Recenzja płyty: Jazzpospolita, "Impulse"
Jazzpospolita ma bardzo dojrzałych muzycznie i świetnie zgranych instrumentalistów.
Jazzpospolita ma bardzo dojrzałych muzycznie i świetnie zgranych instrumentalistów.
"Rough mixes", czyli zgrania jeszcze niedopieszczone.
Weterani metalu po prawie pięciu latach milczenia wrócili z nową płytą i... ze swoim dawnym wokalistą z pierwszego składu Davidem Lee Rothem.
●●●●●○
●●●○○○
●●●●○○
Pod pseudonimem Teielte ukrywa się polski producent muzyki elektronicznej Paweł Strzelczyk.
Organizacja Amnesty International uczciła półwiecze istnienia wydawnictwem płytowym.
Rozbrajające melodyjne refreny na tle tanecznego rytmu i prostych fortepianowych akordów.
Zbiór bezpiecznych standardów jazzowych.
Unika nadekspresji, wybiera raczej nastroje spokojne, co dodatkowo wzmacnia wrażenie intymności.
Znakomita, zróżnicowana płyta dojrzałego artysty w pełni sił twórczych i wykonawczych.
Wykonawcy, którzy z różnych powodów zwlekają z wydaniem nowej płyty, stosują różne sztuczki mające na celu utrzymanie się w pamięci słuchaczy.
Ludzie z Deutsche Grammophon zdecydowali się nagrać te utwory, widząc bardzo pozytywne reakcje publiczności na nie na recitalach Blechacza.
W tej instrumentalnej muzyce z rzadka wzbogacanej wokalami pojawia się duch hipisowski i psychodeliczny.
Najlepsze piosenki Kari Amirian mogłyby za granicą wywołać ferment nie mniejszy niż utwory powyższych autorek wokalistek.
Ostatnia studyjna płyta The Doorse w wersji dwudyskowej, wydana na 40-lecie.
Z punk-bluesa zostało tu już niewiele. Mamy za to różnorodne kombinacje, będące echem rytmów sprzed 40 i więcej lat.
Subtelna muzyka „Ballad...” towarzyszy tekstom wybitnie depresyjnym.
Formułę klasycznego tria jazzowego zostawili za sobą jak owad stadium poczwarki.