Recenzja płyty: Karaś/Rogucki, „Ostatni bastion romantyzmu”
Wchodzić w tę płytę proponuję ostrożnie i na wyrywki.
Wchodzić w tę płytę proponuję ostrożnie i na wyrywki.
Pewna brzmieniowa surowość nie pozostawia wątpliwości, że ciągle jest w tym więcej grania niż planowania.
Bardzo młodopolskie, rzewne pieśni z dekadenckimi tekstami i trudne do śpiewania, jednak wykonane są po mistrzowsku.
W warunkach rynku hiphopowego album Miuosha to superprodukcja otwarta na mainstream.
Tę fascynująco kalejdoskopową muzykę łatwo docenić, szczególnie w drugiej części albumu.
Jakub Jakowicz jest znakomitym wykonawcą dzieł Bacewicz
Z nowych opisów używek – bordeaux pite na paryskim bruku i wino Sangrita kupowane we Freshmarkecie.
Muzyka country dawno już opuściła swoje odosobnione miejsce w amerykańskiej kulturze.
Ellis nie odkrywa nowych lądów, jedynie potwierdza, że na jego terenie mało kto może z nim stanąć w szranki.
Rzecz do słuchania w całości, dość poważna w tonie, spójna brzmieniowo – z powracającymi glissandami i tą odświeżoną wokalistyką, jak gdyby Marcell stała się tu reżyserką samej siebie.
To druga płyta firmowana przez Polskie Radio Chopin (nadawane w internecie oraz w systemie DAB+) przypominająca nagrania naszych dawnych mistrzów.
Wokalista, gitarzysta i kompozytor Marcus King wychowywał się w domu pełnym muzyki. Jego ojcem był bluesman Marvin King, a młody Marcus bardzo chciał pójść w ślady ojca.
Trzeba mieć wielkie zaufanie do siebie i swojej marki, żeby wydając po kilkunastoletniej przerwie nową płytę, zatytułować ją po prostu „Who”.
Zestaw dziewięciu kompozycji doskonale broni się poza ekranowym kontekstem.
Autorskie podsumowanie 2019 roku w polskiej muzyce popularnej.
Autorskie podsumowanie 2019 roku w muzyce popularnej na świecie.
Autorskie podsumowanie 2019 roku w muzyce poważnej.
Autor tym razem wziął na warsztat cztery utwory Chopina, przerabiając je po swojemu i przeplatając własnymi dawnymi utworami.
Baza i platforma dla pokolenia polskiego jazzu przed czterdziestką – tym jest kierowana przez trębacza Piotra Damasiewicza grupa Power Of The Horns.
Płyta nie wymaga wysiłku intelektualnego, ale słucha się jej z przyjemnością.