samotnie powtórzy wyścig, ale za drugim razem zmęczenie już nie pozwoliło na dobry wynik.

Na torze saneczkowym bardzo dobrze wypadła nasza kobieca dwójka: Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska. Polki zajęły szóste miejsce. Jedynym medalem, jaki do tej pory zdobyliśmy, jest srebro na normalnej skoczni Kacpra Tomasiaka.

4. Zarzuty dla wiceszefa Kancelarii Prezydenta

Jak podali w środę dziennikarze „Superwizjera”, wiceszefowi Kancelarii Prezydenta Adamowi Andruszkiewiczowi postawiono zarzut kierowania procederem fałszowania podpisów pod listami poparcia dla Ruchu Narodowego w podlaskich wyborach samorządowych w 2014 r. I drugi: bezprawnego przetwarzania danych osobowych.

W październiku 2014 r. Andruszkiewicz był liderem Młodzieży Wszechpolskiej. Prokuratura w śledztwie przesłuchała 1596 świadków. Sporządzono 59 opinii biegłych w sprawie badania pisma ręcznego. Te opinie – jak podaje TVN24.pl – nie potwierdziły, żeby Andruszkiewicz własnoręcznie fałszował podpisy. On sam zresztą nie przyznaje się do winy. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

5. Świątek w ćwierćfinale w Dosze

To pierwszy w tym sezonie turniej rangi WTA 1000 – a Iga Świątek jest jedyną tenisistką, która wygrywała tu trzykrotnie. W środę zameldowała się w ćwierćfinale po niełatwym pojedynku z Darią Kasatkiną (urodziła się w Rosji, niedawno przyjęła australijskie obywatelstwo). W pierwszym secie Polka nie mogła znaleźć rytmu, a gdy już odrobiła straty i wszystko szło w dobrym kierunku, w jej grę znów wdarł się chaos – przegrała 5:7. Ale potem oddała rywalce już tylko dwa gemy i kolejne dwa sety wygrała z rezultatem 6:1. O półfinał zawalczy dziś z Greczynką Marią Sakkari – to spotkanie rozpocznie się nie wcześniej niż o godz. 14:10. Sakkari wciąż odbudowuje formę po spadkach z poprzednich sezonów. Nadal potrafi być groźna.

Z turniejem w katarskiej Dosze pożegnały się zaskakująco szybko wysoko notowane zawodniczki, m.in. Amerykanka Coco Gauff, Rosjanka Mirra Andriejewa i Włoszka Jasmine Paolini. Amanda Anisimova, zeszłoroczna triumfatorka, poddała swój mecz walkowerem.

Mniej szczęścia niż Iga miał w środę Hubert Hurkacz, który w Rotterdamie (ATP 500) musiał uznać wyższość Aleksandra Bublika.

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Węgierska azylantka Patrycja Kotecka. „Są sprawy, które mogą wyjść na jaw. To ją psychicznie rozkłada”

Inteligentna, odporna psychicznie i tajemnicza. Ma wpływy w mediach. Decydowała o tym, co się działo w Ministerstwie Sprawiedliwości. Od niedawna znajduje się pod ochroną węgierskiego rządu. Jaką rolę odgrywa Patrycja Kotecka-Ziobro?

Anna Dąbrowska
29.01.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną