Sejm w tym tygodniu. Czy uda się odrzucić weto prezydenta? PSL chce naprawić „SAFE 0”
Zdecydowanym bohaterem sejmowych korytarzy był w środę robot Edward, konkretnie roboinfluencer Edward Warchocki. Samodzielnie się porusza i rozmawia z ludźmi. W dłuższą rozmowę wdał się z posłem PiS Markiem Suskim – nagranie z tego zdarzenia znajdziecie w naszych mediach społecznościowych.
Robot przybył do Sejmu na zaproszenie posłów Konfederacji, z którymi wystąpił na konferencji prasowej. „Proszę państwa, na początek wnoszę o podwyższenie pensji dla funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej. Bo profesjonalizmu to im nie brakowało. Nie to co w pewnym Centrum Nauki Kopernik, gdzie mnie wyprosili, bo robot nie powinien wchodzić za darmo. Powiem szczerze: to się dzieje naprawdę – robot Edward Warchocki w Sejmie. No, to jest coś”, wyznał Edward.
W piątek głosowanie weta
Co poza tym w Sejmie w tym tygodniu? Istotne będzie ewentualne głosowanie nad prezydenckim wetem.
„Największą kompleksową reformę postępowania karnego” – jak ją określił wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha – Karol Nawrocki zawetował 13 marca. Nowelizacja kodeksu postępowania karnego miała ograniczyć władzę prokuratury. „Ta ustawa dotyczy m.in. ograniczenia stosowania tymczasowego aresztowania, prawa do obrońcy już od pierwszego zatrzymania i zakazu korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów, tzw. owoców zatrutego drzewa” – tłumaczył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Dziś przesłankami do zastosowania tymczasowego aresztu są: oskarżenie zagrożone karą, której górna granica wynosi co najmniej osiem lat, obawa matactwa, ponownego popełnienia przestępstwa lub ucieczki z kraju. „Ta sprawa zostanie dzisiaj przez prezydium i przez konwent zaopiniowana, będę dążył do wprowadzenia tej sprawy pod obrady, do przekazania do właściwej komisji i do głosowania w tej sprawie w piątek” – zapowiedział Czarzasty.
PSL mówi „sprawdzam”
Ludowcy przedstawili z kolei poprawioną wersję prezydenckiego projektu „SAFE 0”. W jego ramach miałby zostać powołany Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, którego budżet zasili Narodowy Bank Polski. „Celem (funduszu) jest zapewnienie stabilnego i wieloletniego źródła finansowania modernizacji technicznej Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, innych formacji oraz przedsięwzięć infrastrukturalnych i technologicznych związanych z bezpieczeństwem państwa”.
Jak przekazał poseł Krzysztof Paszyk, projekt ma urealnić propozycję Nawrockiego. „Liczymy, że pan prezydent nie zawetuje ustawy, którą de facto sam przygotował. Ale też liczymy, że środowiska opozycji interes kraju, bezpieczeństwo Polski postawią ponad politykierstwo, ponad interesy bieżące wynikające z krajowej polityki”.
Polski Fundusz Inwestycji Obronnych miałby otrzymywać w latach 2026–35 kwotę „nie mniejszą niż 90 proc. odnotowanego zysku [NBP] za dany rok”. „Nasz projekt ustawy nie stoi w kontrze z prezydenckim projektem. On jest projektem wspierającym projekt prezydenta” – dodał polityk PSL.
Czytaj też: Złote manewry Glapińskiego. I kuriozalny scenariusz: bezpieczna przystań czy bananowa republika
Walka z mobbingiem
Ministra pracy, rodziny i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przedstawi w Sejmie projekt nowelizacji kodeksu pracy i kodeksu postępowania cywilnego. W skrócie: chodzi o zwiększenie ochrony przed mobbingiem. „Ośmieszanie, izolowanie, wyzywanie, groźby pojawiające się regularnie w miejscu pracy to nie jest, nie powinno być i nie może być normą. To patologia” – tłumaczyła ministra.
Definicja mobbingu ma być jaśniejsza i szersza. Projekt przewiduje też ochronę przed działaniami odwetowymi i zwiększa maksymalne zadośćuczynienie, o które może ubiegać się pracownik. „Mobbing, czyli wedle nowej definicji uporczywe nękanie pracownika, to zjawisko, które ma destrukcyjny, niszczący wpływ na życie zarówno zawodowe, jak i osobiste. Pracownicy doświadczający mobbingu cierpią z powodu rozstroju zdrowia psychicznego i fizycznego, szczególnie często korzystają ze zwolnień lekarskich. Mobbingowany pracownik jest też znacznie mniej efektywny”, mówiła Dziemianowicz-Bąk.
Ustawa wprowadza „model racjonalnej ofiary”, zgodnie z którym ocena zachowania będzie się opierać nie tylko na subiektywnych odczuciach pracownika, ale i obiektywnych okolicznościach sprawy.