Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1528. dzień wojny. Wywiad, czyli wszystko, co chcecie wiedzieć o wrogu, ale wstydzicie się zapytać

Satelita NATO Satelita NATO materiały prasowe
Zanim na wojnie padnie pierwszy strzał, na dobre trwa już bitwa o informacje. Od metod obrazowych i elektronicznych po klasyczną pracę agenturalną – przeglądamy sposoby, jakimi wojsko prześwietla plany i zasoby przeciwnika.

Rosyjski strażak nagrał filmik z rafinerii w Tuapse. Zakład jest w straszliwym stanie, w większości to ruiny i pogorzelisko z poskręcanym złomem. Tam, gdzie elementy przemysłowej infrastruktury przetrwały, widoczne są większe lub mniejsze uszkodzenia. Ten zakład szybko nie wznowi produkcji. Nowy pożar rozgorzał też w Tuapse w rejonie z czterema zbiornikami na ropę o pojemności 10 tys. m sześc., z których co najmniej dwa płoną. Prawdopodobnie zniszczona została stacja pomp, a strefa pożaru może teraz obejmować do 40 tys. m sześc. magazynów. Zagrożone są kolejne zbiorniki.

Rosja zaatakowała Ukrainę z użyciem ok. 380 dronów uderzeniowych. Był to atak średniej wielkości, chodziło w nim głównie o to, by Ukraińcy wciąż byli pod presją.

Sytuacja na froncie ukraińskim pozostaje niezwykle napięta, trwa tam walka na wyczerpanie o wysokiej intensywności. Siły rosyjskie zintensyfikowały działania we wschodniej Ukrainie, przemieszczając elitarne jednostki powietrzno-desantowe (WDW) w rejon Doniecka i Czasiwego Jaru, a wszystko przed dotarciem kolejnej fali zachodniej pomocy wojskowej dla Ukrainy. W tym czasie odnotowano ograniczone postępy rosyjskie na zachód od Awdijiwki oraz kontynuację ataków na południe od Czasiwego Jaru. Odnotowano ponad 138 starć bojowych. Najcięższe walki toczą się w sektorach pokrowskim i hulajpolskim.

Trwają rosyjskie ataki w rejonie Wołczańska, ale obrona ukraińska skutecznie je powstrzymuje. Rosjanie próbują przełamać obronę w okolicach Konstantynówki i Nowomychajliwki, ale tutaj także odbijają się od ukraińskiej obrony. Na froncie południowym prowadzone są lokalne starcia na lewym brzegu Dniepru (obwód chersoński), które są rezultatem rajdów ukraińskich sił specjalnych, oraz w rejonie Robotynego, gdzie Rosjanie uporczywie usiłują przejść do natarcia.

Czytaj też: Europa chybotliwa. Chwieją się rządy Danii, Słowenii, Brytanii. Spokojnie już nie będzie

Co chcecie wiedzieć o przeciwniku, ale wstydzicie się zapytać

Jaka wiedza jest potrzebna, żeby walczyć? Przed wojną chcemy wiedzieć, czy potencjalny przeciwnik szykuje się do ataku na nas, czy gromadzi siły, jak powiązać jego działania na pozostałych polach (polityczno-dyplomatycznym, gospodarczo-handlowym i informacyjnym) z przygotowaniami wojennymi? Jak zamierza prowadzić działania przeciwko nam, jakimi metodami, jakimi siłami, na jakich kierunkach? Kiedy zamierza zacząć? Jakie są jego realne możliwości bojowe, poziom wyszkolenia, stan zapasów, możliwość podtrzymania działań wojennych przez dłuższy czas? Jak zareaguje na ataki na własne terytorium? Gdzie leżą środki ciężkości wroga, gdzie ma splot słoneczny, po uderzeniu w który padnie na ring? Jak funkcjonuje państwo przeciwnika, jakie są powiązania w jego elitach politycznych, kto ma jakie poglądy, profile psychologiczne itp.

Uzyskane dane można podzielić na rzeczy mierzalne fizycznie (ilość, możliwości, moce produkcyjne, położenie) i pozostałe (morale, poziom wyszkolenia, cechy psychiczne dowództwa, wzajemne powiązania personalne). Dodatkowo jest grupa danych, które są łatwiejsze do „twardego” określenia, ale zupełnie niedostępne, czyli głównie plany działania, mobilizacji czy rozwijania produkcji, kierunki prac rozwojowych itp.

Do pozyskania tych informacji potrzebujemy różnych środków technicznych i różnych sposobów gromadzenia. Ostatecznie jednak wszystkie dane trafiają w jedno miejsce, gdzie są ze sobą łączone i porównywane, a na ich bazie buduje się obraz sytuacji. Patrząc na niego, jesteśmy w stanie wnioskować i przewidywać, tak by dostosować przygotowania obronne do możliwości i planów przeciwnika.

Czytaj też: Moskwa czy Bruksela. Dokąd Rumen Radew poprowadzi Sofię? Nowym Orbánem nie będzie

Czym i jak rozpoznajemy?

