Po wizycie Siergieja Ławrowa w Polsce

Śpiewny język rosyjski
Minister spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow nie tylko złożył wizytę w Warszawie, ale wziął udział w dorocznej naradzie polskich ambasadorów - na zaproszenie naszego ministra.

Na konferencji prasowej podkreślał, że rosyjskie władze są zdecydowane, by „całkowicie uzdrowić nasze (z Polską) stosunki i w pełni wykorzystać potencjał sąsiedztwa”. Mówił też, że oba kraje „chcą prawdy”. A że mówił językiem Puszkina i Achmatowej dodał jeszcze, że takie kraje - jak nasze - powinny ze sobą „żyć po ludzku, po dobrosąsiedzku”. Tłumacz, może trochę speszony patosem przekładał to na normalizację. Mniejsza o terminy, śpiewny język rosyjski opisywał dobre intencje; co pozostaje faktem, że Ławrow wyszedł ku nam dobrych kilka kroków naprzód.

Wszystkie cele, jakie publicznie sobie dzisiejsza Rosja stawia - tak w stosunkach z Polską - jak i z całym światem zachodnim Polsce odpowiadają. Demilitaryzacja stosunków i ich osadzenie w gospodarce, nasilenie kontaktów ludzkich, w tym kontaktów młodzieży, współpraca forum regionów - cały ten zestaw Polacy powinni zdecydowanie poprzeć. Im lepsza, im spokojniejsza i zamożniejsza będzie Rosja, tym silniejsza i bogatsza będzie też Polska. Na dobrej Rosji możemy tylko zyskać, tak jak przez złą i zbrodniczą traciliśmy i cierpieliśmy w przeszłości.

A co z rachunkiem krzywd? To nie współcześni Rosjanie nas krzywdzili. Może trzeba przypomnieć, że patriarcha Cyryl nazwał Katyń „Rosyjską Golgotą”, współczesna Rosja, przecież też ofiara stalinowskich zbrodni, budzi się do własnego rachunku sumienia z przeszłości i przychodzi jej to z trudem, ale popychana jest obecnie do tego zarówno przez Cerkiew jak i władze. A co z zaufaniem do Rosji - w Polsce tak doświadczonej przez historyczne sąsiedztwo?

Nabierajmy owego zaufania powoli, ale nie za powoli. W sprawach przeszłości poprzyjmy - Dom Polsko-Rosyjskiego Dialogi i Porozumienia. Zobaczymy kiedy powstanie i z jakim budżetem. Ale Ławrow i Sikorski wymielili długą listę wspólnych współczesnych przedsięwzięć. Na każdy dobry rosyjski krok odpowiadajmy natychmiast tym samym. Gdyby coś szło źle - nie kryjmy rozczarowania, alarmujmy. Jeśli nie wiemy, jaki jest stan stosunków polsko-rosyjskim i w jakim kierunku idą? W razie wątpliwości dzwońmy do szefów od spraw trudnych - profesorów Rotfelda i Torkunowa - oni powiedzą.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj