SYLWETKA: Marine Le Pen

Córka buldoga
Marine Le Pen, córka i następczyni lidera skrajnej prawicy, zmieniła fryzurę, czasem zakłada stylowe żakiety. Ale Francuzom podoba się zwłaszcza to, co mówi.
Marine Le Pen chce „oddiabolizować” Front Narodowy. Na zdjęciu: Jak każdy liczący się polityk francuski, odwiedziła Salon Rolniczy w Wersalu.
IAN LANGSDON/EPA/PAP

Marine Le Pen chce „oddiabolizować” Front Narodowy. Na zdjęciu: Jak każdy liczący się polityk francuski, odwiedziła Salon Rolniczy w Wersalu.

Wizyta na Salonie Rolniczym to rytuał francuskiej polityki. W tym roku na wystawie w Wersalu był już prezydent Nicolas Sarkozy i premier François Fillon, Jacques Chirac przyjeżdża poklepać krowy nawet na emeryturze, panowie jak zawsze w garniturach. 43-letnia blondynka zjawia się w dżinsach i koszuli z zakasanymi rękawami, głaszcze zwierzęta, próbuje serów, pije wina. „Niech pani będzie silna, Marine, potrzebujemy pani!” – szepce wzruszony hodowca.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną