Recenzja książki: Katarzyna Grochola, „Wyluzuj, kobieto!”
Opowieść o syndromie pustego gniazda.
Opowieść o syndromie pustego gniazda.
Lektura okaże się lekka dla wszystkich tych, którzy śledzą polskie potyczki z kulturą masową.
Nowy zbiór opowiadań Thomasa Bernharda daje nam możliwość prześledzenia, jak rozwijała się twórczość austriackiego pisarza.
Kto czytał „Greenpoint. Kroniki małej Polski” Ewy Winnickiej, powinien sięgnąć po „Pannę Marię”. Te dwie książki dobrze się uzupełniają.
To finałowa część trylogii, którą można przy okazji nadrobić, ale jeśli przeczytamy całość od końca, też się nie pogubimy.
Zdania i słowa chwytają nas znienacka, siła języka wprawia w ruch wyobraźnię.
W błyskotliwym przekładzie Agi Zano melodia Barry’ego brzmi wybornie.
Nowa książka eseistyczna Krzysztofa Vargi może być pewnym zaskoczeniem.
Książka autorstwa pary amerykańskich antropologów, podobnie jak jej temat, ma swoją niezwyczajną historię.
Znana tłumaczka literatury austriackiej, m.in. Bernharda i Jelinek, eseistka i dramatopisarka zadebiutowała powieścią dość niezwykłą na tle współczesnej polskiej literatury. Niezwykłą, bo jest to powieść drogi o podróży po Ameryce, która staje się odbiciem życia wewnętrznego bohaterki.
Choć Werner Herzog wyreżyserował ponad 60 filmów, często powtarza, że czuje się bardziej pisarzem niż filmowcem („filmy to moja podróż, a pisanie to dom”).
Autorka serii rozgrywających się w Trójmieście kryminałów „Kolory zła” wydała właśnie kolejny tom.
W kryminalnym cyklu Julii Łapińskiej historia jest zawsze kluczem do współczesności.
‚‚Między lasem a wodą” to druga część trylogii opisującej wędrówkę Brytyjczyka Patricka Leigh Fermora przez Europę – od Hoek van Holland nad Morzem Północnym aż po Konstantynopol.
Młodzi dorośli się zobaczą i znajdą trochę pokrzepienia. Coś im się chyba należy.
Nowe opowiadania Bożeny Keff, autorki głośnego „Utworu o matce i ojczyźnie”, mają różne bohaterki, ale z czasem myślimy o nich jak o jednej postaci czy zbiorowym portrecie.
Wójcik nas nie oszczędza. Zagęszcza opowieść, mnoży bohaterów, rozciąga wątki.
Pierwszy raz u Chmielarza tak wyraźnie wybrzmiewa wątek wyrzutów sumienia, których nie da się zagłuszyć.
Dobry temat na esej, ale całość, kolejne pączkujące wątki, sprawiają wrażenie połączonych na siłę.
Barys ma niewątpliwie łatwość pisania, ale wydaje się, że i potencjał na więcej.