Rabaty na prenumeratę cyfrową Polityki

40% lub 50%

Subskrybuj
Społeczeństwo

Rzecznik Pawlak odleciał. Czemu nas to jeszcze dziwi?

Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak w Sejmie Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak w Sejmie Michał Dyjuk / Forum
Brak kompetencji, jaki zaprezentował rzecznik praw dziecka, powinien skutkować dymisją. Koalicja Obywatelska zapowiedziała w środę wniosek o odwołanie Mikołaja Pawlaka.

„Tam, gdzie potrzeba, tam stolarze powinni ciąć ławki na pół i w ten sposób powinny być przygotowywane szkoły”, „Edukacja seksualna w szkole jest”, „1 września, najważniejsze dla milionów Polaków święto”, „A czy zagwarantujemy, że wpuszczamy edukatorów do 20 tys. szkół i [że nie] będą wprowadzali treści, jak w Poznaniu, że wychwytują dziecko rozchwiane, zaniedbane, któremu dają jakieś środki farmakologiczne, żeby zmieniać jego płeć bez wiedzy i zgody rodziców i lekarzy?” – to tylko niektóre „perły mądrości”, jakimi Mikołaj Pawlak, obecny rzecznik praw dziecka, postanowił obdarować publiczność wtorkowego programu Konrada Piaseckiego „Piaskiem po oczach”.

Na tle powyższych wypowiedzi stwierdzenie, że „idea LGBT” kłóci się z polskim patriotyzmem, czy intelektualne wygibasy, że co prawda LGBT nie jest jak wirus, ale jak wirus się niesie, brzmią niemalże jak salonowy dowcip.

Zarządzanie przez dezinformowanie

Wydawać by się mogło, że oderwanie od rzeczywistości, brak kompetencji i dobrej woli w pełnieniu stanowiska, jakie zaprezentował na wizji RPD, powinny zagwarantować jego natychmiastową dymisję. Prawa dziecka to wszak poważna sprawa: takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie itd. Tymczasem idę o zakład, że to mnie państwo bierzecie za osobę niespełna rozumu, skoro w ogóle dymisję rzecznika rozważam na poważnie.

Niestety obawiam się, że o to właśnie chodzi. Po wygranej Andrzeja Dudy w wyborach na drugą kadencję, powtórzeniu większościowego (w przeliczeniu na miejsca w ławach sejmowych) wyniku w wyborach parlamentarnych, w sytuacji szybko wymykającej się spod kontroli pandemii i galopującego zadłużenia obóz władzy sięga po sprawdzone metody zarządzania informacją przez absolutną dezinformację.

Publiczne opowiadanie nieprawdy przez przedstawicieli władzy na najróżniejszych szczeblach powinniśmy pamiętać z poprzedniego ustroju. Wówczas chodziło przede wszystkim o propagandę gospodarczego sukcesu, a zapewnianie o nim w dobie chronicznego niedoboru wymagało podobnych intelektualnych wyczynów, jakie widzieliśmy w wykonaniu Mikołaja Pawlaka w TVN24 (i jakie, obawiam się, w najbliższym czasie oglądać będziemy coraz częściej). Było to zresztą przedmiotem niekończących się żartów.

Czytaj też: Rzecznik praw dziecka w pandemii się nie spisał

Protokoły mędrca Pawlaka

Z mojego dzieciństwa w PRL pamiętam szczególnie jeden dowcip: o lekcji przyrody, na której pani zaczęła opowiadać dzieciom, że szkło robi się z piasku. „My wiemy, że pani musi tak mówić” – odparł współczująco jeden z uczniów, tak przyzwyczajony do „wciskania kitu” na temat cudownych rozmnożeń deficytowych towarów i naprawianych bohaterskim rzutem na taśmę awarii, że aż nie był zdolny przyjąć do wiadomości, że raz usłyszał prawdę.

Bo kiedy prawda robi się niewygodna, zaczyna się ofensywa znieczulania na kłamstwo, przyzwyczajania do jego wszechobecności, demontowania oczekiwania, jakie wszyscy powinniśmy jakoś tam mieć w demokracji – że aparat państwa będzie rzetelnie zdawał sprawę przed obywatelami. Nawet jeśli w gąszczu fałszu trafi się coś prawdziwego, nie damy rady tego wyłuskać. Ten mechanizm to znane narzędzie propagandy (doskonale opisane jako działalność Ministerstwa Prawdy w „Roku 1984” Orwella).

Mechanizm ten skądinąd szczególnie chwyta w odniesieniu do treści o zabarwieniu seksualnym i religijnym – na dwóch polach, w których niewiele mamy pewności co do tego, jak to robią inni czy „jak to w zasadzie powinno być”. Znamy to z seksualnej metaforyki antysemickich klisz, jakoby Żydzi byli „zniewieściali”, a zarazem niezwykle popędliwi, ale też z upiornego fantazmatu o mordzie rytualnym.

Rzecznik praw dziecka skleił te dwa tropy w jedno: „edukatorów seksualnych” raczących „zagubione dzieci” pigułkami „na zmianę płci”. Takie Protokoły Mędrców Syjonu 2.0, wersja dla dorosłych. Dziś już wiemy, że Protokoły Mędrców Syjonu były dziełem funkcjonariusza carskiej Ochrany. Ciekawe, jakie tajne służby piszą skrypty polskim oficjelom?

Czytaj też: Jak działa propaganda?

Najpierw idą po prawdę

Do tego kolejny nawracający wątek – LGBT jest sprzeczne z „polskim patriotyzmem”, bo reprezentowane jest przez Margot, która pokazała środkowy palec i określiła Polskę wulgarnym mianem. Nie dajmy się zwieść: nawet gdyby Margot palce trzymała grzecznie na podołku, a buzię w ciup, wątek o antypatriotyzmie rozwijany byłby w najlepsze pod dowolnym innym pretekstem. Podobnie jak ten o rzekomej „agresji LGBT”, który jednak trudniej podtrzymywać przy życiu, kiedy ilustrują go zdjęcia osiłków w czerni górujących nad raczej wątłymi nastolatkami czy studenciakami.

Nadużycia władzy są stałym problemem w teorii i praktyce demokracji. Komunikowanie nieprawdy i kompromitowanie powagi urzędów to wcale nie najmniejsze z nich. Bez informacji i zaufania tracimy możliwość planowania działań. Dlatego najlepiej byłoby zareagować jak najszybciej, domagając się dymisji rzecznika praw dziecka. Bo zanim przyjdą po Żydów i naszych sąsiadów, a w końcu i po nas, to najpierw przychodzą po prawdę.

Czytaj też: Paździerzowa propaganda PiS

* Koalicja Obywatelska zapowiedziała w środę wniosek o odwołanie Mikołaja Pawlaka. „Rzecznik praw dziecka opuścił dzieci, kiedy tylko objął swoją funkcję. Zamiast zajmować się sprawami dzieci, zajmuje się błyszczeniem w mediach. Robi to na dodatek w sposób nieudolny” – mówiła na konferencji prasowej posłanka Barbara Nowacka.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Polityka przy stole. Symulator kampanii wyborczej i inne planszówki

Kogo znane na co dzień z ekranów i gazet polityczne spory nadal bardziej ekscytują, niż męczą, może sprawdzić swoich sił w ich wersji pudełkowej. Uwaga – wciągają jak prawdziwe.

Michał Klimko
25.11.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną