Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Zima w pełni, spadło nawet pół metra śniegu. Co nas czeka w najbliższych dniach?

Zima w Olsztynie Zima w Olsztynie Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl
W piątek kilka tysięcy mieszkańców warmińsko-mazurskiego było bez prądu. W sobotę śnieżyce wystąpiły na Pomorzu, a lokalnie i do pół metra śniegu. Na stołecznych dworcach pociągi notują po kilkadziesiąt minut opóźnienia. Zima w pełni.

Podczas konferencji prasowej w Pruszkowie w piątek, 2 stycznia, minister infrastruktury Dariusz Klimczak apelował do podróżujących o zachowanie ostrożności. I dodał, że przygotowujemy się do trudnej nocy. Jak mówił, trudna sytuacja panuje na północy Polski oraz w województwach: śląskim, opolskim, łódzkim i mazowieckim.

Minister podkreślił, że linia kolejowa 216 na odcinku Działdowo–Olsztyn jest wyłączona z ruchu ze względu na przerwania sieci trakcyjnej. – Na drzewach wzdłuż linii jest bardzo dużo śniegu – mówił. I dodał, że po raz pierwszy zastosowano tam metodę usuwanie śniegu z drzew podmuchem śmigłowca: to policyjny Black Hawk.

Czytaj także: (Nie)przewidziany atak zimy. Śnieg i mróz nie znikną. Ale będzie inaczej

Mieszkańcy Pomorza, Ziemi Lubuskiej i części Wielkopolski, gdzie śniegu nie było, mogli być tym zdziwieni. Jednak na sobotę, 3 stycznia, IMGW wydało ostrzeżenie najwyższego, trzeciego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu i zawiejami także dla województwa zachodniopomorskiego. W Koszalinie w ciągu zaledwie kilku godzin pokrywa śnieżna zwiększyła się o 10 cm, po południu intensywne opady przesunęły się w stronę Trójmiasta.

Na Pomorzu może przybyć do pół metra śniegu

Alerty najniższego stopnia wydano w sobotę dla większości obszaru kraju, a prawdopodobieństwo opadów wynosi 80 proc. Ostrzeżenie dotyczy zawiei i zamieci (pierwsza to opad śniegu przy silnym wietrze, druga to jego nawiewanie bez opadów). Na Warmii oraz Dolnym Śląsku prognozowany jest przyrost pokrywy śnieżnej o ok. 5 cm, na Ziemi Lubuskiej, Wielkopolsce, Pomorzu i w Sudetach miejscami 10–15, na wybrzeżu lokalnie nawet 20 cm.

W sobotę po południu opady śniegu pojawią się na zachodzie Polski i zaczną przesuwać się na wschód, mniej więcej w pasie Gorzów Wielkopolski–Poznań–Łódź. Niewykluczone, że wieczorem dotrą także do stolicy.

W nocy z soboty na niedzielę może spaść kolejne 5 cm śniegu, na wybrzeżu do 10 cm. W niedzielę możliwe są kolejne opady śniegu na północy kraju, od 10 cm na Kaszubach po, uwaga, aż 25–35 cm na wybrzeżu.

Najwięcej śnieżnego puchu uzbiera się w powiecie bytowskim, słupskim, lęborskim i w Słupsku (woj. pomorskie) oraz sławieńskim, koszalińskim i Koszalinie (woj. zachodniopomorskie). Alerty mają tam wyższy, drugi stopień, a miejscami przez sobotę i niedzielę łącznie spaść może i 40 cm śniegu. Sytuację utrudniać będzie silny wiatr w porywach do 70 km/godz., który dodatkową warstwę śniegu może nanosić na drogi.

W nocy z niedzieli na poniedziałek śnieg może sypać w pasie od Pomorza Zachodniego po Warmię i Mazury. Nie przybędzie go wiele, bo ok. 5 cm, jedynie na wybrzeżu miejscami 10–20 cm.

W poniedziałek odpoczniemy od opadów, ale we wtorek może sypnąć w podkarpackim i na wschodzie Małopolski.

Czytaj także: Zima nie zaskoczyła drogowców. Nas też nie powinna

Braki zasilania, opóźnienia pociągów, trudne warunki w górach

Na lotniskach w sobotę nie notowano znaczących opóźnień z powodu pogody. Natomiast ze skutkami opadów śniegu boryka się PKP. Na warszawskim Dworcu Centralnym w sobotnie popołudnie większość pociągów była opóźniona i były to opóźnienia po 45–60 minut. Dzień wcześniej Energa-Operator informował, że trudne warunki pogodowe spowodowały awarie sieci energetycznej w kilku powiatach woj. warmińsko-mazurskiego. W piątek bez prądu było tam 2,5 tys. odbiorców.

W związku z dużymi opadami śniegu i silnymi wiatrami bardzo trudne warunki turystyczne panują w Tatrach i Karkonoszach. Na szlakach mogą zalegać drzewa powalone przez wiatr, w wyższych partiach Tatr wiele szlaków jest pozawiewanych śniegiem. Dodatkowym utrudnieniem jest niski pułap chmur, który ogranicza widzialność i zwiększa ryzyko utraty orientacji w terenie – donosił portal Polskie Radio 24. W Tatrach obowiązuje drugi, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego. Ratownicy przypominają wybierającym się na górskie wędrówki o odpowiednim przygotowaniu.

Czytaj także: Zima zła, czyli powrót do normalności

Odpoczniemy od śniegu. Przyjdzie za to mróz

To trudne warunki, ale też i w takiej zimowej aurze nie ma nic szczególnie dziwnego. Według danych IMGW prawdopodobieństwo wystąpienia opadów śniegu w styczniowy dzień wynosi od 40 proc. na zachodnich krańcach kraju do 90 proc. na krańcach wschodnich. Natomiast maksymalna grubość pokrywy śniegu w styczniu waha się od 20–30 cm na zachodzie do 60–80 na wschodzie kraju. Mamy więc zimę w granicach styczniowej normy.

W przyszłym tygodniu powinniśmy odpocząć od śniegu, kłopotliwe mogą być natomiast mrozy. W Warszawie nocami temperatury mogą spaść do –15 st. C. Prognozy na dłużej są zwykle mało pewne, ale model EMCWF przewiduje, że mróz utrzyma się do przyszłego weekendu, a na północnym wschodzie może być nawet 19 st. poniżej zera.

Reklama

Czytaj także

null
Świat

Lęk przed drugą Jałtą. Trzech drapieżców gra już nowy koncert mocarstw? Trudny czas dla Europy i Polski

Amerykańska interwencja w Wenezueli i zapowiedzi Donalda Trumpa o zagarnięciu Grenlandii zapowiadają inny porządek świata. Fatalny dla takich krajów jak Polska.

Tomasz Zalewski z Waszyngtonu
13.01.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną