Recenzja filmu: „Odległa kraina”, reż. Gints Zilbalodis
Kafkowską baśń albo haiku na temat doświadczania śmierci – motoru napędowego życia – ogląda się z rosnącym zachwytem, który towarzyszy aż do samego końca.
Kafkowską baśń albo haiku na temat doświadczania śmierci – motoru napędowego życia – ogląda się z rosnącym zachwytem, który towarzyszy aż do samego końca.
Wnikliwy portret świadectwa wiary i cierpienia niewinnej ofiary.
Punktem wyjścia jest pożar w nocnym klubie Colectiv.
Oglądając ten „edukacyjny” dokument, niektórzy przetrą oczy ze zdumienia, inni uznają, że to czysta prowokacja.
Szumowska nadaje swojej opowieści kształt politycznej metafory.
„Sokół z masłem orzechowym” to szczere, nienachalnie zabawne kino drogi. Potrzebne w epoce nieżyczliwości i nietolerancji.
Niewątpliwie jedno z filmowych odkryć sezonu.
Pytania o moralność i etykę nauki, stawiane przez Delpy jako reżyserkę i scenarzystkę, wydają się wtórne.
Film nie pozostawia wątpliwości, dlaczego jedna z najsłynniejszych kobiet współczesnego świata stanowi inspirację dla milionów.
Gorzkie spojrzenie na Amerykę okaleczoną przez rasowe i społeczne podziały.
„Więcej niż myślisz” sprawia wrażenie historii z czasów miłosnych listów i marzeń o skradzionych pocałunkach.
Kapitalnie zagrana, trzymająca w napięciu kryminalna intryga z zemstą jako głównym motorem działania.
Gdyby główne role zagrały hollywoodzkie gwiazdy, kto wie, czy „Sergio” nie stałby się hitem.
Monologi i anegdoty, przeplatane archiwalnymi zdjęciami, fragmentami koncertów, układają się w intymną historię przyjaźni i wspólnej pasji.
Widowisko na miarę „Hero” i „Domu latających sztyletów”.
Film skupia uwagę na kluczowych i najbardziej zapalnych punktach nauczania Franciszka I.
Opowieść o samotności i poszukiwaniu wspólnoty.
Autor nie nakręcił filmu sensacyjnego, tylko czarną komedię.
Za porażkę tego ambitnego projektu odpowiada pozbawiony słuchu i wizualnej śmiałości reżyser Donato Carrisi.
Spełniony amerykański sen Pin-Juia okazuje się sumą niepowodzeń i życiowych porażek.