Jak schłodzić Ziemię

Gambit geoinżynieryjny
Naukowcy rozważają ochłodzenie ekosystemu Wielkiej Rafy Koralowej za pomocą biodegradowalnej błony umieszczonej na powierzchni wody lub rozjaśnienia chmur.
Global Warming Images/Alamy Stock Photo/BEW

Naukowcy rozważają ochłodzenie ekosystemu Wielkiej Rafy Koralowej za pomocą biodegradowalnej błony umieszczonej na powierzchni wody lub rozjaśnienia chmur.

Wielka Rafa Koralowa (Barierowa), ciągnąca się wzdłuż północno-wschodniego wybrzeża Australii aż do Papui‑Nowej Gwinei, blaknie i umiera z powodu zbyt wysokich temperatur oceanu. Na zdjęciu satelitarnym widać ubytek chlorofilu (kolor różowy oznacza jego najmniejsze stężenie, czerwony – największe).
SPL/EAST NEWS

Wielka Rafa Koralowa (Barierowa), ciągnąca się wzdłuż północno-wschodniego wybrzeża Australii aż do Papui‑Nowej Gwinei, blaknie i umiera z powodu zbyt wysokich temperatur oceanu. Na zdjęciu satelitarnym widać ubytek chlorofilu (kolor różowy oznacza jego najmniejsze stężenie, czerwony – największe).

Lód w Arktyce topnieje, co jest zarówno skutkiem, jak i przyczyną wzrostu temperatur na Ziemi.
EAST NEWS

Lód w Arktyce topnieje, co jest zarówno skutkiem, jak i przyczyną wzrostu temperatur na Ziemi.

Leslie Field ze Stanford University chce zapobiec topnieniu lodu w Arktyce, rozpylając na lodzie kryształki krzemionki, które odbijają ponad 90 proc. światła słonecznego.
SPL/EAST NEWS

Leslie Field ze Stanford University chce zapobiec topnieniu lodu w Arktyce, rozpylając na lodzie kryształki krzemionki, które odbijają ponad 90 proc. światła słonecznego.

Nad tym, jak różnymi metodami schłodzić rozgrzaną Ziemię, rozmaici badacze zastanawiali się już kilka dekad temu. Michael Mautner rozważał umieszczenie na orbicie lustra odbijającego część światła słonecznego. Inni proponowali zredukowanie warstwy cirrusów, wysokich chmur pierzastych, ocieplających glob. Paul Crutzen, laureat Nagrody Nobla z 1995 r. w dziedzinie chemii za badania nad warstwą ozonową, w 2006 r. opublikował artykuł, w którym apelował, aby naukowcy zaczęli traktować poważnie geoinżynierię jako „drogę ewakuacji w przypadku szybko rosnących temperatur”. Dopiero ten tekst zainicjował debatę na temat konieczności opracowania środków zaradczych na wypadek, gdyby ludzkość nie zdołała ograniczyć emisji gazów cieplarnianych, a temperatury na Ziemi zaczęły raptownie rosnąć.

Pytania o koniec

Minęła dekada z okładem i prawdopodobieństwo zrealizowania się czarnego scenariusza wzrosło. Niewykluczone więc, że już rodzące się dziś pokolenie stanie przed dylematem: pozwolić na wzrost temperatur czy też zatrzymać ten proces, sięgając po jedną z metod geoinżynierii. Liczba publikacji i spotkań poświęconych tej tematyce rośnie lawinowo. Pytań jest bez liku, w tym to zasadnicze: czy dać sobie spokój z geoinżynierią? Bo niektórzy twierdzą, że ona tylko dostarcza alibi tym, którzy emitują dwutlenek węgla, a poza tym niesie rozmaite ryzyka, w tym polityczne, bo ktoś musiałby zdecydować, kiedy rozpocząć i zakończyć taką interwencję w ziemski klimat. Inni jednak uważają, że odpowiedzialni naukowcy, widząc, że prewencja, czyli ograniczanie emisji CO2, nie skutkuje, powinni opracować rodzaj pogotowia klimatycznego.

Do zwolenników drugiego podejścia należy David Keith, profesor Harvard University. Kilka lat temu napisał książkę „A Case for Climate Engineering”, w której opowiedział się za natychmiastowym rozpoczęciem testów wybranych technologii schładzania globu. „Musimy być na to gotowi, gdyby sprawy poszły w złym kierunku. Teoretyzowanie niewiele nam da. Trzeba zobaczyć, co się dzieje realnie w atmosferze podczas takich ingerencji na niewielką skalę”. Latem zamierza więc wypuścić do stratosfery balon z aparaturą rozpraszającą drobne cząsteczki odbijające promieniowanie słoneczne. Przygotowania do eksperymentu „StratoCruiser”, który zostanie przeprowadzony w Arizonie, są już skończone. Dzięki Solar Geoengineering Research Program Keith zebrał już 7 mln dol., trochę dostał od uczelni, przede wszystkim jednak wsparli go sponsorzy prywatni, głównie z Doliny Krzemowej. Większość kosztów pokrył zaś Bill Gates, twórca Microsoftu, którego Keith jest jednym z doradców.

Naukowiec z Harvardu nie myśli o rozjaśnianiu chmur. Spogląda znacznie wyżej – ku stratosferze, w której chciałby rozpraszać substancje blokujące część światła słonecznego. Na takiej trochę przysłoniętej planecie temperatury by spadły – sugerują symulacje komputerowe. Zresztą to samo robią wulkany, wyrzucające dwutlenek siarki zamieniający się w drobiny kwasu siarkowego schładzające glob. W przypadku sztucznej ingerencji samoloty lub balony musiałyby stale dostarczać do stratosfery olbrzymie ilości substancji. Keith szuka takich, które nie niszczyłyby warstwy ozonowej chroniącej przed zabójczymi dawkami UV. W „StratoCruiserze” przetestuje między innymi kalcyt. Na początek zamierza rozrzucić w stratosferze około kilograma i zwiększać ilość w kolejnych próbach.

Przed czymś, co Keith określa „ewentualną konieczną” ingerencją w system klimatyczny planety, wielu badaczy ostrzega. Należy do nich Alan Robock, profesor Rutgers University, sława w dziedzinie modelowania składu ziemskiej atmosfery. Zasłynął jako współtwórca hipotezy zimy nuklearnej, czyli raptownego spadku temperatur na globie, spowodowanego wielkimi pożarami, które wybuchłyby w konsekwencji globalnego konfliktu nuklearnego. Od ponad dekady zajmuje się też geoinżynierią, skupiając się na symulacjach komputerowych – testy terenowe uważa za mało sensowne. „Takie badania nie dadzą odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób Ziemia zareaguje na pojawienie się w stratosferze olbrzymich ilości aerozoli. Owszem, możemy w ten sposób schłodzić planetę, co jednak ze skutkami ubocznymi? A jeśli wywołamy olbrzymie susze i osłabimy monsuny azjatyckie? Na takie ryzyko wskazują nasze symulacje komputerowe” – przestrzega Robock, który już w 2009 r. stworzył grupę badawczą Geoengineering Model Intercomparison Project (GeoMIP) i pod tym sztandarem zebrał kilkudziesięciu badaczy z różnych krajów analizujących potencjalne korzyści, zagrożenia i koszty wielkich operacji geoinżynieryjnych.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną