Węgry w kryzysie

Gulasz na kredyt
W porównaniu z Węgrami mamy zdrową nie tylko gospodarkę, ale nawet politykę. Ale ich kłopoty to przestroga przed tym, do czego prowadzi partyjny paraliż i przesadne uleganie oczekiwaniom społecznym.

W ubiegłym tygodniu Węgry wyłamały się z szeregu Unii Europejskiej i po raz drugi w swej historii przyjęły pomoc Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). Pakiet ratunkowy, podobny do ukraińskiego i zawierający także pomoc Unii i Banku Światowego, ma oddalić ryzyko bankructwa kraju, nieuniknionego, gdyby Węgry nie znalazły innego sposobu na zrefinansowanie swoich długów. 25,1 mld dol. wydzielonych do dyspozycji Węgier na najbliższych 17 miesięcy de facto podwaja ich rezerwy walutowe i ma odbudować zaufanie inwestorów do węgierskich aktywów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną