Japońskie podejście do katastrof

To jest Japonia
Rozmowa z Jackiem Wanem, korespondentem japońskiej telewizji NNN o trzęsieniu ziemi, tsunami i japońskim podejściu do kataklizmów.
Ewakuacja miasta Kesennuma po uderzeniu tsunami.
Kyodo/MAXPPP/Forum

Ewakuacja miasta Kesennuma po uderzeniu tsunami.

Kiedy umawialiśmy się na rozmowę powiedział Pan, że za kilka dni leci Pan do Japonii, czy nie obawia się Pan teraz tam jechać? Czy myśli Pan, że na miejscu wszystko będzie działało?

Już działa.

Jak to?

To jest Japonia. Jeśli ma pani samochód i wysiadło pani prawe światło mijania, to samochód nie jedzie dalej? Jedzie. Przecież nie zepsuł się silnik. Cała infrastruktura funkcjonuje. Może milion gospodarstw jest pozbawionych prądu, bo stanęła elektrownia i część infrastruktury uległa zniszczeniu, ale nie wszędzie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną