Wybory w Koalicji Obywatelskiej. Tusk dostał 97 proc. głosów, zażarta walka na Dolnym Śląsku
Pierwsze wybory szefów Koalicji Obywatelskiej. Niespodzianek brak. Zwyciężyli partyjni wyjadacze
To były pierwsze wybory w KO po połączeniu w październiku 2025 r. Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej. Przeprowadzono je tradycyjnie, z wykorzystaniem urn w biurach powiatowych i regionalnych KO.
Przewodniczącym partii został Donald Tusk. W wyborach wzięło udział 78 proc. uprawnionych do głosowania działaczy, a szefa rządu poparło 97 proc. z nich. Najbardziej zażarta walka toczyła się o władzę nad partyjnymi strukturami na Dolnym Śląsku: popularny w regionie Michał Jaros, który wcześniej szefował lokalnej PO, walczył z wicemarszałkinią Sejmu Moniką Wielichowską. Ostatecznie minimalnie – sześcioma głosami – wygrał Jaros, ale Wielichowska w zaskakująco ostrym oświadczeniu zapowiedziała protest wyborczy, wskazując na nieprawidłowości w głosowaniu we Wrocławiu.
W Wielkopolsce przegrał poseł Marcin Bosacki, były wiceminister spraw zagranicznych, który na ostatniej prostej uzyskał poparcie szefa MSZ Radka Sikorskiego: Bosacki wyraźnie uległ posłowi Jarosławowi Urbaniakowi. Na Podkarpaciu zwyciężył poseł Paweł Kowal.
Miszalski wygrywa w Małopolsce. Co z resztą regionów?
Na szefa regionu w województwie małopolskim ponownie został wybrany prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, który mierzy się obecnie z inicjatywą referendalną w sprawie swojego odwołania z funkcji prezydenta miasta.
W Szczecinie na czele KO pozostanie Arkadiusz Marchewka, a na Śląsku – Wojciech Saługa. W województwie świętokrzyskim ponownie wybrano posła Artura Gieradę, który kieruje regionalnymi strukturami ugrupowania od ośmiu lat. W Kielcach funkcję szefa lokalnych struktur KO obejmie dotychczasowy wiceprzewodniczący tamtejszej PO, Michał Piasecki, a w Podlaskiem – poseł Krzysztof Truskolaski. W regionie kujawsko-pomorskim wybrano senatora Tomasza Lenza, a na Warmii i Mazurach – europosła Jacka Protasa. W województwie opolskim na szefa wybrano Roberta Węgrzyna.