Rynek

Ucieczka z piekarnika

Domy na upały

Osiedle Ażurowych Okiennic przy al. Wilanowskiej w Warszawie Osiedle Ażurowych Okiennic przy al. Wilanowskiej w Warszawie JEMS Architekci
Susze i upały powtarzają się w Polsce co kilka lat, ale tegoroczne były wyjątkowe. Co więcej, będą wracać. Czy budujący osiedla, mieszkania i domy w ogóle o tym myślą?
Żaluzje ze specjalnej stalowej siatki na osiedlu w Poznaniu - wizualizacjaJEMS Architekci Żaluzje ze specjalnej stalowej siatki na osiedlu w Poznaniu - wizualizacja

Tekst został opublikowany w POLITYCE we wrześniu 2015 roku.

W lipcu i sierpniu tego roku przez kilka tygodni w kraju nie było deszczu. Ogromne straty poniosło rolnictwo. Po raz pierwszy od czasów PRL Polskie Sieci Elektroenergetyczne 10 sierpnia ogłosiły 20. stopień zasilania, bo rekordowo niski poziom wody w rzekach i jeziorach utrudniał chłodzenie energetycznych bloków. Przez dwa dni największe zakłady przemysłowe kraju w praktyce miały przymusową przerwę. Ministerstwo Rolnictwa szacuje, że susza zniszczyła milion hektarów upraw. Do połowy sierpnia było dwa razy więcej pożarów lasów niż w całym 2014 r. Do ich gaszenia włączone zostało wojsko. Cieszyli się tylko właściciele hoteli i urlopowicze. Słowem, lato dało nam popalić.

Niestety, nie można się pocieszać, że tegoroczne upały to klimatyczny incydent, że w przyszłości będzie znośniej, a deszczu tyle, ile trzeba. Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) ocenia, że średnia temperatura na powierzchni Ziemi w tym stuleciu może wzrosnąć, według pesymistycznego scenariusza, o 6,4 st. C. – Globalne ocieplenie jest faktem i powinniśmy przystosować się do jego skutków. W tym do częstszych fal upałów, suszy, silnych wiatrów, powodzi. Nie tracąc jednocześnie nadziei, że na konferencji klimatycznej ONZ w Paryżu w grudniu tego roku zostanie przyjęte zobowiązanie największych i najbardziej wpływowych państw do konkretnych i poważnych redukcji emisji gazów cieplarnianych, a więc skutecznej ochrony klimatu – twierdzi prof. Zbigniew Kundzewicz z Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN.

Wyspy ciepła

Już dziś globalne ocieplenie najbardziej odczuwają mieszkańcy dużych miast, w których temperatura jest na ogół o 3 st. C wyższa niż na terenach podmiejskich. Asfalt, budynki, zwłaszcza ciemne, pochłaniają więcej ciepła niż rośliny i ziemia. A po zmierzchu długo je oddają, bo zabudowa jest barierą dla wiatru. Miasta stanowią, według określenia meteorologów, wyspy ciepła. W rezultacie w czasie upałów stają się obszarem największego skwaru.

Miasta można projektować w taki sposób, żeby złagodzić powstawanie wysp ciepła. Nie pozwalać na zabudowę klinów napowietrzających. Wymagać od inwestorów, żeby zachowali 25 proc. powierzchni biologicznie czynnej. Na szczęście są inwestycje, w których dobrze zaprojektowano tereny zielone, wykorzystanie wody opadowej. Deweloperzy za mało eksponują takie atuty w walce o klientów – uważa prof. Grzegorz Buczek, wiceprezes Towarzystwa Urbanistów Polskich.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej apelował do osób starszych, żeby w czasie upałów nie wychodziły z domu. Bardzo słusznie, jednak pod warunkiem, że mieszkają w starych domach, które mają grube mury i niewielkie okna. Takie budynki mniej się nagrzewają (mury akumulują ciepło) i upał mieszkańcom niestraszny. Ale betonowe bloki z lat 70. czy 80. ubiegłego wieku nagrzewają się jak piekarniki. Przesiadywanie w takim domu to horror i udręka.

Producenci styropianu i wełny mineralnej zapewniają, że wystarczy budynek ocieplić, by w mieszkaniach był korzystny mikroklimat. Ponad 60 proc. domów z wielkiej płyty ocieplono, rachunki za ogrzewanie są mniejsze, ale w lecie, zamiast przyjemnego mikroklimatu, bywa nieznośny upał. – Dom powinien spełniać nie tylko wymagania energetyczne, ale i klimatyczne. Niezbędna jest dobra wentylacja, możliwość przewietrzenia mieszkania. Jeśli pokój dzienny ma okna na południe, w sypialni okna powinny wychodzić na północ. Od strony południowej dobrze jest zaprojektować głębokie loggie, zacieniające przeszklenia. Okapy, gzymsy, okiennice, powszechne kiedyś w budownictwie, nie były ozdobami, miały praktyczne znaczenie – twierdzi prof. Buczek.

Ostatnio pojawiają się czasem jako atrakcja wyróżniająca inwestycję z wielkiej oferty deweloperskiej. W Osiedlu Ażurowych Okiennic przy al. Wilanowskiej w Warszawie mieszkańcy mogą ustawiać okiennice pod różnymi kątami, zasłaniając albo odkrywając duże okna i przeszklone loggie. Wydaje się, że fasady są w ruchu. Osiedle zaprojektowane zostało przez pracownię JEMS Architekci. Jurorzy konkursu „Życie w architekturze” uznali, że są to najlepsze budynki wielorodzinne, jakie powstały w Polsce w latach 2013–14. W werdykcie podkreślono urodę domów, zapewnienie mieszkańcom prywatności. O tym, że okiennice z cedrowego drewna chronią przed słonecznym żarem, jurorzy jednak nie wspomnieli.

Zewnętrzne osłony są dodatkową barierą dla ciepła, dlatego zaprojektowaliśmy je w kilku budynkach. Głównie biurowych, ale także mieszkalnych. Na osiedlu Biały Kamień w Warszawie zaprojektowaliśmy na fasadach przesuwane ekrany modrzewiowe. Na osiedlu w Poznaniu – zewnętrzne żaluzje ze specjalnej siatki z nierdzewnej stali – mówi architekt Paweł Majkusiak z JEMS Architekci.

W Poznaniu będzie się także wyróżniało Osiedle Botaniczna. – Na ścianach budynków zaplanowaliśmy zieleń. Pnącze, które będzie rosło na siatce umieszczonej na elewacji, pochłonie część promieni słonecznych. Zamiast balkonów powstaną loggie, dzięki czemu pomieszczenia po słonecznej stronie nie będą się nagrzewały jak szklarnia – zapewnia dyr. Agata Olszyńska z firmy Nickel Development, inwestora osiedla.

Rozwiązania takie są jednak jak rodzynki w zakalcowatym cieście. Największe powodzenie mają mieszkania małe i niedrogie, w których upalne lato może być taką samą udręką jak w blokowiskach z wielkiej płyty.

Otwarci na słońce

Co innego nowe biurowce. Godziny spędzone w pracy były w tym roku dla wielu mieszkańców miast wytchnieniem od morderczych upałów. Biurowiec bez klimatyzacji nie znalazłby dzisiaj najemców, utrzymywanie optymalnej temperatury to teraz standard. Te najwyższej klasy są przy tym stosunkowo niedużym obciążeniem dla Polskich Sieci Energetycznych: stosują bardzo efektywne rozwiązania, korzystają z energii odnawialnej, zwłaszcza wiatru i słońca.

Pożeraczami prądu są domowe klimatyzatory (ceny w granicach 1–2 tys. zł), które poszły w ruch w czasie upałów. Kto nie miał żadnego urządzenia chłodzącego, pospiesznie je kupował, w ciągu kilku dni ze sklepów znikły wiatraki i klimatyzatory. A także klimatory (300–600 zł), w których do chłodzenia i nawilżania powietrza używa się schłodzonej w lodówce wody albo lodu.

Klientom, którzy kupują nasze apartamenty, zawsze proponujemy klimatyzację. Decyduje się na nią jednak co piąty. Upały nie były dotychczas w Polsce dużym problemem – twierdzi dyrektor Jacek Bielecki z firmy Marvipol. Ale teraz są i będą coraz większym. Czy po tegorocznym lecie przekonamy się do klimatyzacji?

W czasie budowy domu można ją zainstalować tak, żeby w mieszkaniach była prawie niesłyszalna, a część hałaśliwa znajdowała się na przykład na dachu (urządzenia typu split to już wydatek 6–10 tys. zł). Ale w zamieszkanych już budynkach trzeba tę hałaśliwą część zainstalować na elewacji. A dom z takimi ozdobami wygląda strasznie.

W praktyce pozostaje kupno klimatyzatora przenośnego, który nie wymaga dewastowania elewacji. Trudno przy nim zasnąć, bo jest hałaśliwy, ale tego lata wielu osobom pozwolił przetrwać największy skwar.

Upały rozwiały także złudzenia, że przed skwarem zabezpieczą nas wewnętrzne żaluzje albo rolety instalowane na oknach. Okazało się, że przy temperaturach przekraczających 40 st. C w słońcu są zupełnie nieskuteczne. – Takie osłony zatrzymują tylko 20 proc. promieniowania słonecznego. Jeśli montuje się je na zewnątrz okien, nie dopuszczają do nagrzewania się szyb i ograniczają przenikanie promieniowania słonecznego do wnętrza. Ich skuteczność sięga wtedy 90 proc. – szacuje dr Ludomir Duda, audytor energetyczny.

W polskich chałupach i dworach montowano przed laty okiennice, które w lecie zabezpieczały przed słońcem, a w zimie przed chłodem. W nowych domach jednorodzinnych stanowią rzadkość, ale właściciele potrafią na ogół zadbać, by mieć w lecie przyjemną temperaturę. Jeśli decydują się na duże okna, to z zewnętrznymi żaluzjami. Coraz częściej instalują pompy ciepła z opcją chłodzenia w lecie (prawie wszyscy producenci oferują taką możliwość). Przed przeszklonymi elewacjami sadzą drzewa. W lecie dom jest zacieniony, a kiedy opadną liście – dogrzewany przez słońce.

Dla deweloperów ochrona mieszkań przed przegrzaniem była dotychczas sprawą bez znaczenia, ale to się powinno zmienić. Mieszkania zabezpieczone przed upałem będą się lepiej sprzedawać. Warto mieć taki atut w czasie rekordowego wysypu inwestycji i rosnącej konkurencji.

Montowanie żaluzji albo rolet na elewacji zamieszkanego już domu jest trudne, a często niemożliwe. Szkoda tylko, że ani spółdzielnie, ani wspólnoty nie próbują przekonać mieszkańców do montowania jednakowych zewnętrznych żaluzji albo rolet. Okna miałyby wtedy skuteczne osłony bez oszpecania elewacji. Takie rozwiązania wymagają jednak zgody i współdziałania, czyli są dobre, ale mało realne.

Budujemy domy przeszklone, otwarte na słońce. To duża zaleta w zimie, ale – jak widać – nie lada pułapka w lecie. W mieszkalnych wieżach ze szkła można jej uniknąć tylko dzięki klimatyzacji. Bez dopływu schłodzonego powietrza trudno byłoby w nich przeżyć takie lato jak obecne. W przeciętnym domu lepiej sprawdzają się rozwiązania tradycyjne, stosowane przez wieki: grube mury, osłony na okna.

Polityka 36.2015 (3025) z dnia 01.09.2015; Rynek; s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Ucieczka z piekarnika"
Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną