Pierwsze dziecko z macicy pobranej od zmarłej dawczyni
W Brazylii na świat przyszło dziecko z przeszczepionej macicy. Pierwsze, które rozwijało się w macicy pobranej od martwej dawczyni.
Prace nad przeszczepem macicy u ludzi trwały od lat i zwykle kończyły się niepowodzeniem.
PantherMedia

Prace nad przeszczepem macicy u ludzi trwały od lat i zwykle kończyły się niepowodzeniem.

Brak macicy to rzadka wada, dotykająca jedną kobietę na 4–5 tys. W większości przypadków odkrywana jest dopiero przy braku miesiączki w okresie dojrzewania. Jajniki działają prawidłowo, jednak badanie ginekologiczne wykazuje brak macicy. Dotychczas jedynym sposobem, aby kobieta z tą wadą rozwojową mogła mieć własne potomstwo, było skorzystanie z matki zastępczej, czyli wszczepienie zarodka obcej kobiecie (zwanej surogatką).

Było to też jedyne rozwiązanie dla kobiet, które chciały mieć własne potomstwo, ale musiały się poddać zabiegowi usunięcia macicy z powodów zdrowotnych, zanim urodziły. Zdarza się to w przypadku komplikacji porodowych, nowotworu macicy lub szyjki macicy, ale także w przypadku mięśniaków. Całkowite lub częściowe usunięcie macicy (histerektomia) jest najczęstszym zabiegiem chirurgicznym w ginekologii, więc ten problem dla odmiany nie jest wcale rzadki. Tylko z tego ostatniego powodu w Polsce wykonuje się 25 tys. zabiegów histerektomii rocznie.

Przeszczep macicy to niezwykle skomplikowany zabieg

Prace nad przeszczepem macicy u ludzi trwały od dawna. Pierwsze dziecko, które rozwijało się w obcej macicy, przyszło na świat cztery lata temu w Szwecji. Narząd pochodził od niespokrewnionej 60-latki, która urodziła wcześniej dwóch synów. Był to pierwszy udany przypadek przeszczepu tego organu, a na świat przyszedł zdrowy chłopiec. Wiele wcześniejszych prób (w Arabii Saudyjskiej, USA, Czechach i Turcji) nie udało się, bo przeszczep macicy to niezwykle skomplikowany zabieg. Na świecie takich przeszczepów przeprowadzono już 39, z których urodziło się 11 dzieci. Część z nich to przeszczepy, w których macica pochodziła od matki, córka była biorczynią.

Macicę pobrać można od żyjącej dawczyni, ale w takim przypadku nie można narażać jej zdrowia i pobrać dużych naczyń krwionośnych, co zmniejsza szansę na przyjęcie narządu w nowym organizmie. Trudne też jest znalezienie chętnej dawczyni, a skoordynowanie operacji pobrania narządu i wszczepienia go to skomplikowane logistycznie przedsięwzięcie.

Czytaj także: Ciąża w chorobie terminalnej – nowe wyzwania bioetyczne

Pierwszy przeszczep macicy od martwej dawczyni

Narząd znacznie łatwiej pobrać od martwej dawczyni, bo można wypreparować go z dużymi naczyniami krwionośnymi, co teoretycznie zwiększa szanse na przyjęcie przeszczepionego narządu. Ale dotychczasowe próby nie udawały się – dziesięć poprzednich zakończyło się niepowodzeniem.

Po raz jedenasty spróbowano w Brazylii. Zabieg zespalania licznych naczyń krwionośnych trwał dziesięć godzin poświęconych na zszywanie licznych naczyń krwionośnych (od ukrwienia narządu zależy los przeszczepu). Pacjentka przez dwa dni pozostawała na oddziale intensywnej terapii, kolejne sześć na specjalistycznym oddziale transplantacji. Po zabiegu chirurgicznym przyjmowała rzecz jasna leki przeciwzakrzepowe, antybiotyki oraz leki immunosupresyjne, aby organizm nie odrzucił przeszczepu.

Czytaj także: Endometrioza, choroba, która dotyka co dziesiątą kobietę

Jak przebiegł zabieg przeszczepu macicy w Brazylii

Po miesiącu pacjentka zaczęła miesiączkować, a po siedmiu wszczepiono jej zapłodnione techniką in vitro komórki jajowe. Po 35 tygodniach i trzech dniach za pomocą cesarskiego cięcia przyszła na świat dwuipółkilogramowa dziewczynka. Przeszczepioną macicę pacjentce usunięto, aby nie musiała przyjmować dłużej obniżających odporność leków. Tu istotny był też czynnik finansowy, leki takie są drogie, a zaoszczędzone środki można przeznaczyć na kolejny zabieg u innej pacjentki – tłumaczy Dani Ejzenberg, z brazylijskiego Uniwersytetu w Sao Paulo, szef zespołu lekarzy, którzy przeprowadzili zabieg przeszczepu.

Medycyna może więc ogłosić kolejny sukces. Ejzenberg komentuje, że jest to milowy krok w rozwoju medycyny, który umożliwi wielu kobietom urodzenie dziecka. Jednak istotnym ograniczeniem jest dostępność narządów do przeszczepu. Pobieranie ich od zmarłych dawczyń może wiele w tej dziedzinie zmienić.

Czytaj także: Kiedy można pobrać narządy do przeszczepu

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj