Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Marek Suski kontra apolityczność wojska. Szef MON chce ukarania posła

Paweł Wodzyński / East News
Marek Suski potrafi zabłysnąć, zwłaszcza gdy kroczy po ziemi radomskiej. Tym razem kary za „oplucie polskiego munduru” domaga się minister obrony narodowej.

Poseł Marek Suski jest artystą. W najdosłowniejszym tego słowa znaczeniu – maluje. W grudniu w Sejmie można było podziwiać prace polityka, na których przedstawia konie, podwodne istoty i ludzi. Widać, że wyobraźnia Marka Suskiego skoncentrowana jest na sztuce, a brakuje jej w pracy politycznej. Tym razem może się to jednak skończyć karą, bo poseł PiS – zgodnie z logiką ośmioletnich rządów własnej partii – pomieszał dwa porządki, które państwo polskie rozpaczliwie próbuje rozróżniać: wojsko i politykę.

Panie pułkowniku Kalisiak

Od początku. W 2010 r. prezydent Lech Kaczyński podjął inicjatywę, aby ustanowić Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych. Z uzasadnienia projektu wybrzmiewa, że działanie było wyrazem „hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej” i „za krew przelaną w obronie Ojczyzny”. Odpowiedzialnymi za projekt ze strony Kancelarii Prezydenta RP byli dwaj prezydenccy ministrowie: Jacek Sasin i Andrzej Duda. Inicjatywa nie doczekała finału przed śmiercią prezydenta Kaczyńskiego, ale kontynuacji przez Bronisława Komorowskiego, kolejnego prezydenta, już tak. Od 2011 r. Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych obchodzony jest 1 marca.

Projekt nie wyjaśniał, skąd pomysł na datę – jego autorem był ówczesny szef Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka. 1 marca 1951 r. doszło do zamordowania siedmiu przywódców IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” w więzieniu mokotowskim. W 2011 r. przypadała 60. rocznica tego wydarzenia.

Przenosimy się 15 lat później. Obchody wypadające na pierwszą niedzielę miesiąca odbywały się m.in. w Radomiu, pod pomnikiem upamiętniającym żołnierzy „Wolności i Niezawisłości”. W uroczystości brali udział prezydent miasta, ale także radomski poseł Marek Suski. Na nagraniu udostępnionym przez europosła Krzysztofa Brejzę widać i słychać, jak polityk, na tle wojska i pod polską flagą, zwraca się z mównicy: „Proszę państwa, doszło tu do wielkiego skandalu. Właśnie wasz dowódca próbował uniemożliwić wystąpienia parlamentarzystom. Przyszli do nas i powiedzieli, że posłowie to mogą sobie po uroczystościach przemawiać. Panie pułkowniku Kalisiak, czy pan jest polskim oficerem, czy przedstawicielem junty Tuska i Czarzastego? Niech pan się zastanowi, co pan robi”.

Apolityczność wojska

Z ustaleń portalu Onet wynika, że dowództwo Garnizonu Radom podjęło decyzję o zakazie wygłaszania przemówień politycznych w obecności asysty honorowej – przez wzgląd na zasadę apolityczności armii. To zapomniana w czasach rządów PiS reguła, że wojsko i jego przedstawiciele nie mieszają się w politykę i nie stanowią dla polityków tła podczas partyjnych wystąpień i politycznych konferencji. Ta zasada była łamana w czasach rządów PiS, a przywracana jest za kadencji wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który dba, by na wspólnych wystąpieniach z wojskowymi najpierw padały pytania merytoryczne, a przed pytaniami politycznymi dziękuje asyście wojskowej i pozwala odmaszerować.

Najwidoczniej Marek Suski, który jest bliskim współpracownikiem prezesa Jarosława Kaczyńskiego, zainspirował się legendarnym wystąpieniem „bez trybu”, bo w mediach społecznościowych z dumą oznajmił: „Skandal w Radomiu! Wojsko odmówiło wystąpień parlamentarzystom pod pomnikiem Żołnierzy Zrzeszenia Wolności i Niezawisłości. Zatem wystąpiłem bez zgody!”.

Innego zdania jest szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który zapowiedział wniosek o ukaranie Suskiego: „Wojsko Polskie służy wszystkim Polakom – nie partiom, politykom czy bieżącym interesom wyborczym. Zachowanie posła Marka Suskiego wobec żołnierza podczas uroczystości w Radomiu było skandaliczne. To bezpardonowe oplucie polskiego munduru. Jako minister MON i poseł złożę wniosek do sejmowej komisji etyki o ukaranie posła PiS za te haniebne słowa. #MuremZaPolskimMundurem”.

W czwartek poseł Suski przekonywał dziennikarzy, że nie żałuje słów, obyczaju nie zna, a uroczystości nie były stricte wojskowe. Podkreślił także, że to przemówienie się mu po prostu należało, bo „pod pomnikiem, który był budowany przez społeczeństwo Radomia, byłem również jednym z tych, który wspierał budowę tego pomnika. Występowali tam przedstawiciele różnych środowisk, tylko zabroniono występować posłom PiS. To jest skandal, to jest cenzura i będziemy z cenzurą walczyć”. Oczywiście zapewnił, że jako poseł PiS niezmiennie jest „za polskim mundurem”, jedynie walczy z wprowadzaną w Polsce dyktaturą.

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną