Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Nawrocki przyjmie ślubowanie od dwóch nowych sędziów TK? Nowe informacje „Faktów” TVN

Nawrocki przyjmie ślubowanie od dwóch nowo wybranych sędziów TK? Nawrocki przyjmie ślubowanie od dwóch nowo wybranych sędziów TK? Kancelaria Prezydenta RP
Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek zostali zaproszeni na środę do Kancelarii Prezydenta na przyjęcie ślubowania – ustalili dziennikarze TVN. To dwoje z sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm. Dlaczego tylko oni i w co gra Karol Nawrocki?

Ślubowanie nowych sędziów TK wybranych 18 marca przez Sejm jest przedmiotem sporu między prezydentem Karolem Nawrockim a większością rządową. Choć Sejm wybrał nowych sędziów, by obsadzić wakaty w TK, a prezydent ma obowiązek przyjąć od nich ślubowanie, Nawrocki i jego urzędnicy upierają się, że procedura sejmowa budzi wątpliwości prawne, wskazując na termin wyboru nowych sędziów.

O co chodzi? Trzy miejsca (po Julii Przyłębskiej, Mariuszu Muszyńskim i Piotrze Pszczółkowskim) wakują od grudnia 2024 r., a „najmłodsze” – po Krystynie Pawłowicz i Marcinie Warcińskim – od grudnia 2025. Tymczasem – jak przypominała w „Polityce” Ewa Siedlecka – wybór sędziego Trybunału według prawa powinien się odbyć tak, by następca odchodzącego sędziego mógł być zaprzysiężony w momencie końca kadencji poprzednika.

„Pan prezydent nie znajduje innej odpowiedzi niż paraliżowanie przez rząd i koalicję rządzącą działalności Trybunału Konstytucyjnego i intencjonalne niszczenie tego konstytucyjnego organu. Jeżeli są inne motywy uzasadniające taki sposób procedowania, poprosiłem o ich przedstawienie” – wskazywał w piśmie do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

Spór o sędziów TK: czyli prawo spotyka politykę

Jasne jest jednak, że spór ma przede wszystkim charakter polityczny, a nie prawny. Stawka? Jeśli większość sejmowa postawi na swoim, a wszystkich sześcioro wybranych w marcu sędziów podejmie swoje obowiązki, PiS straci możliwość kontrolowania Trybunału aż do 2035 r. Do tego prezydent nie ma konstytucyjnych uprawnień, by de facto wetować wybór sędziego przez Sejm, dokonując przy tym wiążących interpretacji zapisów prawnych – powinien po prostu przyjąć ślubowanie od wszystkich nowo wybranych sędziów.

Żeby sprawę jeszcze skomplikować, w praktycznie kontrolowanym politycznie przez PiS obecnym Trybunale (z wakatami) na rozpatrzenie czeka wniosek posłów PiS (sprawę odroczono bezterminowo, dając prezydentowi czas do 17 kwietnia na zajęcie stanowiska wobec wniosku), by za niezgodną z konstytucją uznać ustawę o TK... uchwaloną przez PiS. Posłowie partii Kaczyńskiego chcą m.in., aby TK uznał, że prezydent ma prawo odmówić przyjęcia przyrzeczenia od wadliwie wybranego sędziego.

Czytaj też: Trybunał zjadł ciastko i ma ciastko. Wpędził Nawrockiego w niezręczną sytuację

Informacje podane przez „Fakty” TVN mogą oznaczać, że Nawrocki postanowił podjąć grę polityczną z większością sejmową. Przyjmując ślubowanie od dwojga sędziów, będzie zapewne argumentował, że uznaje zapełnienie wakatów istniejących od grudnia 2025 r., jednocześnie kwestionując zapełnienie pozostałych.

Taka argumentacja będzie miała jednak poważną wadę proceduralną, nie wiadomo bowiem, na jakiej podstawie prezydent miałby wybrać, od których sędziów ślubowanie odbierać, a od których nie – w uchwałach Sejmu dotyczących wyboru nowych sędziów nie jest bowiem wskazane, których konkretnie odchodzących sędziów zastępują.

Co zrobi większość sejmowa?

Tym samym ruch prezydenta jeszcze bardziej zagmatwa sprawę w oczach opinii publicznej. I pozostawi przed większością sejmową dylemat polityczny i prawny, w jaki sposób skutecznie zaprzysiąc tych czworo z sześciorga nowo wybranych sędziów, którzy w efekcie prawdopodobnej odmowy Karola Nawrockiego nie złożą ślubowania w obecności prezydenta.

Jak pisała Ewa Siedlecka, antycypując odmowę prezydenta, wymyślono zastępcze formy złożenia przyrzeczenia przez sędziów: przed notariuszem, z użyciem megafonu pod Pałacem Prezydenckim, przed Sejmem czy przed Zgromadzeniem Narodowym. „Tyle że tu wyrasta kolejna rafa, o którą skuteczne obsadzenie wakatów w TK rozbije się niechybnie. Otóż jest w zasadzie pewne, że obecny prezes Trybunału Bogdan Święczkowski nie uzna takiego zastępczego zaprzysiężenia i nie dopuści sędziów wybranych głosami koalicji do orzekania” – wskazywała dziennikarka „Polityki”.

Reklama

Czytaj także

null
Świat

Wet za wet. Wojna z Iranem zaczyna być droga. Ajatollahowie wcale jej nie przegrywają

Amerykanie szykują się do lądowej inwazji w pobliżu cieśniny Ormuz, Izraelczycy – w Libanie, Iran strzela na 4 tys. km, a wojna trwa już prawie miesiąc.

Łukasz Wójcik
24.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną