Czego kryzys nie nauczył bankierów

Bez nauczki
Minęły dwa lata od upadku Lehman Brothers. Świat przeżył największy kryzys finansowy od Czarnego Wtorku 1929 r. Ale niewiele się nauczyliśmy.
W londyńskim City wróciły oszałamiające premie i wielkopański styl życia
Peet Simard/Corbis

W londyńskim City wróciły oszałamiające premie i wielkopański styl życia

Lehman Brothers wciąż działa. Do biur banku na Manhattanie codziennie przychodzą pracownicy, bank ma nawet prezesa, tyle że nie zajmuje się już pomnażaniem pieniędzy. Od dwóch lat w Lehmanie pracują prawnicy i księgowi od upadłości, próbując dojść, co bank posiada, a ile i komu jest winien. Analizują księgi rachunkowe, sprawdzają zasadność 65 tys. roszczeń, szukają ukrytego majątku, tak by wierzyciele dostali jak najwięcej. W tym tygodniu zlicytowali kolekcję dzieł sztuki z dyrektorskich pięter, prezesowskie skrzynki na cygara i logo banku z jego wieżowca w londyńskim City.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną