Świat

Chorwackie ślady Sisi

Park Narodowy Krka Park Narodowy Krka Ivo Biočina / Chorwacka Wspólnota Turystyczna
Historia życia cesarzowej Elżbiety bardziej rozpala wyobraźnię niż najlepsze romanse. Jej wizyta w Dalmacji przed prawie 150 laty do dziś pozostała w żywej pamięci Chorwatów.

W samo południe 10 kwietnia 1875 roku jacht Miramar z cesarską parą na pokładzie wpłynął uroczyście do portu w Zadarze, witany entuzjastycznie przez tysiące mieszkańców. Tak rozpoczęła się dalmacka wyprawa Franciszka Józefa i jego małżonki Elżbiety, zwanej Sisi. Dziś ruszamy ich śladem.

Zanim jednak zajrzymy do najpiękniejszych zakątków chorwackiego wybrzeża, warto przypomnieć kim była i jak zapisała się w historii oraz masowej wyobraźni cesarzowa Sisi, ikona piękna, otoczona nimbem tajemnicy oraz cierpienia.

HvarIvo Biočina / Chorwacka Wspólnota TurystycznaHvar

Urodziła się w wigilię Bożego Narodzenia 1837 roku jako jedno z ośmiorga dzieci bawarskiej pary książęcej, Ludwiki i Maksymiliana Wittelsbachów. Choć była wysokiego rodu, dzieciństwo spędziła w prostych, domowych warunkach. Książę nie był bogaty, a to co miał, wydawał na zabawy hazard i kochanki. Dziećmi osobiście zajmowała się matka przy niewielkiej pomocy służby. Widząc nieudane małżeństwo rodziców Elżbieta marzyła o wielkiej, romantycznej miłości na całe życie. Gdy miała 15 lat, spotkała Franciszka Józefa, młodego cesarza imperium austriackiego. I choć matka jej wybranka, cesarzowa Zofia, chciała go ożenić z jej starszą siostrą Heleną, zakochani nie chcieli słyszeć o rozstaniu. Młody władca postawił na swoim i już wkrótce poślubił Sisi. Ta wyrwana z sielskiego życia w Bawarii i rzucona na kipiący od intryg dwór cesarski w Wiedniu nie mogła się tam odnaleźć. Gdy jednak rok po ślubie przyszła na świat pierwsza córka monarszej pary, a niedługo potem druga wydawało się, że wszystko będzie dobrze. Nic bardziej błędnego – cesarzowa Zofia, powołując się na młody wiek Elżbiety, odebrała jej opiekę nad dziećmi, a cesarz nie protestował. Pomiędzy małżonkami coś wówczas pękło i zaczęli się od siebie oddalać. Kolejnych kilkadziesiąt lat ich związku to historia romansów, zdrad i powrotów. Para miała jeszcze dwoje dzieci, Rudolfa i Marię Walerię. Nieszczęścia jednak nie odstępowały Sisi – młody arcyksiążę wraz z kochanką w wieku 19 lat popełnił tajemnicze samobójstwo w wiedeńskim pałacyku Mayerling.

DubrownikLuka Esenko / Chorwacka Wspólnota TurystycznaDubrownik

Sisi była kobietą nie tylko piękną, ale też niesamowicie inteligentną i utalentowaną w wielu kierunkach. Z równą łatwością pisała znakomite wiersze, jak też jeździła konno – uznawano ją za najlepszą amazonkę epoki. Przemierzała Europę wzdłuż i wszerz, specjalnym pociągiem lub swym ukochanym jachtem „Miramar”. Czasem w tych podróżach, zwłaszcza, gdy miały znaczenie państwowe, towarzyszył jej cesarski małżonek. W 1875 roku Franciszek Józef wraz z Sisi wsiedli na pokład Miramar, by odwiedzić swych chorwackich poddanych.

Zadar, pierwszy punkt monarszej wizyty, to miasto niezwykłe, w którym można się zakochać niemal od ręki. Wyjątkowe miejsce, pełne śródziemnomorskiego charakteru i niesamowitych zabytków. Co więcej, mieszkają tu życzliwi i otwarci ludzie, tak samo chętnie witający dziś gości jak ich przodkowie witali pod koniec XIX wieku cesarską parę.

KrkaDomagoj Blažević / Chorwacka Wspólnota TurystycznaKrka

Wizyta Franciszka Józefa i Sisi miała zresztą ogromny wpływ na życie miasta. Dzięki niej powstał nie tylko pierwszy reportaż w historii chorwackiego dziennikarstwa, ale i samo miasto uległo niezwykłej przemianie: wzdłuż morza powstała imponująca, blisko kilometrowa promenada, odnowiono skwery i parki miejskie oraz – to był ostatni krzyk mody - zainstalowano elektryczne latarnie oświetlające ulice. Po raz pierwszy prąd popłynął do nich właśnie w czasie pobytu cesarskiej pary w mieście. Na wizytę dostojnych gości przygotowano także specjalne menu, które zachowało się i współcześnie co jakiś czas jest przyrządzane przez miejscowych szefów kuchni.

Mieszkańcy, chcąc jak najlepiej ugościć powszechnie kochaną cesarzową martwili się, że ta, w odróżnieniu od małżonka, ledwie tyka serwowanych specjałów. Dopiero na dalszym etapie podróży, nad malowniczym wodospadem Manojlolovac, mieszkańcy znaleźli klucz do kulinarnych upodobań cesarzowej, podając jej limonkowy sorbet. Na starym mieście w Zadarze do dziś działa słynna lodziarnia, w której można posmakować przepysznych lodów.

SzybenikIvo Biočina / Chorwacka Wspólnota TurystycznaSzybenik

W Zadarze warto jednak zajrzeć nie tylko do lodziarni. Niezwykłe wrażenie robią dwa stare kościoły: św Anastazji z XIII wieku oraz jeszcze starszy, przedromański św. Donata z IX wieku. Tradycja mówi, że para cesarska zapaliła świece w tych świątyniach, ale my mamy szansę zobaczyć więcej niż Franciszek Józef i Sisi. Przez ostatnie lata nadmorska promenada Zadaru wzbogaciła się bowiem o dwie niezwykłe atrakcje: morskie organy oraz instalację Pochwała Słońca. Te pierwsze pozwalają posłuchać melodii wygrywanych przez morskie fale, zaś ta druga, zbierając w dzień energię słoneczną, wieczorem i w nocy daje niezwykły pokaz świateł, imitujących Układ Słoneczny. Warto tu zajrzeć także o zachodzie słońca, który Alfred Hitchckock, odwiedzający miasto pół wieku temu określił jako „lepszy niż na Florydzie” a to oznacza „najlepszy na świecie”.

Z Zadaru cesarscy podróżnicy udali się na wyspę Pag. Ta nie słynie z zabytków czy starodawnych świątyń, ale z pięknej przyrody i wyrabianych tu od setek lat koronek, dziś już wpisanych na Listę reprezentatywnego niematerialnego dziedzictwa UNESCO. Wyroby miejscowych koronkarek zachwyciły ponoć cesarzową, monarcha zaś rozsmakował się w tutejszym specyficznym serze owczym, zwanym Paški sir. Na suchej, kamienistej i pozbawionej naturalnej słodkiej wody wyspie rosną głównie niewymagające, śródziemnomorskie zioła, takie jak rozmaryn, tymianek czy szałwia. To one właśnie stanowią główny składnik pożywienia wypasanych tu owiec, z których mleka powstaje niezwykle aromatyczny, niepowtarzalny ser, którego koniecznie trzeba spróbować!

Kolejny punkt naszej podróży śladami monarszej pary to Šibenik. Miasto w pobliżu ujścia rzeki Krka do Adriatyku – w odróżnieniu od wielu innych starożytnych osad pamiętający czasy antyku – zostało założone przez Chorwatów w XI wieku i jest najstarszym rdzennie chorwackim miastem w kraju.

ZadarIvo Biočina / Chorwacka Wspólnota TurystycznaZadar

Także tu powstała z inicjatywy XIX wiecznego prezydenta miasta Antona Šupuka jedna z pierwszych na świecie miejskich sieci elektrycznych. Sam zafascynowany dokonaniami Nikoli Tesli, w oparciu o jego plany, przy współpracy z inżynierami z Węgier, stworzył na rzece Krka pierwszą w Chorwacji elektrownię wodną, która dostarczyła miastu prąd zmienny już w 1895 roku. Tu także jeszcze w XIX wieku otwarto linię kolejową łączącą miasto ze stołecznym Wiedniem. Warte obejrzenia zabytki to przede wszystkim katedra św. Jakuba, znajdująca się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zbudowana na przełomie XV i XVI wieku łączy w sobie elementy gotyku i renesansu. Warto wiedzieć, że zbudowano ją w całości z kamienia, bez używania jakichkolwiek innych materiałów. Można w niej zobaczyć mnóstwo perfekcyjnie dopracowanych detali architektonicznych – jednymi z nich są niesłychanie realistyczne głowy przedstawiające ówczesnych mieszkańców miasta czy unikatowa chrzcielnica.

Drugi zabytek, którego nie można przegapić, to potężna twierdza św. Mikołaja, strzegąca miasta zarówno od strony morza, jak i lądu. Zbudowano ją w XVI wieku do obrony przed Turkami, do dziś jest prawdopodobnie najpotężniejszą fortyfikacją na dalmatyńskim wybrzeżu. Od 2017 roku jest wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jako cześć systemu obronnego Wenecji.

Po wizycie w Šibeniku Franciszek I Elżbieta postanowili zapuścić się w głąb lądu, wyruszając w górę rzeki Krka. Tak dotarli do słynnego, niezwykle malowniczego wodospadu Manojlolovac. Do dziś o tej niezwykłej wizycie przypomina wmurowana tablica, a my odwiedzając to miejsce możemy nie tylko wzorem cesarskiej pary zadumać się nad wodospadem, ale wyruszyć też na eksplorację założonego tu Parku Narodowego Krka. Prawdziwą podróżą w czasie jest wizyta w XV-wiecznym klasztorze franciszkanów leżącym na wyspie pośrodku jeziora Visovac.

Po powrocie na wybrzeże austriaccy monarchowie popłynęli do Splitu, gdzie podziwiali przede wszystkim znakomicie zachowane zabytki z czasów antycznych (opisaliśmy je szczegółowo w Forum xx/2021 oraz na polityka.pl – koniecznie link), a następnie na wyspę Hvar. Już wtedy ta długa, wąska, kamienista wyspa przyciągała turystów spragnionych słońca, które świeci tu prawie 300 dni w roku (najdłużej w Chorwacji). Pierwszą organizację turystyczną powołano tu już w 1868 roku, tak że spokojnie można powiedzieć, że przyjmowanie gości mieszkańcy Hvar mają we krwi, a powitanie, jakie zgotowali cesarzowi i uwielbianej Sisi było niezwykle gorące.

Ostatnim przystankiem Franciszka i Elżbiety był Dubrownik, nie bez powodu zwany perłą Adriatyku. Miasto zachwyca swoją urodą i klimatem, a zabytków i atrakcji jest tam tak wiele, że to materiał na kolejny artykuł.

Gdy piękna cesarzowa podróżowała po Dalmacji można było wierzyć, że wszystko, co złe, już za nią. Gorzki los jednak nie opuścił jej do końca. 10 września 1898 roku w Genewie włoski anarchista Luigi Lucheni zamordował cesarzową, wbijając w jej serce pilnik. Elżbieta spoczęła obok męża i syna w kryptach pod wiedeńskim kościołem Kapucynów, które są tradycyjnym miejscem pochówku rodziny cesarskiej.

Paweł Moskalewicz

Odkryj swoją historię na chorwacja.hr. Ciesz się bezpiecznym pobytem od pierwszej do ostatniej chwili. Safe Stay in Croatia!

..

Polityka 26.2021 (3318) z dnia 22.06.2021; Świat; s. 61

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

Droga sztuka – w co się teraz inwestuje

Aukcyjny rynek sztuki w Polsce w swojej 30-letniej historii przeżywał hossy i bessy, mody i nagłe zwroty. Ale mniej więcej od roku po prostu staje na głowie.

Piotr Sarzyński
22.07.2021
Reklama