Ciepło z Polski dla Kijowa. Zbierają na generatory prądu, śpiwory i opał. Odzew jest ogromny
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha napisał na platformie X, że zbiórka uruchomiona przez Polaków w ramach akcji „Ciepło z Polski dla Kijowa” daje im poczucie wsparcia i jest wyrazem prawdziwej solidarności i człowieczeństwa. „Dla nas wszystkich wiadomości o zaangażowaniu naszych sąsiadów i przyjaciół z Polski w zbiórkę na generatory dla Ukrainy »Ciepło z Polski dla Kijowa« mają bardzo ważne znaczenie. Zwłaszcza teraz, w czasie mrozów i nieustającego rosyjskiego terroru rakietowego” – napisał Sybiha i podziękował wszystkim, którzy zbiórkę wsparli.
Początkowy cel zakładał 3 mln zł. Inicjatorzy zrzutki – Euromajdan Warszawa, Fundacja Demokracja, Sestry.eu, fundacja Otwarty Dialog, Fundacja Polskiej Rady Biznesu oraz inicjatywa Przedsiębiorcy Pomagają – zwiększyli pułap do 5 mln zł.
Energetyczny kryzys w Ukrainie
Organizatorzy dziękują za ogromny odzew. Na Zrzutka.pl piszą: „Reakcja Polaków przerosła nasze wyobrażenia. Pokazaliście, że nie jest Wam obojętny los sąsiadów. Dzięki Waszym wpłatom możemy zrobić znacznie więcej niż planowaliśmy. Te pieniądze to realne ciepło dla ludzi w Ukrainie. Dotrzemy do tych, którzy marzną w ciemnych domach i szpitalach bez prądu. Kupimy więcej generatorów, śpiworów i opału. Wspólnie ratujemy zdrowie i życie konkretnych ludzi. Dziękujemy, że jesteście z nami”.
Apel i zrzutka to reakcja na sytuację w Ukrainie. Rosjanie uderzają w infrastrukturę energetyczną, a panują silne mrozy. W Kijowie temperatura wynosi –17 st., 70 proc. Kijowian jest pozbawionych jednocześnie dostaw prądu i ogrzewania.
„Brak prądu oznacza brak możliwości ugotowania ciepłego posiłku, rozładowane telefony i utratę kontaktu z bliskimi w czasie ataku. Organizujemy zbiórkę na konkretny cel – chcemy kupić i wysłać do Kijowa 100 generatorów prądu i stacji zasilających. Te urządzenia ratują życie. Generator pozwala ogrzać pomieszczenie, w którym chronią się starsi ludzie i dzieci. Umożliwia zagotowanie wody. Daje światło, które w wojennej rzeczywistości przywraca choć namiastkę bezpieczeństwa. Prosimy o Wasze wpłaty. Polacy wiedzą, czym jest solidarność w trudnych chwilach. Każda złotówka przybliża nas do wysłania transportu ze sprzętem” – czytamy w opisie zbiórki.
Do akcji dołączyły także Polenergia oraz Kulczyk Foundation, przekazując 500 tys. zł na zakup 120 generatorów prądu. Dominika Kulczyk zaapelowała do całej branży energetycznej o solidarność i wspólne działanie.
Zwierzęta też czekają na pomoc
Tego samego dnia, kiedy zbiórka na generatory dla Ukrainy dosłownie rosła w oczach, Wojciech Tochman, wybitny reportażysta, od początku zaangażowany w pomoc dla Ukraińców, napisał na Facebooku: „Wczoraj mój przyjaciel Żenia Klimakin zamieścił na swoim profilu zdjęcie klatki schodowej w Kijowie – ze schodów i poręczy zwisały długie sople lodu.
Natychmiast ruszyła fala pogardy i hejtu. Obrzydliwa i straszna. Napisana po polsku. Część zapewne w Moskwie albo w Petersburgu, ale część pewnie przez naszych rodaków, którzy właśnie wrócili z niedzielnej mszy świętej. Przypomniała mi się książka Barbary Engelking »Jest taki piękny słoneczny dzień«, w której profesorka pisała o tym, jak w czasie II WŚ Polacy wracali z niedzielnego kościoła i mordowali ukrywających się Żydów albo ich wydawali na śmierć. Wybaczcie to skojarzenie, ale poziom tępej nienawiści pod tym zdjęciem u Żenii (chyba już część wyrzucił) jest niewyobrażalny. Polska nienawiść zlewa się z ruską propagandą. Jedno i drugie służy zabijaniu”.
Tochman zwrócił się też bezpośrednio do osób wspierających Ukrainę: „My, pomagając zmarzniętym ludziom i zwierzętom, pokazujemy, że jesteśmy solidarni, wrażliwi i hojni. Że Ukraina i cierpiący tam ludzie są nam bliscy. Razem robimy piękne rzeczy. I tego się trzymajmy. Wczoraj zamieściłem tu post apelujący o pomoc dla zamarzających zwierząt. Fb zakrył mój krótki film, uznając go za kontrowersyjny. Możecie sami zdecydować, czy chcecie go zobaczyć. Zajrzyjcie tam proszę bez obaw – nie takie kontrowersje widzicie na co dzień. Strzałki do naszej pomocy także pod tym postem źródłowym. Teraz w Kijowie –14 stopni. W nocy było gorzej”.
To nowa zbiórka na rzecz ukraińskich zwierząt. Pierwszą rozpoczęto w 2024 r. W 2025 fundacja Klub Heban i Wojciech Tochman zebrali i wydali na ratowanie zwierząt w Ukrainie ponad pół miliona złotych.