Sprawę opisywaliśmy niedawno na łamach „Polityki” („Czyja faworytka?”). Teraz ponad 160 osób, w tym wiele postaci wybitnych ze świata literatury, m.in. noblistka Olga Tokarczuk, podpisało się pod „listem otwartym środowiska literackiego w sprawie Muzeum Literatury w Warszawie”. To głos protestu wobec tego, co dzieje się w muzeum – zaczynając od obsadzenia przez polityków samorządowych KO i PSL w grudniu 2024 r. radnej Michalec na stanowisku p.o dyrektora mimo przegranego przez nią konkursu.
Autorzy listu piszą wprost, że jej roczne rządy „dobitnie pokazały, że była to decyzja błędna, szkodliwa i nieodpowiedzialna”. I oto po roku, w grudniu 2025 r., została ponownie przez tych samych działaczy powołana – mimo sprzeciwu minister kultury współfinansującej muzeum.
List kończy się apelem: „Ogłaszamy nasze stanowisko w przekonaniu, że sytuacja ta może jeszcze zostać zmieniona, a popełnione błędy naprawione. Aby tak się stało, konieczna jest jednak zasadnicza zmiana postawy władz samorządowych województwa mazowieckiego”.
List zaadresowano do osób decyzyjnych w tej sprawie: do minister kultury Marty Cienkowskiej, do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika z PSL i jego zastępcy odpowiedzialnego za kulturę Wiesława Raboszuka z Koalicji Obywatelskiej. A wszystko – do wiadomości premiera i przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej Donalda Tuska.
List został umieszczony tutaj i można go podpisywać. W ciągu pierwszych dwóch godzin podpisało go 33 osoby (obecnie ok. 300).