Same środki rozpoznania dzielimy na platformy przenoszące aparaturę rozpoznawczą oraz według rodzaju tej aparatury.

W myśl tego drugiego podziału mamy więc rozpoznanie obrazowe (IMINT – Imagery Intelligence), które wykorzystuje techniki sporządzania obrazu obiektów na ziemi czy morzu za pomocą kamer telewizyjnych, aparatów cyfrowych, kamer termowizyjnych w podczerwieni, ale też zdjęcia obrazów radarowych, czego nie należy mylić z bieżącą obserwacją radarową, o czym dalej. Nośnikami owych kamer mogą być satelity, środki latające pilotowane lub bezzałogowe (rozpoznanie powietrzne), pojazdy naziemne lub okręty. Korzystanie z tych środków w języku polskim to rozpoznanie, a w angielskim reconnaissance (samo prowadzenie) lub intelligence (analizowanie wyników).

Poza obrazem można też określać położenie różnych środków nadających fale radiowe poprzez odbiór tych sygnałów i ich namierzanie. Taką aparaturę odbiorczo-namierzającą mogą przenosić te same platformy, które wcześniej wymieniliśmy (satelity, statki powietrzne, bezpilotowce, pojazdy, okręty). Ten sposób rozpoznania to SIGINT – Signal Intelligence. Dodatkowo dzieli się ono na część identyfikującą oraz lokalizującą środki radioelektroniczne (ELINT – Electronic Intelligence) oraz na przechwytywanie, rejestrowanie i próbę odczytania łączności przeciwnika (COMINT – Communication Intelligence).

Bardzo specyficzną formą pozyskiwania informacji o przeciwniku, szczególnie tych, których nie da się zobaczyć, jest wywiad, czyli pozyskiwanie informacji od źródeł osobowych. W NATO klasyfikuje się to jako HUMINT – Human Intelligence.

To bardzo ważna dziedzina, ponieważ tylko wywiad poprzez swoje osobowe źródła informacji może dotrzeć do tego, czego zobaczyć nie sposób: planów wroga, charakterystyk osobowych, powiązań, nastrojów, morale itp. Stare rosyjskie przysłowie mówi, że wywiad to drugi najstarszy zawód świata, pozbawiony skrupułów tego pierwszego. Ta praca polega na werbowaniu informatorów oraz odbieraniu od nich informacji. Czasami jednak informatorów nie trzeba werbować: są przecież ludzie, którzy mówią za dużo, szczególnie w sytuacjach towarzyskich. Doświadczony oficer wywiadu potrafi wyciągnąć wiele informacji po nawiązaniu odpowiedniego kontaktu bez werbowania.

Dobrą metodą jest też uzyskiwanie informacji „pod fałszywą flagą”. Wracających z kraju potencjalnego przeciwnika na wywiad naciąga dziennikarz, a uchodźców odpytuje „pracownik socjalny”.

Nie zaniedbuj białego wywiadu

Ostatnim obszarem jest OSINT – Open Source Intelligence, znany też jako biały wywiad. W żadnym razie nie wolno go zaniedbywać. Nawet do 80 proc. informacji o wrogu pochodzi z otwartych źródeł. Po co werbować szpiega, który przekaże nam informacje, które możemy przeczytać w gazecie? I budować z nich obraz, łączyć, sprawdzać, porównywać. W dzisiejszych czasach OSINT opiera się też na analizie mediów społecznościowych, bo ludzie nie dbają często o tzw. OPSEC – Operational Security, czyli bezpieczeństwo operacyjne. Na przykład po ataku ukraińskich dronów pojawia się na Telegramie wiele filmów pokazujących pożary powstałe od trafienia, a na ich podstawie wywiad jest w stanie ocenić w przybliżeniu skuteczność własnego ataku, prognozowany rozmiar szkód. To z kolei pozwala przygotować kolejne uderzenie na ten sam obiekt.

Źródła informacji mogą być też nieoczywiste. Na początku wojny Rosjanie nie zabierali swoim żołnierzom telefonów komórkowych i ruchy ich kolumn wojskowych można było obserwować w aplikacji do pokazywania korków drogowych. Wiele telefonów logujących się w danej lokalizacji z danymi GPS pozwalało idealnie ustalić ruch wojsk. Rosjanie zapomnieli też, że wiele kamer monitoringu pracuje przez internet.

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Świat na zakręcie

Aleksander Kwaśniewski dla „Polityki”: Pracowałem z Clintonem i Bushem. Polityka Trumpa jest bezrozumna

Czy Polska powinna bezgranicznie wierzyć w amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa? Czy Rosja może kiedyś przestać zagrażać Europie? Jaka powinna być nasza polityka zagraniczna? Mówi o tym Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz i Mateuszem Mazzinim w najnowszym odcinku „Świata na zakręcie”.

Agnieszka Lichnerowicz, Mateusz Mazzini
20.04.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną