Społeczeństwo

Rumunia: Trzy dni wolnego po rozwodzie

Rumunia: Trzy dni wolnego po rozwodzie

Rozwiedzeni małżonkowie mogliby wykorzystać ten czas na spędzenie go z dziećmi, dla których rozstanie rodziców to trudne przeżycie. Rozwiedzeni małżonkowie mogliby wykorzystać ten czas na spędzenie go z dziećmi, dla których rozstanie rodziców to trudne przeżycie. PantherMedia
Do rumuńskiego parlamentu trafił projekt ustawy przewidujący wprowadzenie nowego rodzaju urlopu. Lewicowi politycy proponują, by każdemu rozwodzącemu się Rumunowi przysługiwały trzy dni wolnego. Pomysł wzbudza sporo kontrowersji.

Coraz popularniejszą formą świętowania rozwodu – również w Polsce – jest wyprawienie rozwodowej imprezy. Powstają nawet agencje specjalizujące się w organizowaniu takich przyjęć, które byli małżonkowie czasami wyprawiają wspólnie. Nigdzie na świecie prawo nie przewiduje jednak okolicznościowego urlopu dla świeżych rozwodników.

Być może Rumunia będzie pierwszym krajem, który zagwarantuje byłym małżonkom trzy dni wolnego z powodu rozstania. Nie chodzi tu o urlop, który rozstający się mieliby przeznaczyć na udział w rozprawach sądowych. Rumuńska lewica proponuje trzy dni na ułożenie sobie życia na nowo.

Pomysłodawcą ustawy, która gwarantowałaby porozwodowy trzydniowy urlop, jest Georgian Pop, przez kolejne trzy kadencje poseł Partii Socjaldemokratycznej, od niedawna członek nowego ugrupowania – Partii Pro Romania.

Czas dla dzieci, na emocje i formalności

Georgian Pop argumentuje, że rozwiedzeni małżonkowie mogliby wykorzystać ten czas na spędzenie go z dziećmi, dla których rozstanie rodziców to z pewnością trudne przeżycie. W ten sposób otrzymaliby od prawodawców cenne dni na rozmowę i tłumaczenie dzieciom, co się wydarzyło i jak wyglądać będzie ich życie.

Na urlop mogliby jednak liczyć nie tylko rozwodnicy z dziećmi, przywilej miałby dotyczyć także bezdzietnych. Georgian Pop tłumaczy, że rozwodom nie brakuje formalności, które muszą być dopełnione: ktoś musi się wyprowadzić, niektóre kobiety decydują się na powrót do panieńskiego nazwiska, trzeba się wymeldować, zameldować, podpisać nowe umowy z firmami dostarczającymi gaz i prąd. Na to wszystko potrzebny jest czas.

Czas potrzebny jest również na poradzenie sobie z bardzo trudnymi emocjami. Na skali stopniującej najtrudniejsze życiowe doświadczenia rozwód jest na drugim miejscu zaraz za śmiercią współmałżonka. To poważny życiowy kryzys niosący ze sobą utratę poczucia bezpieczeństwa i spokoju. Zdarza się, że rozwodnicy tracą sens życia. Wolne dni miałyby dać przestrzeń na oswojenie się z traumą.

Dyskryminacja związków nieformalnych

Pomysł rumuńskich lewicowców wzbudza wiele kontrowersji. Przytaczany jest argument, że to propozycja skrajnie populistyczna.

Przeciwnicy pomysłu podkreślają, że takie prawo dyskryminowałoby osoby, które pozostają w związkach nieformalnych. Projekt nie przewiduje bowiem wolnego po rozpadzie związku niezalegalizowanego, tymczasem rozstanie plasuje się na liście najcięższych życiowych traum tuż za rozwodem.

Psychologowie podkreślają, że na niektóre osoby trzydniowa izolacja po rozwodzie może mieć gorszy wpływ niż zapełnienie dnia standardowymi obowiązkami. Nie brakuje też głosów, że rozwód przeprowadzany jest w momencie, w którym od rozstania minął już jakiś czas i małżonkowie zwykle nie muszą szukać mieszkania czy organizować przeprowadzki.

Gdyby rumuński parlament przyjął ustawę lewicowych polityków, powstałby precedens w skali świata. Prawodawcy innych krajów musieliby się z nim zmierzyć.

W Rumunii rozpada się co czwarte małżeństwo, w Polsce – co trzecie.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019
Reklama