Świat

Ukraiński Salomon?

Prezydent Wiktor Janukowycz ułaskawił byłego szefa MSW w rządzie Julii Tymoszenko, Jurija Łucenkę. Wyroki sądowe ciążące na polityku, skazanym za nadużycie władzy, pozostają jednak w mocy. Były minister nie może więc wystartować w wyborach – ani parlamentarnych, ani prezydenckich. Ułaskawienie byłej premier w podobnym trybie byłoby salomonowym rozwiązaniem dla Janukowycza. Po takim ustępstwie Bruksela musiałaby ratyfikować umowę stowarzyszeniową z Ukrainą. Uwolniona, lecz niezrehabilitowana Tymoszenko nie mogłaby jednak zagrozić głowie państwa w przyszłych wyborach prezydenckich ani nawet znaleźć się w Radzie Najwyższej. Trudno w takich warunkach wyobrazić sobie jej dalszą karierę polityczną.

Jednocześnie uwolnienie byłej premier skomplikowałoby życie opozycji, która straciłaby jednoczący symbol – lidera za kratkami, a zyskała kolejnego lidera na wolności, który w dodatku nie przywykł do dzielenia się władzą. Powrót Julii Tymoszenko mógłby być zatem zwycięstwem Janukowycza.

Polityka 15.2013 (2903) z dnia 09.04.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 8

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Ula: Zaczęło się od typowego lesbijskiego zauroczenia

Przyjechałam do Łodzi z małej wioski w 1983 r. Do liceum. Moją trzecią fascynacją była koleżanka z bursy. W bursie to nie mogło się rozwinąć (nocą panie robiły nam naloty, z zaglądaniem pod kołdry).

Edyta Gietka
18.08.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną