Rząd w Madrycie ma kłopoty

Hiszpańska solidarność
Hiszpański rząd i premier Mariano Rajoy pracuje ostatnio pod wielką presją i to na kilku frontach. Katalonia żąda separacji i oczekuje przeprowadzenia w tej sprawie pod koniec listopada referendum, w Madrycie trwają protesty przed dalszymi cięciami, które Rajoy już zapowiedział, i których listę ma ogłosić pod koniec tego tygodnia, a z Brukseli cały czas płyną sygnały, że dziura w budżecie wciąż jest duża i jeśli Hiszpanie nie wygenerują kolejnych oszczędności na żadną pomoc z Unii nie mają co liczyć.

Katalońskie żądania separacji są podsycane ich własnymi kłopotami finansowymi, które w ostatnich miesiącach zmusiły Katalończyków do poproszenia o 5, a nawet 6,5 mld euro pożyczki. Wsparcie popłynie z utworzonego wcześniej przez premiera funduszu awaryjnego na pomoc dla potrzebujących regionów. Ale w Katalonii nikt nie mówi, że bezpośrednią przyczyną kłopotów gospodarczych regionu jest głęboka recesja, która nastąpiła po pęknięciu bańki budowlanej i rozrzutność kolejnych regionalnych rządów, które przez lata prosperity lekką ręką wydawały pieniądze nie robiąc żadnych oszczędności.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną