Trump i Xi w Białym Domu, atak w Jarosławiu, pedofil w Sztabie Generalnym. 5 ważnych tematów na dziś
1. Trump i Xi spotkali się w Białym Domu
„Prezydent Xi i ja nawiązaliśmy przyjaźń, naprawdę wielką przyjaźń, opartą na wzajemnym szacunku i żywotnych interesach naszego narodu” – powiedział Donald Trump. Jak zapewnił, „wielkie odmłodzenie chińskiego narodu i Make America Great Again mogą iść ręka w rękę”.
Rozmowy między liderami dotyczyć miały m.in. przyszłości handlu i rozwoju sztucznej inteligencji – jak zapowiadał Trump, liczył na wypracowanie „bardziej zbilansowanych” relacji handlowych. Z kolei Xi miał wyrazić nadzieję, że amerykański przywódca nie będzie naciskał w kwestii niepodległości Tajwanu.
„Donald Trump wciąż najwyraźniej wierzy, że osobisty, nieformalny kontakt z liderami mocarstw sprawi, że zaczną korygować swoją politykę w pożądanym dla USA kierunku. To oczywiście naiwne złudzenie” – komentuje na Polityka.pl Tomasz Zalewski. Poza przedłużeniem rozejmu w wojnie handlowej między USA a Chinami szczyt nie przyniósł – zgodnie z przewidywaniami – żadnych nowych porozumień w innych najważniejszych spornych kwestiach.
Xi zapowiedział za to, że dwie pandy trafią do nowego domu w Atlancie – w ramach tzw. pandziej dyplomacji. O tej politycznej tradycji Chin pisał na Polityka.pl Jędrzej Winiecki: „Gdy komuniści otworzyli się na świat, zaczęli dzielić się pandami. Najpierw dawali je w prezencie, od lat 80. w ramach systemu długoletniego użyczania w zamian za wysokie opłaty, sięgające ok. 1 mln dol. Zastrzegli też, że każdy osobnik, także urodzony za granicą, jest własnością chińskiego rządu”.
2. Atak w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz, napastnik zatrzymany
Na terenie opactwa na ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu na Podkarpaciu nożownik zaatakował pięć osób, w tym księży. Jeden z nich nie żyje, napastnika zatrzymano – to 31-letni obywatel Ukrainy, który w nocy wjechał do Polski z Niemiec.
Władze Jarosławia ogłosiły żałobę, w mieście zwiększono też liczbę policyjnych patroli, a wojewoda podkarpacka zwołała sztab kryzysowy. Do tragedii odniósł się premier Donald Tusk: „Morderca z Jarosławia jest w rękach polskiej policji. Trwają czynności. Sprawca to obywatel Ukrainy. Będzie ukarany z całą surowością polskiego prawa. Łączę się w bólu z bliskimi ofiar tego brutalnego ataku” – napisał na platformie X.
Napaść skomentował również Wołodymyr Zełenski, który podkreślił, że „sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem”. O sprawie pisze na Polityka.pl Jagienka Wilczak: „Dziś, kiedy nie znamy motywów zbrodni, może lepiej pomilczeć i choćby pomodlić się za ofiarę, jeśli ktoś potrafi i czuje taką potrzebę. W Jarosławiu ogłoszono żałobę. Sprawą ostatecznie zajmie się sąd”.
3. Prokuratura umorzyła śledztwo ws. Wałęsy
Były prezydent i przywódca „Solidarności” był podejrzany o składanie fałszywych zeznań w sprawie autentyczności dokumentów z tzw. teczek Kiszczaka. Śledztwo rozpoczęło się w 2017 r., a jego przedmiotem były okoliczności związane z dokumentami znalezionymi w domu wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku.
Wśród materiałów znalazły się rękopisy i podpisy przypisywane tajnemu współpracownikowi służb bezpieczeństwa o pseudonimie „Bolek”. W 2016 r. Lech Wałęsa, przesłuchiwany jako świadek, zaprzeczył, jakoby był autorem tych dokumentów – poza jednym przypadkiem.
Prokuratura zwróciła uwagę na niejasności w opinii biegłych, którzy porównywali próbki pisma Wałęsy z podpisami „Bolka”. Ostatecznie uznała, że nawet gdyby Wałęsa złożył nieprawdziwe zeznania, miał do tego prawo w ramach konstytucyjnego prawa do obrony.
„Analiza opinii biegłych pisma, na których opierały się zarzuty przeciwko Lechowi Wałęsie, doprowadziła prokurator do przekonania, że brak jest pewnych podstaw do uznania, że Lech Wałęsa jest autorem dokumentów ujawnionych w teczkach Kiszczaka, a tym samym nie ma dowodów, że kłamał podczas przesłuchania, które miało miejsce 13 kwietnia 2016 r., zaprzeczając temu, iż je sporządził” – poinformowała prokuratura.
4. Pedofil w Sztabie Generalnym. News „Polityki”
Rzecznik Sztabu Generalnego płk Marek Pietrzak potwierdził, że w czwartek doszło do przeszukania w Sztabie Generalnym. Czynności na wniosek prokuratury przeprowadziła Żandarmeria Wojskowa. W wyniku ich działań zatrzymany został oficer Wojska Polskiego. – Nie mogę udzielić więcej informacji, ale potwierdzam, że procedury zakończyły się wnioskiem o aresztowanie oficera – dodaje Pietrzak.
Jaki stopień posiadał zatrzymany żołnierz, nie wiadomo. Nie ujawniono również, w jakim pionie pracował. Płk Pietrzak odmówił też potwierdzenia informacji, że przeszukanie miało związek z poszukiwaniem treści pedofilskich. – Odsyłam w tej sprawie do Żandarmerii – uciął oficer. Na stronie Żandarmerii nie ma nawet informacji o prowadzonych dziś działaniach.
Ze źródeł, do których dotarła „Polityka”, wynika, że aresztowany oficer gromadził i rozpowszechniał treści o charakterze pedofilskim. Sprawa jest podwójnie bulwersująca. – Osoby zamieszane w takie sprawy są niezwykle podatne na szantaż i zdradę ojczyzny. A tak się składa, że w Sztabie Generalnym gromadzone są najbardziej wrażliwe dla bezpieczeństwa państwa informacje – mówi nasz rozmówca.
5. Sztuczna inteligencja zaatakowała rządowy portal Australii
Premier Australii Anthony Albanese ogłosił wszczęcie pilnego dochodzenia ws. ataku sztucznej inteligencji OpenAI na portal należący do systemu państwowej opieki zdrowotnej Medicare. Podkreślił, że na serwerach znajdowały się informacje odnoszące się do statystyk Medicare, nie zaś dane medyczne obywateli.
„Dzisiaj rozmawiałem z dyrektorem generalnym OpenAI Samem Altmanem, aby wyrazić głębokie zaniepokojenie Australii tym incydentem. Wyraziłem również swoje rozczarowanie tym, że firma zbyt długo zwlekała z poinformowaniem rządu o tym, co się wydarzyło, a sposób, w jaki przekazano tę informację, był nie do przyjęcia” – powiedział australijski premier. Choć do ataku doszło w czerwcu, to rząd został o nim powiadomiony 10 września.
To jeden z pierwszych publicznie opisanych przypadków, w których agent AI przeprowadził cyberatak na stronę rządową. O zagrożeniach – tych mniej i bardziej realnych – związanych z rozwojem sztucznej inteligencji opowiada w najnowszej „Polityce” informatyk i matematyk prof. dr hab. Piotr Sankowski: „Można już dość skutecznie używać modeli AI do przeprowadzania ataków na systemy komputerowe. Część ma blokady, ale można je przekonać, żeby to zrobiły, i są w tym bardzo skuteczne. Europa potrzebuje narzędzi, które mogą nas przed tym bronić”.