Świat

Nie można zabić częściowo

Kara śmierci w USA - dialog jest bez sensu

23 września trującym zastrzykiem w więziennej celi śmierci zakończyło się życie Teresy Lewis. Mąż po niej nie zapłakał, bo Lewis zleciła dwóm młodym killerom jego zabójstwo, a oni zabili i jego, i pasierba Lewis, w ich własnych łóżkach nocą.

Lewis przyznała się do winy. Sąd orzekł karę śmierci, killerów skazano na dożywocie. Gubernator stanu Virginia nie skorzystał z prawa do odłożenia egzekucji. Lewis umarła po ośmiu latach spędzonych w więzieniu i niemal sto lat po poprzedniej kobiecie straconej w tym stanie.

Straszne? Tak, straszne, ale zależy co i zależy dla kogo. Debata o karze śmierci toczy się w Stanach od wielu dekad. Jak do tej pory, przeciwnicy kary śmierci przegrywają. Owszem, rośnie liczba stanów, które jej nie wykonują, nie wykonuje się jej też w zasadzie na szczeblu federalnym, lecz śmiertelna opcja pozostaje w mocy.

Był czas moratorium, ale od 1976 r. karę odwieszono. USA są w tej samym klubie, co Chiny i Iran. Ale przejmują się tym w Stanach głównie wykształciuchy, społecznicy i część chrześcijan, w tym także ci, którzy są konsekwentnie "obrońcami życia" – są przeciw aborcji i przeciw karze śmierci.

Większość społeczeństwa – nie tylko w Stanach, ale i w Europie – jest za. Oni karę śmierci uważają nie za barbarzyństwo w majestacie prawa i państwa, lecz za akt sprawiedliwości słusznie należący się rodzinom i bliskim ofiar, i społeczeństwu.

W debacie o karze śmierci wszystkie argumenty za i przeciw są powszechnie znane. Można sobie wyrobić zdanie. Jednak dialog jest bez sensu, bo nie da się wypracować żadnego kompromisu. Nie można zabić częściowo. Nie można częściowo nie zabić. W demokracji można tylko być i działać za albo przeciw karze śmierci.

Tak jak komu każe sumienie. Mnie każe być przeciw.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną