Społeczeństwo

W sprawie pedofilii biskupi mało wiedzą, ale dużo mówią

Od lewej: bp Artur G. Miziński, abp Marek Jędraszewski, abp Stanisław Gądecki, prymas Wojciech Polak, ks. Adam Żak Od lewej: bp Artur G. Miziński, abp Marek Jędraszewski, abp Stanisław Gądecki, prymas Wojciech Polak, ks. Adam Żak Adam Stępień / Agencja Gazeta
Biskupi wdawali się w mętne rozważania, rozmywające problem, który był głównym tematem, czyli przestępstwami seksualnymi w Kościele w Polsce. Słowo „przepraszam” nie padło.

Góra zrodziła mysz. Raport opracowany przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego jest małym krokiem w pożądanym kierunku. Dobrze, że w ogóle powstał, bo zmobilizował biurokrację kościelną do jakiegoś wysiłku, ale sam ojciec Adam Żak przyznał na konferencji prasowej dotyczącej raportu, że „mało wiemy”.

Rzeczywiście, mało jak na oczekiwania opinii publicznej. Zasadnicze liczby podane w raporcie to 382 zgłoszone przypadki przestępstw seksualnych popełnionych na nieletnich i 625 ich ofiar, w większości chłopców, w tym 345 poniżej 15. roku życia i 280 w grupie 15–18 lat.

Czytaj także: Mapa pedofilii w polskim Kościele

„Przepraszam” ze strony Kościoła nie padło

Żaden nie powinien mieć miejsca, żaden nie powinien być zamiatany pod dywan, sprawcy powinni ponieść odpowiedzialność, pokrzywdzonym i ich rodzinom należą się współczucie, wsparcie i odszkodowania. Ta konkluzja nie wybrzmiała podczas konferencji prasowej tak mocno, jakby można było tego oczekiwać. Jedynym hierarchą, który powiedział o bólu i wstydzie, jaki Kościół odczuwa w związku z ustaleniami, był prymas Polski abp Wojciech Polak. Ale nawet on nie dodał: „przepraszam”.

Na dodatek inni biskupi wdawali się chwilami w mętne rozważania, rozmywające problem, który był głównym tematem, czyli przestępstwami seksualnymi w Kościele w Polsce. Abp Jędraszewski zestawił określenie „zero tolerancji” z językiem nazistów i bolszewików. Abp Gądecki ubolewał nad „lustracją” Kościoła pod kątem pedofilii przez tych, którzy nie chcieli lustracji w mediach i innych środowiskach.

Takie uwagi tworzyły zły klimat do rozmowy na poważny temat. Szkoda, bo inni reprezentanci Kościoła obecni na konferencji wydawali się do niej gotowi i przygotowani. Z medialnego punktu widzenia prezentacja była zmarnowaną okazją i porażką pod względem tonu, języka i komunikacji z opinią publiczną.

Czytaj także: Kościół nie chce wziąć odpowiedzialności za pedofilię

Pedofilia. Liczby, których nie można zweryfikować

Rozważania, czy podane liczby są wielkie czy niewielkie w relacji do ogólnej liczby księży, seminarzystów czy ministrantów, są uprawnione, ale mniej istotne od pytania o ich wiarygodność. Jak można te liczby niezależnie zweryfikować? Nie można. Prymas Polak powiedział na konferencji, że gwarancją wiarygodności podanych statystyk jest pełna zgoda całego episkopatu na zbieranie danych dotyczących pedofilii w Kościele.

To jednak za mało, bo z raportu na ten sam temat przedstawionego w lutym papieżowi Franciszkowi przez delegację fundacji „Nie lękajcie się”, wspierającej pokrzywdzonych, wynika, że w wielu przypadkach diecezjalni biskupi milczeli, kluczyli lub wręcz chronili księży krzywdzicieli.

Mamy sytuację, w której pełny obraz skali i mechanizmów pedofilii w Kościele w Polsce raczej nie powstanie, póki sprawą nie zajmie się grupa badawcza niezależna od władz kościelnych i politycznych, a mająca mandat społeczny, tak jak działo się w Irlandii.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną