Afryka: krajobraz po piłce

Czarna wdzięczność
Miesiąc piłkarskiej fiesty zmienił RPA, a może i całą Afrykę.
TheGiantVermin/Flickr CC by SA

Ach, co to był za mundial! Ceremonię otwarcia obejrzało pół miliarda ludzi w ponad 200 krajach. Ponad 3 mln widzów przewinęło się przez stadiony podczas rozgrywek. Gdyby jeszcze na inauguracji pojawił się prawie 92-letni Madiba – przydomek Nelsona Mandeli, ojca nowej Afryki Południowej – wszystkim stanęłyby łzy w oczach. To było święto futbolu, ale także celebracja Afryki. „Africa, unite!” – apelowała słowami przeboju Boba Marleya bulwarówka wydawana w Soweto, dzielnicy Johannesburga zamieszkanej przez czarnych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną