Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Strach o stypendia. Jak system będzie wyglądał po zmianach? Studia stają się wyzwaniem

Inauguracja roku akademickiego Inauguracja roku akademickiego Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
Temperaturę dyskusji o wysokości stypendiów podniosła nowelizacja Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce. A także średnie koszty utrzymania – dziś wynoszą 3979 zł miesięcznie, 2 tys. zł więcej niż sześć lat temu.

Prace nad nowelą zaczęły się jesienią zeszłego roku. W połowie października posłowie sejmowej komisji ds. deregulacji pochylili się nad rządowym projektem nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce. Zgodnie ze zmianami uczelnia w danym roku nie może wydać na stypendia rektora więcej niż 40 proc. środków z całej puli wsparcia dla studentów. Według przedstawicieli ministerstwa chodzi o „uelastycznienie zasad i lepszą efektywność wykorzystania funduszy stypendialnych”.

Na wspomnianym posiedzeniu sejmowej komisji reprezentujący Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich prof. Jarosław Gołębiowski z SGGW tłumaczył, że proponowana przez ministerstwo nowelizacja spowoduje, że albo mniej studentów będzie mogło zdobyć stypendia, albo będą one niższe. Zaproponował podniesienie limitu wyznaczonego na 40 proc. środków, jakimi dysponuje w danym roku uczelnia na fundusz stypendialny.

Strach studentów rośnie

Te uwagi uwzględniono, pułap podniesiono do... 45 proc. Poprawkę przyjęło też ministerstwo, a nowe przepisy – obejmą w sumie ok. 150 tys. studentów – miały zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2026 r. Według aktualnych danych stypendia socjalne, wynikające z trudnej sytuacji, pobiera ok. 53 tys. studentów, stypendia rektora przyznawane za wyniki w nauce i inne osiągnięcia, np. sportowe – ok. 93 tys. Wsparcie stypendialne otrzymuje także ok. 21 tys. osób z niepełnosprawnościami.

W grudniu 2025 r. znowelizowaną ustawę podpisał prezydent Karol Nawrocki. Przepisy zaczną obowiązywać od nowego roku akademickiego 2026/2027.

A do ofensywy przystąpiła partia Razem. Na swoim wrocławskim profilu na Facebooku opublikowała alarmistyczne wpisy: „Jeszcze w 2020 r. najlepsze studentki i studenci dostawali 1,7 tys. zł. Dziś stypendium wynosi zaledwie 1 tys. zł. Kwota niższa niż 5 lat temu, mimo że ceny wszystkiego wokół poszybowały w górę. Koszty życia rosną, a uczelnia obcina wsparcie. Dla wielu młodych ludzi to różnica między kontynuowaniem studiów a rezygnacją z marzeń”; „Nie gódźmy się na uniwersytet tylko dla bogatych”; „Dostęp do nauki nie powinien zależeć od zasobności portfela. Uniwersytet publiczny powinien wyrównywać szanse, a nie je pogłębiać”.

Wysokości stypendiów studenckich po wpisie Razem przyjrzała się też lokalna „Gazeta Wrocławska”, do której list o coraz niższych stypendiach wysłał student Politechniki Wrocławskiej, alarmujący, że „(…) Rektor zdecydował się niemal dwukrotnie obniżyć kwotę stypendium socjalnego. W ubiegłym roku wynosiło ono 1,9 tys. zł, natomiast w tym roku jest to już tylko 1 tys. zł. W takim tempie stypendium zostanie wkrótce całkowicie zlikwidowane. Kwota ta nie jest w stanie pokryć nawet kosztu wynajmu niewielkiego pokoju we Wrocławiu, nie mówiąc już o kosztach codziennego życia”.

Z kolei Radio Zet o komentarz poprosiło rzeczniczkę prasową Uniwersytetu Wrocławskiego. Katarzyna Górowicz-Maćkiewicz wyjaśniła, że przywoływana przez Razem Wrocław kwota 1,7 tys. zł obowiązywała jedynie... przez część 2020 r. „Obowiązujący wówczas ustawowy rygorystyczny próg uprawniający do pobierania stypendium socjalnego spowodował, że liczba uprawnionych studentów do wsparcia socjalnego zmalała. To pozwoliło – zgodnie z ustawą – przekazać środki na stypendia rektorskie, aby nie zwracać ich do ministerstwa. Gdybyśmy ich nie przeznaczyli na stypendium rektora, tylko zwrócili – w kolejnym roku dotacja ministerialna na fundusz stypendialny dla UWr byłaby mniejsza” – tłumaczyła Górowicz-Maćkiewicz, dodając, że wszystkie stypendia i zapomogi finansowane były i są ze środków przekazywanych przez ministerstwo. I zgodnie z ustawą, przed jej nowelizacją, uczelnie na stypendia rektorskie, a więc za wyniki w nauce czy osiągnięcia sportowe, mogły przeznaczyć nie więcej niż 60 proc. środków wydatkowanych łącznie w danym roku na stypendia socjalne, rektora i zapomogi.

Studia stają się wyzwaniem

Ministerstwo uspokajało, że zmiany w żaden sposób nie zagrożą studentom, którzy borykają się z problemami finansowymi, ale nikt strachu o wysokość stypendiów skutecznie nie rozbroił.

Ustawa o szkolnictwie wyższym i nauce określa wysokość miesięcznego dochodu na osobę w rodzinie studenta, która uprawnia do ubiegania się o stypendium socjalne: nie może ona przekraczać 45 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalonego od dnia 1 stycznia roku poprzedzającego rok akademicki, na który stypendium jest przyznawane. Płaca minimalna w 2025 r. wynosiła 4660 zł, od 1 stycznia 2026 r. to 4806 zł brutto. Progi dochodowe w poszczególnych kategoriach stypendium socjalnego, jak i wysokość stawek stypendialnych, władze uczelni uzgadniają z samorządami studenckimi.

We Wrocławiu, według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2025 r., przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wynosiło 9,4–9,7 tys. zł, co stawia miasto w czołówce pod względem zarobków w Polsce. Średnie zarobki w IT i sektorze profesjonalnym przekraczały nawet 14 tys. zł. Na tym tle stypendia socjalne wiązane z dochodem na członka rodziny pokazują, że studia rzeczywiście stają się wyzwaniem. Na tutejszym Uniwersytecie Medycznym w roku akademickim 2024/2025 r. stypendium socjalne wynosiło 1,2 tys. zł (najwyższe) i mogli je otrzymać studenci, w rodzinie których dochód na osobę wynosił do 600 zł miesięcznie. Przy dochodzie od 600,01 zł do 1294,40 zł stypendium wynosiło 800 zł. Na wywołanym przez Razem do tablicy Uniwersytecie Wrocławskim stypendium wynosi 2 tys. zł – przy dochodzie do 700 zł netto na członka rodziny, a 1,7 tys. zł – przy dochodzie od 700,01 zł do 1570,50 zł. Na Uniwersytecie Przyrodniczym studenci mogą liczyć na stypendium 2,7 tys. zł (dochód na członka rodziny do 823 zł), a 2,2 tys. zł, jeśli ten dochód wynosi od 823,01 zł do 1908,90 zł.

Według raportu opracowanego przez Warszawski Instytut Bankowości razem ze Związkiem Banków Polskich „Portfel Studenta” w 2025 r. średnie koszty utrzymania studenta wynoszą 3979 zł miesięcznie, o 2 tys. zł więcej niż sześć lat temu. Lwią część wydatków pochłania wynajem. We Wrocławiu pokój we wspólnym studenckim mieszkaniu kosztuje od 900 do 1,6 tys. zł. W Warszawie od 1,1 tys. do blisko 2 tys. zł.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Świat

Lęk przed drugą Jałtą. Trzech drapieżców gra już nowy koncert mocarstw? Trudny czas dla Europy i Polski

Amerykańska interwencja w Wenezueli i zapowiedzi Donalda Trumpa o zagarnięciu Grenlandii zapowiadają inny porządek świata. Fatalny dla takich krajów jak Polska.

Tomasz Zalewski z Waszyngtonu
13.01.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną