Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Ciepło z Polski dla Kijowa. Zbierają na generatory prądu, śpiwory i opał. Odzew jest ogromny

Przerwa w dostawie prądu w Kijowie, 18 stycznia 2026 r. Przerwa w dostawie prądu w Kijowie, 18 stycznia 2026 r. Stringer / Reuters / Forum
Ponad 15 tys. udostępnień. Przeszło 3 mln zł. Ktoś właśnie przelał 50 zł, ktoś 20, ktoś inny 500. Najwyższe kwoty? 10 tys. zł. Zrzutka została zorganizowana w ramach akcji „Ciepło z Polski dla Kijowa”.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha napisał na platformie X, że zbiórka uruchomiona przez Polaków w ramach akcji „Ciepło z Polski dla Kijowa” daje im poczucie wsparcia i jest wyrazem prawdziwej solidarności i człowieczeństwa. „Dla nas wszystkich wiadomości o zaangażowaniu naszych sąsiadów i przyjaciół z Polski w zbiórkę na generatory dla Ukrainy »Ciepło z Polski dla Kijowa« mają bardzo ważne znaczenie. Zwłaszcza teraz, w czasie mrozów i nieustającego rosyjskiego terroru rakietowego” – napisał Sybiha i podziękował wszystkim, którzy zbiórkę wsparli.

Początkowy cel zakładał 3 mln zł. Inicjatorzy zrzutki – Euromajdan Warszawa, Fundacja Demokracja, Sestry.eu, fundacja Otwarty Dialog, Fundacja Polskiej Rady Biznesu oraz inicjatywa Przedsiębiorcy Pomagają – zwiększyli pułap do 5 mln zł.

Energetyczny kryzys w Ukrainie

Organizatorzy dziękują za ogromny odzew. Na Zrzutka.pl piszą: „Reakcja Polaków przerosła nasze wyobrażenia. Pokazaliście, że nie jest Wam obojętny los sąsiadów. Dzięki Waszym wpłatom możemy zrobić znacznie więcej niż planowaliśmy. Te pieniądze to realne ciepło dla ludzi w Ukrainie. Dotrzemy do tych, którzy marzną w ciemnych domach i szpitalach bez prądu. Kupimy więcej generatorów, śpiworów i opału. Wspólnie ratujemy zdrowie i życie konkretnych ludzi. Dziękujemy, że jesteście z nami”.

Apel i zrzutka to reakcja na sytuację w Ukrainie. Rosjanie uderzają w infrastrukturę energetyczną, a panują silne mrozy. W Kijowie temperatura wynosi –17 st., 70 proc. Kijowian jest pozbawionych jednocześnie dostaw prądu i ogrzewania.

„Brak prądu oznacza brak możliwości ugotowania ciepłego posiłku, rozładowane telefony i utratę kontaktu z bliskimi w czasie ataku. Organizujemy zbiórkę na konkretny cel – chcemy kupić i wysłać do Kijowa 100 generatorów prądu i stacji zasilających. Te urządzenia ratują życie. Generator pozwala ogrzać pomieszczenie, w którym chronią się starsi ludzie i dzieci. Umożliwia zagotowanie wody. Daje światło, które w wojennej rzeczywistości przywraca choć namiastkę bezpieczeństwa. Prosimy o Wasze wpłaty. Polacy wiedzą, czym jest solidarność w trudnych chwilach. Każda złotówka przybliża nas do wysłania transportu ze sprzętem” – czytamy w opisie zbiórki.

Do akcji dołączyły także Polenergia oraz Kulczyk Foundation, przekazując 500 tys. zł na zakup 120 generatorów prądu. Dominika Kulczyk zaapelowała do całej branży energetycznej o solidarność i wspólne działanie.

Zwierzęta też czekają na pomoc

Tego samego dnia, kiedy zbiórka na generatory dla Ukrainy dosłownie rosła w oczach, Wojciech Tochman, wybitny reportażysta, od początku zaangażowany w pomoc dla Ukraińców, napisał na Facebooku: „Wczoraj mój przyjaciel Żenia Klimakin zamieścił na swoim profilu zdjęcie klatki schodowej w Kijowie – ze schodów i poręczy zwisały długie sople lodu.

Natychmiast ruszyła fala pogardy i hejtu. Obrzydliwa i straszna. Napisana po polsku. Część zapewne w Moskwie albo w Petersburgu, ale część pewnie przez naszych rodaków, którzy właśnie wrócili z niedzielnej mszy świętej. Przypomniała mi się książka Barbary Engelking »Jest taki piękny słoneczny dzień«, w której profesorka pisała o tym, jak w czasie II WŚ Polacy wracali z niedzielnego kościoła i mordowali ukrywających się Żydów albo ich wydawali na śmierć. Wybaczcie to skojarzenie, ale poziom tępej nienawiści pod tym zdjęciem u Żenii (chyba już część wyrzucił) jest niewyobrażalny. Polska nienawiść zlewa się z ruską propagandą. Jedno i drugie służy zabijaniu”.

Tochman zwrócił się też bezpośrednio do osób wspierających Ukrainę: „My, pomagając zmarzniętym ludziom i zwierzętom, pokazujemy, że jesteśmy solidarni, wrażliwi i hojni. Że Ukraina i cierpiący tam ludzie są nam bliscy. Razem robimy piękne rzeczy. I tego się trzymajmy. Wczoraj zamieściłem tu post apelujący o pomoc dla zamarzających zwierząt. Fb zakrył mój krótki film, uznając go za kontrowersyjny. Możecie sami zdecydować, czy chcecie go zobaczyć. Zajrzyjcie tam proszę bez obaw – nie takie kontrowersje widzicie na co dzień. Strzałki do naszej pomocy także pod tym postem źródłowym. Teraz w Kijowie –14 stopni. W nocy było gorzej”.

To nowa zbiórka na rzecz ukraińskich zwierząt. Pierwszą rozpoczęto w 2024 r. W 2025 fundacja Klub Heban i Wojciech Tochman zebrali i wydali na ratowanie zwierząt w Ukrainie ponad pół miliona złotych.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Węgierska azylantka Patrycja Kotecka. „Są sprawy, które mogą wyjść na jaw. To ją psychicznie rozkłada”

Inteligentna, odporna psychicznie i tajemnicza. Ma wpływy w mediach. Decydowała o tym, co się działo w Ministerstwie Sprawiedliwości. Od niedawna znajduje się pod ochroną węgierskiego rządu. Jaką rolę odgrywa Patrycja Kotecka-Ziobro?

Anna Dąbrowska
29.01.2026
Reklama