Recenzja gry: „Age of Wonders 4”
„Age of Wonders 4” to bodaj najbardziej udana gra w tej konwencji obecnej dekady.
„Age of Wonders 4” to bodaj najbardziej udana gra w tej konwencji obecnej dekady.
Rekonstruktorzy unowocześnili niektóre mechanizmy rozgrywki, ale to wciąż klasyczna lektura z kanonu.
Możesz być nekromantką, druidem, czarodziejką, łotrzykiem, barbarzyńcą.
Niestety, gra powtórzyła los premiery „Cyberpunka 2077”. Okazała się technicznym bublem.
Wszystko lege artis, ale pamiętajmy, że taki dodatek jest jak dopisany rozdział do już ukończonej książki.
Wystarczy się odwrócić, by na ulicy, którą przed chwilą zdezynfekowaliśmy, pojawiły się kolejne nieumarłe truchła.
Udana, wymagająca gra, choć z ograniczonym budżetem, co czasami rzuca się w oczy.
Seria „Resident Evil” jest najwyższą akademią interaktywnej grozy, a jej czwarta część – właśnie odtworzona po 18 latach, z milszą dla oka prezencją – skrzy się od mistrzowskich rozwiązań.
W grze „Road 96” (2021 r.) poznaliśmy nastolatkę Zoe w trakcie ucieczki z totalitarnego kraju. „Road 96: Mile 0” wyjaśnia, dlaczego porzuciła wygodne życie córki prominentnego polityka.
Japońskie studio tworzące grę z miejscem akcji w Chinach – choćby i starożytnych, choćby i baśniowych – to, z powodów historycznych, fenomen przypominający taniec słonia na zamarzniętym jeziorze u progu odwilży.
Relic Entertainment zaprasza na nową scenę w teatrze działań drugiej wojny światowej. Tym razem walczymy aliantami we Włoszech.
Adrenalina, walka z czasem, tajemnice, groza, ekscytacje – ta gra ma to wszystko, warto spróbować.
„Dziedzictwo Hogwartu” to klasyczna przygoda heroiczna o nadzwyczajnym samotnym śmiałku pokonującym zło.
Aż trudno w to uwierzyć. Najbardziej oczekiwana premiera stycznia okazała się rzadkim, niemal niespotykanym już dzisiaj przykładem katastrofy wysokobudżetowej gry wideo spowodowanej rażąco błędnymi założeniami.
Znów jest się czego bać.
Dla wielu obecna, unowocześniona wersja japońskiego klasyka „Persona 4” (2008 r.), wydana wreszcie na platformy Microsoftu, to pierwsza okazja, by zanurzyć się w świecie tej niezwykłej przygody, wspaniale animowanej przez Shigenori Soejimę.
Nie jest pewne, czy kosmos to przetrwa.
Postaci mówią słowem pisanym, kaligrafia różni się zależnie od klasy społecznej. Fascynująca lektura.
Gra umożliwia starcia nawet wielkich armii, z różnorodnie uzbrojoną i opancerzoną piechotą oraz konnicą, co robi olbrzymie wrażenie.
Chodzi o to, by zabić wampiry. Na śmierć.