Społeczeństwo

„Piątka dla zwierząt”. Tym razem prezes PiS nie ustąpi?

Jarosław Kaczyński Jarosław Kaczyński Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
„Zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe” – tak na informację o „piątce dla zwierząt Kaczyńskiego” zareagowali działacze organizacji zajmujących się ochroną zwierząt.

Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej zapowiedział złożenie jeszcze w tym tygodniu projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Proponowane przez prezesa PiS rozwiązania: zakaz hodowli zwierząt futerkowych i ograniczenie uboju rytualnego do rzeczywistych potrzeb członków gmin wyznaniowych mieszkających w Polsce. Do tego zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, trzymania ich na łańcuchach lub w ciasnych kojcach, wreszcie prowadzenia tzw. komercyjnych schronisk.

Prezes i zwierzęta. Powrót do przeszłości

To wszystko już było w słynnym projekcie PiS z 2017 r., pod którym podpisał się Jarosław Kaczyński, kiedy wystąpił w naszym spocie o wprowadzeniu zakazu hodowli zwierząt futerkowych – przypomina Cezary Wyszyński z Międzynarodowego Ruchu Na Rzecz Zwierząt Viva! Było i przepadło. W Sejmie przez dwa lata do końca kadencji leżały nawet dwa niemal identyczne projekty. A PiS pod presją lobby futrzarskiego i mięsnego wykreślił ze swojego kluczowe punkty: zakaz hodowli zwierząt na futra i uboju rytualnego.

Była to niewątpliwie dotkliwa porażka wizerunkowa prezesa. Zaangażował się wtedy emocjonalnie – pierwszy raz podpisał się osobiście pod projektem, a w spocie Vivy! mówił, że zakaz hodowli na futra to „kwestia serca i litości dla zwierząt”, wreszcie podarował „Atlas Kotów” z odręczną dedykacją na licytację dla Krakowskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt.

I... musiał ustąpić. Pod naciskiem lobby mięsnego i futrzarskiego, części polityków własnej partii i z powodu politycznej kalkulacji. Teraz, mając przed sobą trzy lata bez żadnych wyborów, może sobie pozwolić na realizację tego, co obiecał i co rzeczywiście chciał przeprowadzić. – Nie mam żadnych wątpliwości, że Jarosław Kaczyński ma serce dla zwierząt – mówi Paweł Suski, były przewodniczący parlamentarnego Koła Przyjaciół Zwierząt.

Czytaj też: Jak futrzarze ograli prezesa PiS

Prezes wymieni ministra rolnictwa?

Teraz prezes osobiście ogłosił, co zamierza zrealizować. I żeby zatrzeć przykre wrażenie sprzed lat, poszedł kilka kroków dalej. W nowej ustawie organizacje pozarządowe działające na rzecz ochrony praw zwierząt mają zyskać większe kompetencje. Na razie nie wiadomo dokładnie, na czym miałoby to polegać. Ale warto przypomnieć, że kilka miesięcy temu, przy okazji trzeciej tarczy antykryzysowej, resort rolnictwa chciał organizacje pozarządowe ubezwłasnowolnić, zakazując aktywistom wstępu na teren gospodarstw, ferm i hodowli, co praktycznie uniemożliwiłoby ratowanie zwierząt.

A teraz przy ministrze miałaby powstać rada ds. zwierząt. Tyle że pewnie nie będzie to już ten sam minister.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną