Margaret Thatcher (1925-2013). Przeczytaj wspomnienia
Margaret Thatcher jako pierwszy polityk w brytyjskiej w historii na stanowisku premiera rządziła przez trzy kadencje (1979-1990). Przez ostatnie lata chorowała, zmarła na udar mózgu. Przedstawiamy wspomnienia o byłej premier.
Margaret Thatcher w 1985 r.
Brian Smith/Reuters/Forum

Margaret Thatcher w 1985 r.

Hanna Suchocka, była premier:

Z Margaret Thatcher miałam okazję spotkać się kilkakrotnie. Pierwszy raz, gdy byłam premierem, a Ona już nie podczas mojej wizyty w Londynie. Robiła spore wrażenie, a zwłaszcza dla mnie, osoby zaczynającej misję publiczną. Była nawet dla mnie idolem, podziwiałam jej stanowczość i zdolności polityczne. Była niewątpliwie wielką osobowością, osobą uprzejmą, ale jednak trzymającą pewien dystans.

Pamiętam, że kiedy sama byłam premierem dziennikarze zapytali mnie, czy jestem „Drugą Margaret Thatcher”, odpowiedziałam, że jestem Pierwszą Suchocką, bo nie chciałam Jej naśladować, a także sytuacja oraz systemy polityczne Polski i Wielkiej Brytanii były bardzo odmienne.

Pamiętajmy, że dla Polski była również ważnym symbolem, wspierała polskie dążenia demokratyczne, o czym świadczy Jej wizyta w Polsce w 1988 r.

Tadeusz Mazowiecki, były premier:

Odchodzi jedna z Wielkich… Po raz pierwszy spotkaliśmy się w 1988 r., gdy przyjechała do Polski i odwiedziła także Lecha Wałęsę w Gdańsku. Było to niezwykle ważne spotkanie. Pamiętam, że była niezwykle zorganizowana, kontrolowała każdą minutę. Była też osobą o niezwykle zdecydowaną. Pamiętam, że kiedy spotkaliśmy się potem w Londynie, dokąd pojechałem na Jej zaproszenie, zbiegło się to z konferencją ministrów spraw zagranicznych w Ottawie, gdzie postanowiono o Konferencji 2 plus cztery [seria zorganizowanych w 1990 r. spotkań przedstawicieli NRD i RFN oraz USA, Wielkiej Brytanii, Francji i ZSRR, na których omawiano sprawy dotyczące zjednoczenia Niemiec – red.]. Uzyskałem wówczas mocne poparcie dążeń Polski, by zakończyć sprawy naszej zachodniej granicy z Niemcami i udało się, by ówczesny minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski uczestniczył w tej konferencji. Margaret Thatcher rozumiała, że dla Polski to sprawa niezwykle istotna, choć już wtedy zauważyłem pewne Jej obawy wobec aspiracji Niemiec w obliczu zjednoczenia, chociaż historia tych obaw nie potwierdziła.

Pamiętam również, że interesowała się relacjami Europy wobec Związku Radzieckiego i mocno promowała Gorbaczowa, którego zauważyła zanim objął tak eksponowaną funkcję. Niewątpliwie odegrała wielką rolę, wywierała mocny nacisk – także z Ronaldem Reaganem, a potem Georgem Bushem na przemiany w ZSRR.

Jan Krzysztof Bielecki, były premier:

Pierwszy raz spotkałem się z Margaret Thatcher w 1988 r. podczas jej wizyty w Polsce. To było spotkanie w kościele św. Brygidy w Gdańsku, na które przyszło wielu ludzi Solidarności. To było dla mnie wielkie przeżycie, bo od początku lat 80. Margaret Thatcher była dla mnie symbolem demokracji i wolności. My bardzo potrzebowaliśmy takiego międzynarodowego wsparcia i ona nam je przywiozła. To był czas wielkiej beznadziei i marazmu. Nie przejmowała się, że w Polsce rządzi Wojciech Jaruzelski, ale odważnie z podniesioną głową spotkała się z ludźmi, którzy chcieli innej Polski. Była dla mnie, już jako premiera w 1991 r., wzorem reformowania gospodarczego kraju. Opracowując plan redukcji długu publicznego korzystaliśmy z recept „Żelaznej Damy”. Wiem, że jej sposób patrzenia na gospodarkę bardzo inspirował wicepremiera, ministra finansów Jacka Rostowskiego, który przecież wiele lat spędził w Wielkiej Brytanii.

Drugi raz spotkałem się z nią w 1991 r., kiedy byłem premierem i przyjechała do Polski na moje zaproszenie. Po tej wizycie przysłała do mnie bardzo osobisty list, z którego zapamiętałem jej silne wsparcie dla reformowania polskiej gospodarki. Potem pojechałem do Margaret Thatcher do Wielkiej Brytanii razem z Hanną Suchocką. Zauważyłem wtedy, że choć w polityce to prawdziwa Żelazna Dama, to w relacjach osobistych jest bardzo ciepłą i opiekuńczą osobą. Pamiętam, że przed wyjściem do dziennikarzy powiedziała Hannie Suchockiej , by poprawiła makijaż, a mnie w czasie obiadu napominała, abym się porządnie najadł. Była też bardzo dowcipną osobą, co pokazała kiedyś na naszej wspólnej konferencji w Pradze, kiedy pojechaliśmy tam na zaproszenie Vaclava Havla. Podała mi wtedy karteczkę z zabawnym komentarzem na temat mojego wystąpienia. 

Jacek Rostowski, wicepremier, minister finansów:

Margaret Thatcher była osobą o niezwykle silnej osobowości. Powinniśmy być jej szczególnie wdzięczni, bo to ona razem z Janem Pawłem II i Ronaldem Reaganem, stworzyli sytuację polityczną, dzięki której wygrali bitwę intelektualną z komunizmem. Przez co sami komuniści, tak naprawdę, przestali w ten system wierzyć.

W wymiarze moralnym - była to zasługa naszego Papieża, w wymiarze potęgi Zachodu, stworzonego systemu obronnego - była to zasługa determinacji Prezydenta Reagana. Natomiast w wymiarze intelektualnym, w wymiarze afirmacji najważniejszych wartości: wolności, nie tylko politycznej, ale także gospodarczej - największe zasługi miała była Pani Premier Margaret Thatcher. To ona, w gronie wielkich liderów początku lat 80-tych, doprowadziła do pokojowego upadku komunizmu i dzięki temu, do odzyskania niepodległości i demokracji przez nasz kraj.

Myślę, że to wielkie zwycięstwo demokracji, które nastąpiło pod koniec lat 80-tych, jest wielkim pomnikiem historycznym Margaret Thatcher

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną