Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Bój o Muzeum Literatury. Pisarze i poeci piszą list do polityków

Beata Michalec Beata Michalec Andrzej Hulimka / Forum
Chodzi o Muzeum Literatury i obsadzenie na stanowisku jego dyrektorki radnej Koalicji Obywatelskiej Beaty Michalec, byłej dyrektorki przedszkola.

Sprawę opisywaliśmy niedawno na łamach „Polityki” („Czyja faworytka?”). Teraz ponad 160 osób, w tym wiele postaci wybitnych ze świata literatury, m.in. noblistka Olga Tokarczuk, podpisało się pod „listem otwartym środowiska literackiego w sprawie Muzeum Literatury w Warszawie”. To głos protestu wobec tego, co dzieje się w muzeum – zaczynając od obsadzenia przez polityków samorządowych KO i PSL w grudniu 2024 r. radnej Michalec na stanowisku p.o dyrektora mimo przegranego przez nią konkursu.

Autorzy listu piszą wprost, że jej roczne rządy „dobitnie pokazały, że była to decyzja błędna, szkodliwa i nieodpowiedzialna”. I oto po roku, w grudniu 2025 r., została ponownie przez tych samych działaczy powołana – mimo sprzeciwu minister kultury współfinansującej muzeum.

List kończy się apelem: „Ogłaszamy nasze stanowisko w przekonaniu, że sytuacja ta może jeszcze zostać zmieniona, a popełnione błędy naprawione. Aby tak się stało, konieczna jest jednak zasadnicza zmiana postawy władz samorządowych województwa mazowieckiego”.

List zaadresowano do osób decyzyjnych w tej sprawie: do minister kultury Marty Cienkowskiej, do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika z PSL i jego zastępcy odpowiedzialnego za kulturę Wiesława Raboszuka z Koalicji Obywatelskiej. A wszystko – do wiadomości premiera i przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej Donalda Tuska.

List został umieszczony tutaj i można go podpisywać. W ciągu pierwszych dwóch godzin podpisało go 33 osoby (obecnie ok. 300).

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną