Syte pokolenie buntu 1968 r.

Dzieci przejadły swoją rewolucję
Baby-boomersi, którzy w 1968 r. wyrywali kostki bruku przed paryską Sorboną i po nocach wznosili barykady, mają dziś po sześćdziesiątce. Porzucili bunt, żyją jak burżuje.
Paryż w maju 1968 r.
AKG-IMAGE/EAST NEWS

Paryż w maju 1968 r.

To pokolenie zdrajców – twierdzi w swojej książce „Ekonomiczne złudzenie” historyk i demograf Emmanuel Todd. Dawni młodzi idealiści zdradzili głoszone przez siebie idee; hasła wolności przekuli w sukces społeczny i zawodowy, zajmując bez skrupułów strategiczne stanowiska w mediach, kulturze czy polityce. Wystarczy wspomnieć chociażby polityka Daniela Cohn-Bendita, Czerwonego Danny’ego, dziennikarza i długoletniego patrona dziennika „Libération”, Serge’a July czy charyzmatycznego, mitycznego dyrektora „Le Monde” Jean-Marie Colombaniego – wszyscy umościli się wygodnie w luksusie i korzystają z wszelkich apanaży należnych władzy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną