Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Rynek

Obajtek i człowiek Hezbollahu. Tusk pyta o Samera A. i jego związki z byłym prezesem Orlenu

Daniel Obajtek, były już prezes Orlenu czasu PiS Daniel Obajtek, były już prezes Orlenu czasu PiS Robert Neumann / Forum
Kim jest Samer A. i dlaczego Daniel Obajtek zrobił go prezesem spółki, z której wyciekło 1,6 mld zł, intryguje dziś nie tylko śledczych, ale także premiera Tuska. Najwyższy czas przyspieszyć z realizacją „konkretu nr 64” KO.

„Poprosiłem dziś o odwiedziny panów prokuratora generalnego i koordynatora służb, w sprawie kluczowej dla bezpieczeństwa państwa: miliardowej straty i możliwych powiązań z Hezbollahem byłego szefa Orlenu. Polacy muszą poznać prawdę. Nie ma na co czekać!” – napisał na platformie X Donald Tusk. Premier wyraźnie stara się przyspieszyć realizację konkretu nr 64 z listy 100 Konkretów Koalicji Obywatelskiej: „Rozliczymy wszystkie afery Daniela Obajtka, w tym sprzedaż udziałów w Rafinerii Gdańskiej”.

Czytaj także: „Sześć lat w piekle” Daniela Obajtka. Wójtowi Pcimia było po drodze, teraz się żali

Siedem śledztw dotyczących Orlenu

Były prezes Orlenu, który trząsł polską gospodarką przez sześć lat, stawiał do pionu ministrów, a nawet premiera Morawieckiego, a liczył się tylko z prezesem Kaczyńskim, dziś stał się personifikacją wszystkich patologii rządów PiS. Bez Obajtka zapowiedź rozliczenia państwa PiS pozostanie kolejną pustą obietnicą. Trwa więc prześwietlanie dokonań Daniela „wszystko mogę”, w co zaangażowane są cztery prokuratury w Warszawie i Płocku. W sumie prowadzonych jest siedem śledztw w sprawach dotyczących Orlenu. Sprawy te są różnej wagi – od nieprawidłowości w przetargach budowlanych, nieprzestrzegania ustawy kominowej czy manipulacji cenami paliw przed wyborami, aż po te największego kalibru, w tym fuzji z Lotosem i PGNiG.

Czytaj także: Daniel „żegnaj” Obajtek pieniądze liczyć umie. Ale NIK znalazł 5 mld manka

Kim jest Samer A. i jakie ma związki z Obajtkiem?

Jednak dziś najgorętsza afera związana jest z działalnością szwajcarskiej spółki Orlen Trading Switzerland (OTS). To właśnie tam doszło do utraty przez Orlen gigantycznych pieniędzy. Chodzi równowartość 1,6 mld zł w postaci przedpłat na ropę, której pośrednicy nie dostarczyli. Nie jest do końca jasne, po co Obajtek postanowił stworzyć w Szwajcarii tę spółkę, a jeszcze bardziej tajemnicza jest sprawa obsadzenia w charakterze jej prezesa Samera Awada, bliskowschodniego menedżera z polskim paszportem, ale adresem zamieszkania w Bahrajnie. Dziś znany jest jako Samer A., bo toczy się przeciwko niemu śledztwo dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzającej w latach 2008–13 VAT. Zatrzymany pod koniec lutego przez Centralne Biuro Śledcze Policji został wypuszczony za kaucją (250 tys. zł). Nie zabrano mu paszportu i nie zakazano opuszczania Polski, więc nie wszyscy wierzą w te mocne zarzuty CBŚ.

Kim jest Samer A. i dlaczego Obajtek zrobił go prezesem spółki, z której wyciekło 1,6 mld zł, intryguje dziś nie tylko śledczych, ale także premiera Tuska. Mówił o tej sprawie już w marcu, a teraz wrócił do niej, bo pojawiły się nowe informacje. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, ABW już w 2022 r. alarmowała, że Samer A. jest podejrzewany o związki z Hezbollahem. Informacje na ten temat pochodziły z różnych źródeł, w tym m.in. od amerykańskich służb wywiadowczych śledzących powiązania grup terrorystycznych metodą „follow the money”. Mimo tych ostrzeżeń Samer A. został prezesem OTS, bo jak niedawno stwierdził Obajtek, zarzuty służb jego zdaniem były dęte. A tak w ogóle to on tego Samera nie zna. Raz z nim rozmawiał, a za nominację odpowiadali inni członkowie zarządu, a konkretnie rodak z Pcimia – wiceprezes Michał Róg.

Robert Tomaszewski: Czy Szwajcaria pogrzebie Obajtka?

Były prezes Orlenu nadrabia miną. Na razie

Obajtek musi się odcinać, bo jak widać z tweeta premiera, ten widzi w nominacji Samera A. podstawę do podejrzenia go o związki z Hezbollahem. Były prezes Orlenu na razie nadrabia miną i odgryza się premierowi, przekonując, że „szuka afer tam, gdzie ich nie ma”, bo boi się legendy wszechmocnego do niedawna prezesa Orlenu, który został podkarpacką jedynką PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego. „Boi się mnie Pan na listach, taka jest prawda” – przekonuje Obajtek. Sprawa szwajcarskiej spółki Orlenu i jej bliskowschodniego prezesa jest rzeczywiście jedną z najbardziej zagadkowych. Warto przypomnieć, że Obajtkowi tak zależało na wyprowadzeniu z Polski handlu ropą, że wyrzucił z pracy Grzegorza Markiewicza, najlepszego specjalistę w dziedzinie zakupów ropy i gazu, jakiego miał Orlen i PGNiG. Powodem tego miały być obiekcje Markiewicza wobec szwajcarskiej spółki. Dziś Markiewicz został nowym prezesem Orlen Trading Switzerland i próbuje ratować, co jeszcze da się uratować. A Obajtek przekonuje, że „zaorał spółkę”. W sumie wiele spraw jest do wyjaśnienia, niekoniecznie związanych ze relacjami Obajtka z Hezbollahem. Oby Donald Tusk takimi rzucanymi publicznie zarzutami nie przeszarżował, chyba że ma jakieś twarde dowody, a nie ślady podejrzeń i poszlak. Al Capone poszedł siedzieć za przekręty podatkowe, a nie kierowanie Cosa Nostra. I ja bym się tej metody trzymał w przypadku Don Orelone.

Czytaj też: Don Orleone. Forowany przez PiS klan Obajtków traci stanowiska

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Nauka

Kleszcz: pospolity, łąkowy, afrykański. Dlaczego nam grożą i jak się ich pozbyć

Wiktoria Romanek z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego opowiada „Polityce” o tym, jak rozróżnić kleszcze, o Narodowym Kleszczobraniu oraz tym, co robić, gdy znajdziemy kleszcza wbitego w nasze ciało lub ciało naszego czworonożnego przyjaciela.

Maciej Jaźwiecki
16.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną